Oto, co powiedzieli zawodnicy obu zespołów po porażce Zagłębia z Górnikiem.
Paweł Olkowski (Górnik Zabrze): Kluczem do zwycięstwa w dzisiejszym meczu było zaangażowanie od pierwszej do ostatniej minuty. Stworzyliśmy sobie mnóstwo sytuacji bramkowych, mieliśmy przewagę w posiadaniu piłki. Bardzo chcieliśmy dzisiaj wygrać i uważam, że trzy punkty zdobyliśmy dziś jak najbardziej zasłużenie. Zagłębie oskrzydlone wygraną z Ruchem również nie zamierzało się poddawać bez walki. Nie pozwoliliśmy im dzisiaj jednak dojść do głosu.
Błażej Augustyn (Górnik Zabrze): Dziękuję trenerowi za zaufanie, jakim mnie obdarzył. Zdaję sobie jednak sprawę, że naprawdę jeszcze wiele elementów w swojej grze muszę poprawić. Trener Adam Nawałka ma do mnie sporo uwag. Wygrana cieszy, szkoda jednak straconej bramki. Zdaję sobie sprawę, że popełniłem błąd. Kilkanaście minut później zgłosiłem trenerowi chęć zmiany. Zabrakło mi już sił.
Bartosz Rymaniak (Zagłębie Lubin): Pierwsza połowa nie wyszła nam tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Liczyliśmy, że uda nam się zagrać na zero z tyłu i udam się coś strzelić z kontry. W przerwie powiedzieliśmy sobie parę mocnych słów i w drugiej połowie staraliśmy się odrobić straty. Zdobyliśmy bramkę, mieliśmy jeszcze kilka sytuacji i możemy tylko żałować, że w jednej z ostatnich sytuacji Arek Piech był na spalonym.
Arkadiusz Piech (Zagłębie Lubin): Przyjechaliśmy do Zabrza po trzy punkty. Jesteśmy bardzo rozczarowani, szczególnie pierwszą połową, w której zabrakło nam koncentracji. Po przerwie nasza gra wróciła już na właściwe tory. Strzeliłem bramkę, która nie smakuje jednak tak, jak powinna, bo nie przyniosła nam żadnych punktów.