Konferencja zaczęła się z lekkim poślizgiem ze względu na trening pierwszej drużyny. W rolę prowadzącego wcielił się rzecznik Zagłębia Zygmunt Kogut. Jako pierwszy o zabranie głosu poproszony został prezes Zagłębia Lubin Tomasz Dębicki.
 
- Spotykamy się po 30. kolejce rundy zasadniczej sezonu 2015/2016, który zakończyliśmy na miejscu czwartym. Z naszego punktu widzenia bardzo dobra pozycja wyjściowa do walki o kolejne cele i tak na to patrzymy. Chcemy na spokojnie podsumować te 30 kolejek. Tak jak powiedziałem: bardzo cieszymy się z wyniku, który został osiągnięty. Przed sezonem zapowiadaliśmy, że podstawowym celem dla nas jako beniaminka jest walka o górną ósemkę a później będziemy sobie na spokojnie stawiali kolejne cele. Również przed sezonem obiecaliśmy, że wraca nowe lepsze Zagłębie Lubin i mamy tę satysfakcję, że w zbudowanym przez nas zespole udało się zbudować struktury, które działają na odpowiednim poziomie. Osiągnęliśmy cel w postaci awansu do górnej ósemki, co nie znaczy, że na tym osiągnięciu zamierzamy się zatrzymać. 
 
Między wierszami dało się wyczytać, że po cichu wszyscy liczą na puchary. - Chcemy walczyć dalej. Chcemy walczyć dlatego, że wszyscy widzimy jak to wygląda po podziale punktów. W zasadzie każdy wynik jest możliwy i dlatego tego wyzwania się podejmujemy. Mimo wszystko zachowujemy chłodne głowy. Zarówno możemy skończyć sezon wysoko, ale możemy też być na ósmym miejscu a wówczas ocena tego sezonu może być zupełnie inna - kontynuował prezes Dębicki. 
 
Podsumowane zostały praktycznie dwa lata działalności klubu. - Kiedy rozpoczynaliśmy współpracę z trenerem Stokowcem było niemalże przesądzone, że spadek jest nieunikniony. Wówczas do składu powchodzili między innymi młodzi zawodnicy z akademii, czyli Krzysztof Piątek i Jarek Kubicki. I oni właśnie w meczu z Górnikiem Łęczna zdobyli bramki. Jest to swoista klamra, podsumowanie dwuletniego okresu, który był okresem ciężkim, ale postawiliśmy na zmianę klubu. Postawiliśmy na to, aby funkcjonował on w inny sposób, był zdrowo funkcjonującą organizacją. I to udało się zrobić. Dalej chcemy się rozwijać. Stawiamy na stabilny rozwój krok po kroku. My chcemy, aby zmiana, która dokonała się w Zagłębiu była zmianą długotrwałą. 
 
Następnie o zabranie głosu poproszony został dyrektor sportowy Zagłębia Piotr Burlikowski. - W klubie nastała stabilizacja, która pozwoliła osiągnąć spokój. Można powiedzieć, że każde nasze spotkanie było banałem, mówieniem tego samego. Teraz też nic odkrywczego nie powiem. Stawialiśmy i będziemy stawiać na zawodników, którzy się tutaj wychowali, którzy w Zagłębiu zdobywali szlify. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że 12 naszych wychowanków zagrało w tych 30 kolejkach sezonu zasadniczego. Jest to wynik, z którego jesteśmy dumni. Na boiskach w poszczególnych meczach pojawiało się nawet 7 wychowanków. 14 bramek zostało zdobytych przez wychowanków. To są też zawodnicy powoływani do młodzieżowych reprezentacji. Dochowaliśmy się też reprezentanta dorosłej kadry w osobie obecnego tutaj Filipa Starzyńskiego. Jest to też powód do dumy i ogromnej satysfakcji. To jest też takie podsumowanie tego, co tutaj przez te dwa lata udało się tutaj zrobić.  Ta droga będzie nadal kontynuowana. Mamy miejsce w pierwszej ósemce. Ten wynik osiągnięty poprzez tą strategię. 
 
Piotr Burlikowski odniósł się też do transferów: - Jeżeli chodzi o transfery do klubu też stosujemy zasadę: każdy zawodnik, który przychodzi musi być oglądany, musi być zweryfikowany. Nie robimy jakichś zbyt pochopnych ruchów. W tej kwestii też się nic nie zmienia. 
 
Jako trzeci głos zabrał trener Zagłębia Lubin Piotr Stokowiec. Zaczęło się tak jak w Familiadzie, czyli od żartu. - Warunki na zgrupowaniu mieliśmy bardzo dobre. To nie prawda, że dach przeciekał…  Nie ta kartka… - rozpoczął z uśmiechem trener.
 
