Materiał wideo zawiera wszystkie akcje, w których brał udział Miłosz Przybecki. Widać jak na dłoni błędy w ustawieniu, nieumiejętność celnego dogrania w pełnym biegu, a także brak koncepcji w grze jeden na jeden. I przede wszystkim – statystyki. Masa niecelnych podań, jeden celny strzał i brak chociaż jednego dośrodkowania, które trafiłoby do kolegi z zespołu.
Prawda jest smutna – poza dynamiką „Miły” niczym nie imponuje. Niektórzy tą dynamiką się zachwycają, jednak prawdą jest, że przez piłkarskie średniactwo Miłosz zazwyczaj nie potrafi jej odpowiednio wykorzystać (radzimy zwrócić uwagę na notoryczne wypuszczanie piłki do linii bocznej boiska).
W naszej opinii piłkarz w takiej dyspozycji nie powinien nawet zbliżyć się do meczowej kadry, a co dopiero reprezentować Zagłębie Lubin od pierwszej minuty. A przecież na szansę czekają Adrian Błąd, Karol Żmijewski i wielu, wielu innych…