W pierwszej połowie Zagłębie grało fatalnie, co potwierdziła bramka dla Lechii już na samym początku. Piłkarze z Lubina mieli problem, żeby utrzymać się przy piłce dłużej niż kilkanaście sekund. Co prawda dość szybko odpowiedział Olek Kwiek (naszym zdaniem obok Rodicia najlepszy w Zagłębiu), ale należy pamiętać o tym, że ten gol był pokłosiem błędu defensywy gospodarzy.
Drugą część meczu mieli ożywić Abwo i Piątek. Oboje uspokoili grę, a po zejściu Adama Banasia obrona nie wyglądała tak niepewnie, jak wcześniej. Niestety nie przełożyło się to na sytuacje strzeleckie pod bramką Mateusza Bąka. Za to po drugiej stronie było groźnie, jednak albo mieliśmy szczęście (obijanie poprzeczek), albo pewnie interweniował Silvio Rodić.
W końcówce meczu jednego, mimo wszystko cennego, punktu po pięknym strzale z dystansu pozbawił Maciej Makuszewski.
5 kwietnia 2014, 15:30 - Gdańsk (PGE Arena Gdańsk)
Lechia Gdańsk 2:1 Zagłębie Lubin
Piotr Grzelczak 3, Maciej Makuszewski 86 - Aleksander Kwiek 13
Lechia: 24. Mateusz Bąk - 17. Marcin Pietrowski, 2. Rafał Janicki, 30. Maciej Kostrzewa (67, 4. Paweł Stolarski), 3. Nikola Leković - 11. Maciej Makuszewski, 27. Paweł Dawidowicz (46, 5. Krzysztof Bąk), 21. Stojan Vranješ, 14. Piotr Wiśniewski (46, 10. Przemysław Frankowski), 9. Piotr Grzelczak - 8. Patryk Tuszyński.
Zagłębie: 1. Silvio Rodić - 21. Bartosz Rymaniak, 5. Adam Banaś (46, 28. Łukasz Piątek), 33. Ľubomír Guldan, 3. Đorđe Čotra - 6. Aleksander Kwiek, 58. Manuel Curto, 7. Jiří Bílek, 11. Arkadiusz Piech, 18. Łukasz Janoszka (46, 20. David Abwo) - 27. Michal Papadopulos (81, 31. Johan Bertilsson).
żółte kartki: Grzelczak - Banaś, Piech, Papadopulos.
sędziował: Paweł Gil (Lublin).
widzów: 11 695.