Dalej już było bardziej na poważnie. - Nie mogliśmy sobie na taką luźniejszą atmosferę pozwolić. Pamiętamy jak to było i jak ten projekt powstawał. Dzisiaj stoimy przed najważniejszą częścią tego sezonu. W tej chwili jesteśmy po tej rundzie zasadniczej i ja cieszę się, że byłem częścią tego projektu, który tutaj powstał. Podziękowania dla całej rady nadzorczej za pomysł, za realizację, dla pionu sportowego i wszystkich pracowników i też całej akademii. Bo myślę, że nie udałoby się to bez dobrego szkolenia tych młodych zawodników. W większości są to zawodnicy, którzy przeszli pewien etap, bardzo ważny i to pozwoliło nam skorzystać z nich. Doceniłbym również rolę tych starszych zawodników, którzy kierują grą i ci młodzi mogą spokojnie wchodzić, dorastać przy nich. To jest bardzo ważne. Bardzo udana kolejna wiosna, bo w I Lidze była również ważna. Cieszę się, że byłem częścią tego projektu i że jest wiele opinii, które mówią, że gramy fajnie, że to się podoba, że gramy ofensywnie, że mamy swój styl. Dbaliśmy o to. Naszym celem jest nie tylko wynik sportowy, ale również znalezienie takiego DNA drużyny, takiego stylu drużyny. Myślę, że to się powoli udaje. Nie jesteśmy absolutnie w końcowej fazie. Jesteśmy w trakcie budowania. Myślę, że kibice bardziej utożsamiają się z klubem, z drużyną, która jest w ten sposób budowana. Mogę podziękować za zaufanie, jakim mnie tutaj obdarzono przy realizacji tego projektu. Mam nadzieję, że nie zawiodłem i cieszę się, że w tej chwili jesteśmy u progu grania o coś więcej niż tylko o utrzymanie. Szykujemy się do każdego meczu. Cieszę się z dyspozycji psychofizycznej drużyny i dalej to realizujemy, bo teraz bardzo ważny okres. I nad tym się będziemy skupiać. 
 
Zdanie trenera podzielał prezes Dębicki. - Myślę, że to co było dla nas tajemnicą sukcesu jest stworzenie mieszanki rutyny z młodością. Nie byłoby sukcesu wychowanków gdyby nie to, że byli wspierani przez grupę doświadczonych zawodników, którzy potrafili im pomagać na boisku, wskazywać im na błędy, rozwijać się. Myślę, że taka mieszanka spowodowała, że jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy i możemy odważnie mówić o planach na zbliżające się mecze. Chciałem podziękować trenerowi i zawodnikom za to co dotychczas i jak najbardziej prosimy o więcej. Zagłębie po raz pierwszy od prawie 10 lat zakończy sezon górnej połówce tabeli i myślę, że warto to zaznaczyć. Cieszymy się zwłaszcza z tego, że zakończyliśmy tą rozgrywki na 4. miejscu, co powoduje, że u siebie zagramy aż 4 mecze. 
 
Prezes też korzystając z okazji zaprosił wszystkich kibiców na Stadion Zagłębia w rundzie finałowej. -Chciałbym zaprosić jak największe grono kibiców, którzy jeszcze nie byli na stadionie, aby przyszli na te mecze, wspierali nas, pomogli nam w osiągnięciu jak najlepszego rezultatu jaki mamy nadzieje będzie po 37. kolejce. Zapraszam na stadion, trzymajcie za nas kciuki, dopingujcie nas bo wierzę, że możemy osiągnąć coś naprawdę fajnego. 
 
Piotr Burlikowski również zapowiedział rundę finałową. -Ja powiem trochę przewrotnie. Jesteśmy zadowoleni z tego co jest, ale tak de facto jeszcze nic nie osiągnęliśmy. Ta runda finałowa jest takim fajnym papierkiem lakmusowym dla naszego zespołu. Zgodzę się z panem prezesem i panem trenerem, że bez tej grupy doświadczonych zawodników nie udałoby się tego osiągnąć. Jest to fajna mieszanka młodzieży wsparta fajnymi, głodnymi sukcesu, głodnymi gry starszymi stażem zawodnikami. Ta gra w grupie mistrzowskiej pokaże nasze miejsce. Ja z optymizmem patrzę na tą grupę mistrzowską, bo wiem jaka to jest fajna, zmotywowana i głodna osiągnięcia czegoś więcej grupa ludzi. Spokojnie podchodzimy z pokorą do tych siedmiu ostatnich spotkań. Aczkolwiek sami jesteśmy ciekawi gdzie ta meta dla nas będzie. Ja też jestem dumny, że byłem częścią tego projektu, gdzie można było naprawdę fajnie się realizować.  
 
Trener Stokowiec opowiedział też o przygotowaniach do rundy finałowej. - W naszych przygotowaniach nic się nie zmienia. Jesteśmy przygotowani na cykle trzydniowe. Po to ciężko pracowaliśmy i po to wylewaliśmy tyle potu na treningach żeby dzisiaj to pokazać. Jesteśmy gotowi. Mogę zadeklarować, że zostawimy całe zdrowie i całe serce, jakie mamy. Z niecierpliwością czekamy na te najbliższe mecze. Tak jak powiedziałem na początku, że będziemy groźni dla najlepszych. Okazało się, że te słowa się sprawdzają i teraz będziemy się cieszyć z każdego zwycięstwa w ósemce. Zapraszamy wszystkich na stadion. Przekonajmy się wspólnie, w którym miejscu jesteśmy i na co nas stać. Jesteśmy gotowi na walkę. 
 
