Maszynka Piotra Stokowca działa i miele skutecznie. Nawet w meczach przegranych z Lechią i Cracovią to ta gra nie wyglądała tragicznie, a przegrywaliśmy raczej „detalami” niż „całokształtem”.

Chciałbym coś napisać o Krzyśku Piątku, ale „ubiegła” mnie Aleksandra Sieczka w swej znakomitej analizie (http://transfery.info/87530,nadmiar-mocy-i-wyuczona-cierpliwosc-krzysztof-piatek). Na „Banię” ostatnio utyskiwaliśmy redakcyjnie, jakby zapominając, że to jego pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale jest on jednym z wygranych tego sezonu. Został pierwszą strzelbą Zagłębia. Czy włodarze klubu będą szukać wzmocnień w ataku? Kwestia do dyskusji. Ale Krzysiek Piątek, w moim mniemaniu, wygrał rywalizację z Michalem Papadopulosem. Nie chcę wam zabierać przyjemności z lektury tekstu Oli, ale jedna konstatacja przychodzi mi do głowy. Richard Grootscholten mówił, że niedługo zawodnik Zagłębia może przynieść klubowi dużo euro. Nawet bardzo dużo euro. A wiadomo, za kogo płaci się w futbolu najwięcej. Przed Krzyśkiem wiele długich godzin treningowych, ale ze swoją pasją do gry, może zajść wysoko.

Jakub Tosik na lewej obronie zagrał poprawnie, nader często angażując się w akcje ofensywne. W parze Kubicki – Krasić to znowu młody Polak jest dla mnie bardziej przekonujący, choć oczywiście dołączam do grona gratulujących kolejnej kapitalnej bramki.

Już po raz drugi wspominam o ewentualnych poszukiwaniach, bo sezon coraz szybciej zbliża się do końca. Zostało 360 minut, w których trzeba wycisnąć maksimum sił i zaangażowania Ale nie mam obaw, że tak będzie. Widzę po piłkarzach, że zawodnikom wspólny mecz przynosi frajdę. Czerpanie przyjemności ze wspólnej gry jest warunkiem koniecznym do osiągnięcia satysfakcjonującego rezultatu.

Upomnę się o frekwencję, bo liczba 5429 jest co najmniej żenująca. To jeszcze nie czas, aby wrócić do tego tematu, choć zakładam, że liczba fanów na Legii może zakręcić się koło 7 – 8 tysięcy. Choć termin tego meczu też nie jest optymalny Rozumiem, że kwestie zawodowe nierzadko są sporym problemem (sam biję się we własne piersi, w piątek o 18 byłem w autobusie z Wrocławia do Lubina), ale nie wierzę, że w Lubinie nie znalazłoby się jeszcze 2 – 3 tysiące ludzi więcej, którzy mogli tego dnia być na stadionie. Ten temat na łamach mkszaglebie.pl na pewno się pojawi. Ja swój "obywatelski" obowiązek postarałem się wypełnić i na czwartkową wizytę na stadion namówiłem swoją mamę.

Wracając do kwestii sportowych to chciałoby się, żeby ten sezon trwał ciągle. A mecz z Ruchem jest symbolem dobrej drogi obranej przez Piotra Stokowca, który stworzył bardzo maszynkę, która działa i miele skutecznie.

Mam nadzieję, że plany jak sprawić, by tryby tej maszynki się nie zatarły, są już czynione.

PS. Dobrze, że wrócił Adrian Błąd.

bjmarchew

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)