1. Mimo tego, że ogólnie było źle, chciałbym zacząć od kilku pozytywów pozytywów. Pierwszy - najważniejszy - to autentyczna złość/wkurwienie/frustracja tuż po końcowym gwizdku piłkarzy. Oni sami wiedzą, że zwalili sprawę.
 
2. Drugi pozytyw, to mimo wszystko jeden okres gry naszego zespołu. Tak, też jestem zdziwiony, że taki okres był. Ale to było mniej więcej od 40. minuty aż do końca pierwszej połowy. W tym czasie Zagłębie potrafiło stworzyć sobie 3 groźne akcje, z czego jedna została zakończona golem. 
 
3. Dobra zmiana Krzyśka Janusa. To było to, co „Janis” prezentował w meczach z Cracovią czy Ruchem. Były wygrane dryblingi, były celne dośrodkowania. Niestety koledzy „okradli” go z asyst. No cóż, nie jego wina. 
 
4. Na koniec, jeżeli chodzi o pozytywy, jest ostatnia forma Kuby Tosika. Aż się boję myśleć co by było, gdyby go zabrakło w tych ostatnich meczach. Po pierwsze trzyma on środek pola i nie ustępuje takim zawodnikom jak Tetteh, Trałka czy właśnie Sobolewski. Po drugie, w ataku mam wrażenie, że zawsze wybiera optymalne rozwiązanie. Mecz z Górnikiem zakończył z ładną asystą. Może i troszkę szczęśliwą, ale widać było, że tak chciał zagrać. 
 
5. Czas na negatywne aspekty tego meczu i będzie ich zdecydowanie więcej. Jeżeli już jesteśmy przy zmianach, to niestety, ale zmiana jaką dał Paweł Żyra była bardzo słaba. Mnóstwo strat, niecelnych podań i jedyny pozytyw, to dwie próby niekonwencjonalnego zagrania w kierunku Papadopulosa. Na duży minus praca w defensywie po stracie piłki. Jak na razie był to jego najgorszy mecz w barwach Zagłębia. 
 
6. W tym meczu Zagłębie miało ogromny problem z organizacją obrony przy kontrach Górnika, mimo że zabrzanie grali bardzo schematycznie. Wychodzili jedną stroną i później przerzucali piłkę na drugą stronę lub do środka. Zagłębie koncentrowało się tylko na tej jednej stronie. Po takiej kontrze padł gol na 0:1, po niemalże identycznej gol na 2:3.
 
7. Gol na 0:1, to ogólnie powtórka z rozrywki w Poznaniu. Tym razem w roli głównej Jarek Kubicki, który mając piłkę na nodze zamiast kopnąć ją w kosmos, to wykopuje ledwo za szesnastkę i na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. W Poznaniu trafił się Hamalainen, tutaj trafił się Gergel. Efekt taki sam. Sami strzelamy sobie gola i komplikujemy sytuację. 
 
8. Gol na 1:2 też nie przynosi chluby naszej drużynie. Zaczyna się wszystko od wyrzutu piłki z autu Górnika, potem idzie dośrodkowanie w nasze pole karne i Cotra zostaje sam z trzema zawodnikami Górnika. 
 
9. Przez 40 minut nasza gra nie wyglądała dobrze. W ataku za wiele pomysłu nie było. Górnik dawał nam grać mniej więcej do 30 metra, a potem kompletnie nie wiedzieliśmy co zrobić. 
 
10. Praktycznie przy każdym golu udział miał Damian Zbozień. Pierwszy gol to kontra jego strefą. Tutaj jeszcze jakieś usprawiedliwienie jest, bo asekurował go Kubicki. Drugi gol to dośrodkowanie z jego strefy. Trzeci gol to kontra Górnika po jego niecelnym podaniu i przy czwartym golu dał się przeskoczyć w polu karnym i pozwolił na zgranie. 
 
11. Stałe fragmenty gry w obronie ogólnie kulały. Po aucie i po rogu straciliśmy gola. Do tego mało brakło, a w końcówce stracilibyśmy kolejnego po rzucie wolnym. Janoszka i Sobków odpuścili Dancha. Na szczęście ten nie doszedł do piłki. 
 
12. To nie był mecz Martina Polacka. Zdecydowanie mógł zachować się lepiej przy golach nr 1 i nr 4. 
 
13. Druga połowa to nadal bicie głową w mur. Jakieś sytuacje zaczęliśmy tworzyć dopiero po wejściu Janusa. Ten mecz można było nawet zremisować, bo sytuacje w końcówce były. O ile jeszcze główkę Dąbrowskiego można jakoś usprawiedliwić i pochwalić za kunszt Janukiewicza w bramce, o tyle zmarnowana sytuacja przez Papadopulosa to kryminał. 
 
14. W tym meczu kompletnie nie było pożytku z Krzyśka Piątka.
 
15. Skuteczny napastnik potrzebny od zaraz! Albo trener Stokowiec sprawi, że Papadopulos i Piątek zaczną strzelać, albo potrzebna świeża krew w drużynie. 
 
16. Strata punktów w tym meczu może mieć poważne konsekwencje. Zostało 9 spotkań do końca sezonu zasadniczego. Niby jeszcze jesteśmy w TOP 8, ale patrząc na nasz wiosenny terminarz może być ciężko o utrzymanie tej pozycji. Pierwsze 3 mecze na wiosnę to: wyjazd do Chorzowa, mecz u siebie z Legią i wyjazd do Krakowa na mecz z Cracovią. Jeżeli na początku rundy nasza gra nie zaskoczy, to strata może okazać się zbyt poważna.
 
17. Oczywiście martwi też bilans bezpośrednich spotkań z Górnikiem, który niestety mamy gorszy. To też może mieć znaczenie w ostatecznym rozrachunku. 
 
18. Na szczęście to już koniec grania w tym roku. Nie ma co płakać, tylko solidnie przepracować okres przygotowawczy i do boju! 
 
 
 
Grzegorz Bielski

Obserwuj autora na Twitterze

 

 

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)