A propos frekwencji, klub wraz z trenerem Stokowcem przygotował wyzwanie dla kibiców. Piotr Stokowiec zobowiązał się, że zdobędzie szczyt słynnej w regionie ścianki wspinaczkowej na kielichu, jeżeli frekwencja na ostatnich czterech meczach w tym sezonie osiągnie 40 tysięcy lub przekroczy tę liczbę. - Chciałbym, aby ta runda finałowa była wyzwaniem nie tylko dla nas, ale też dla kibiców. Chcielibyśmy, aby jakiś rekord ustanowili kibice. Jeśli będzie 40 tysięcy to trener będzie szczytował - zakończył Piotr Stokowiec. 
 
Po konferencji był czas na zadawanie pytań. Te dotyczyły głownie kontraktów zawodników. W czerwcu umowy wygasają trzem zawodnikom. Są to Luis Carlos, Łukasz Piątek i Filip Starzyński. Czy te umowy będą przedłużone? - Jeżeli chodzi o Łukasza Piątka to tutaj decydująca jest kwestia zagrania odpowiedniej liczby minut w pozostałych meczach, aby ten kontrakt automatycznie został przedłużony. Kończy się również wypożyczenie Filipa Starzyńskiego z Lokeren. W momencie kiedy byliśmy zdeterminowani, żeby wypożyczyć Filipa Lokeren nie chciało słyszeć o żadnej kwocie odstępnego. Chciało, żeby Filip poszedł do zespołu, w którym będzie się mógł rozwijać. Mogę powiedzieć, że podjęliśmy oficjalne rozmowy z Lokeren, ale ze względu na toczący się sezon w Belgii one nie będą jakoś mocno intensywne. Natomiast jesteśmy już w kontakcie, jesteśmy po pierwszych rozmowach, także tutaj też trzymamy rękę na pulsie - powiedział prezes Dębicki. 
 
Poruszona została też kwestia kontraktu trenera Piotra Stokowca. Obie strony wyraziły nadzieję na przedłużenie współpracy, a wypowiedziały się następująco: 
Tomasz Dębicki: - Jeżeli chodzi o kontrakt z trenerem Stokowcem, to tutaj toczymy negocjacje. To co jest teraz najważniejsze to to, że jest wola po obu stronach aby współpraca była przedłużona. Głęboko wierzę, że już niedługo będziemy mogli ogłosić to, że kontrakt z trenerem został przedłużony. Natomiast na teraz zatrzymam się w tym miejscu, że prowadzimy rozmowy. 
 
Piotr Stokowiec: - Myślę, że Zagłębie jest dla mnie dobrym miejscem do rozwoju i myślę, że ja też jestem, nieskromnie powiem, dobrym kandydatem dla Zagłębia. Dlatego też nie zamierzam stawiać nie wiadomo jakichś wymagań. Myślę, że szybko dojdziemy do porozumienia. 
 
Jeżeli chodzi o obchody 70-lecia Zagłębia, to klub planuje obchody na początku przyszłego sezonu. Prezes skomentował tą sprawę następująco: - Pojawia się kilka ciekawych opcji, o których na razie nie chciałbym mówić. Na ten temat chcielibyśmy zrobić osobne spotkanie i osobną informację. W tym momencie mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy już bardzo blisko organizacji bardzo atrakcyjnego turnieju międzynarodowego dla naszych zespołów z akademii. Przyjedzie kilka bardzo fajnych zespołów z zagranicy. Jeszcze nie wszystkie z tych zespołów są potwierdzone. 
 
Podsumować tę konferencję można krótkim, twitterowym #JestPięknie. Widać, że w klubie wszyscy są zadowoleni z osiągniętego wyniku. Widać też, że apetyty rosną w miarę jedzenia. Czytając między wierszami można wywnioskować, że w drużynie marzy się zakończenie tego sezonu na podium, co wydaje się realnym celem. Muszę przyznać, że przed rozpoczęciem grania w 2016 roku spodziewałem się raczej balansowania na granicy ósemki i sam awans do grupy mistrzowskiej brałbym w ciemno. Drużyna zaskoczyła jednak bardzo pozytywnie. Tak spokojnie jak dzisiaj, jeżeli chodzi o miejsce w tabeli, nie było dawno. Nie wolno jednak spocząć na laurach i zadowolić się tym co jest. Miejmy nadzieje, że to co zostało do tej pory zbudowane to dopiero fundament pod drużynę, która na stałe zadomowi się w ligowej czołówce. 
 

Wideo: Zagłębie Lubin S.A.

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)