Zaraz po meczu odbyła się konferencja prasowa, na której głos zabrali trenerzy obu zespołów. Jako pierwszy mecz skomentował Piotr Nowak, a zaraz po nim Piotr Stokowiec.
Piotr Nowak (Lechia Gdańsk): - To całe spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie graliśmy jedno z najlepszych 45 minut. Mogliśmy tych bramek strzelić kilka więcej. To na co uczulałem zawodników po zejściu na przerwę, że trzeba być czujnym przy dwójce napastników. Ta bramka dla Zagłębia wprowadziła nerwowość. Po podwójnej zmianie było nam łatwiej i mieliśmy więcej spokoju. W samej końcówce mieliśmy kilka sytuacji, które mogliśmy i powinniśmy zamienić na bramki.
- W pierwszej połowie widać było, że ta gra nas cieszy. Z tej połowy jestem zadowolony, że tak to się ułożyło. Uważam, że zasłużenie wygraliśmy. To ważne zwycięstwo po tym ostatnim meczu. Nie będę od zawodników wymagał rzeczy niemożliwych, ale w pierwszej połowie pokazali wyśmienity futbol.
- Przy dwóch napastnikach Zagłębia brakowało nam jednego neutralnego obrońcy. Stąd zmiana Vitorii. Brakowało "wieżowca", który będzie czyścił wszystkie dośrodkowania. Cieszę się, że zadebiutował i pokazał się z dobrej strony. Nie mogliśmy zaryzykować jego występu od początku ze względu na jego podróże do Kanady.
Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin): - Chciałbym zacząć od drugiej połowy. Fatalnie zagraliśmy pierwsze 30 minut i potem musieliśmy gonić wynik. Dokonaliśmy różnych roszad żeby pobudzić zespół i to się udało. Po to kibice przychodzą na stadion żeby się emocjonować. Nie udało się wygrać, ale drużyna bardzo dobrze zareagowała i jestem z tego zadowolony. Przed meczem chciałem żebyśmy wygrali. Gramy o pełną pulę. Dzisiaj nie udało się. My wróciliśmy do gry i pokazaliśmy, że z taką drużyną jak Lechia możemy grać dobrze i zepchnąć ich do defensywy. Mam nadzieję, że z Lechią zagramy jeszcze dwa razy. Pierwszą bitwę przegrywamy.
- Widać, że Filip Starzyński nie jest w pełni sił. Powoli będziemy go wdrażać. Samo nazwisko nie będzie grało. Musi zafunkcjonować pewien proces. Spokojnie. Ja jestem cierpliwy.
- To nie jest tak, że Adrian Rakowski był najsłabszy. Padło na niego, bo chcieliśmy zmienić taktykę. Adrian grał jak cała drużyna. Było 10 zawodników do zmiany. To nie jest tak, że wszystkiemu winien jest Rakowski. Gdybyśmy strzelili gola na 2:2, to byłby majstersztyk. Cieszy to, że drużyna się podniosła i potrafiła odpowiedzieć na to co się stało w pierwszej połowie.
https://www.youtube.com/watch?v=fUD9eJX7Hu0&feature=youtu.be
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: