Z czystej ciekawości wróciłem do naszych redakcyjnych tekstów po meczu z rundy jesiennej. I muszę przyznać, że się ucieszyłem. Dlaczego? Z „Frajerów” nic nie zostało.

Z Bytovią Bytów zagramy drugi raz w historii. Mecz z rundy jesiennej kibicom Zagłębia przysporzył trochę zmartwień. Prowadzić 2:0, mieć masę sytuacji, grać z zespołem, który ograniczał się do wybijania piłki i zremisować, trudno określić inaczej niż sportowym frajerstwem. Remis z Bytovią był „ukoronowaniem” najsłabszego okresu Zagłębia w pierwszej lidze. Dwa poprzednie mecze, to porażki z Płockiem u siebie i na wyjeździe w Suwałkach.

Te dwie porażki zostały bardzo skutecznie wymazane. Do ostatecznego rozliczenia został chyba ten najbardziej bolesny wynik.

Powtarzającą się frazą w naszych tekstach w ostatnim czasie jest „przeciąganie” dobrej dyspozycji na kolejne mecze. To się do tej pory udaje. Dobry mecz w Płocku przełożył się na bardzo dobry mecz u siebie z Wigrami. Teraz bardzo dobry mecz z Wigrami musi się odbić na podobny występ na Pomorzu.

To oczywiście wyświechtany frazes. Coś jak dwa dobre skoki Małysza. Ale umiejętność utrzymania dobrej formy przez dłuższy czas – cztery, pięć i więcej kolejek – bardzo przyda się w dotkniętej reformą E37 ekstraklasie.

Nasi rywale nie straszą formą. Przegrali w pierwszej wiosennej kolejce ze Stomilem, tydzień temu bezbramkowo zremisowali w Siedlcach. Kadrę trenera Pawła Janasa „wzmocniły” znane nazwiska: Wojciech Pawłowski, Tadeusz Socha, czy też Paweł Buzała. Taktyka personalna Bytovii polega głównie na grze „zgranymi” kartami. A to skutkuje miejscem barażowym. Przed 22. kolejką Bytovia znajduje się na 15. miejscu i ma czteropunktową przewagę nad 16. GKS-em Tychy.

Piotr Stokowiec będzie miał do dyspozycji praktycznie wszystkich piłkarzy, braknie kontuzjowanego od dłuższego czasu Borisa Godala.

Choć wielu kibiców nie mogło się pogodzić z obecnością w pierwszym składzie Jakuba Tosika i Miłosza Przybeckiego, nie spodziewam się, by zaszły jakieś zmiany w porównaniu do meczów z Wisłą i Wigrami. Trenera wyraźnie bronią ostatnie wyniki, a także dobra gra w meczu z zespołem z Suwałk.

Przebieg meczu z Bytovią może mieć poważny wpływ na to, jak będzie wyglądała jedenastka Zagłębia w kolejnym meczu - z Pogonią Siedlce. Zagrożeni zawieszeniem za kartki są: Dorde Cotra, Jarosław Jach, Aleksander Kwiek, Łukasz Piątek, Krzysztof Piątek, Jakub Tosik i Arkadiusz Woźniak.

PS. Ludziom z Bytowa chcieliśmy przypomnieć, że jesteśmy z LUBINA. 

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)