Spotkanie nie porwało, bowiem sytuacji pod obiema bramkami było jak na lekarstwo. Od początku było wiadomo, że Zagłębie nie będzie forsowało tempa spotkania, bo to gospodarze mieli gonić wynik. Mecz ułożył się jednak inaczej, bo Arka zaledwie kilkukrotnie próbowała odważniej zaatakować, przez co nie narażała się na kontrataki. Nasi piłkarze zagrali mimo wszystko bardzo mądrze: obronili korzystny rezultat z poprzedniego meczu, mając jednocześnie pod kontrolą poczynania boiskowe w rewanżu.
Orest Lenczyk zdecydował przed meczem, że nie oszczędzi żadnego z zawodników zagrożonych pauzą w finale Pucharu Polski i od początku spotkania na murawie oglądaliśmy Davida Abwo, Arka Piecha i Łukasza Piątka. To właśnie ten ostatni otrzymał w meczu z Arką żółtą kartkę za faul i finał rozgrywek obejrzy z perspektywy trybun. Szkoda – tym bardziej, że jego współpraca z Miłoszem Przybeckim w tym spotkaniu wyglądała naprawdę obiecująco.
16 kwietnia 2014, 18:30 - Gdynia (Stadion Miejski)
Arka Gdynia 0:0 Zagłębie Lubin
Arka: 24. Jakub Miszczuk - 6. Mateusz Cichocki, 28. Kamil Juraszek, 3. Krzysztof Sobieraj (46, 16. Adrian Budka), 7. Piotr Tomasik - 9. Tomasz Kowalski, 33. Tomasz Jarzębowski (46, 19. Michał Rzuchowski), 15. Radosław Pruchnik, 25. Paweł Wojowski - 22. Arkadiusz Aleksander, 18. Bartosz Ślusarski (54, 14. Mateusz Szwoch).
Zagłębie: 1. Silvio Rodić - 21. Bartosz Rymaniak, 7. Jiří Bílek, 24. Elvedin Džinić, 3. Đorđe Čotra - 20. David Abwo (74, 15. Adrian Błąd), 33. Ľubomír Guldan, 28. Łukasz Piątek, 58. Manuel Curto (79, 8. Sebastian Bonecki), 14. Miłosz Przybecki - 11. Arkadiusz Piech (68, 27. Michal Papadopulos).
żółte kartki: Piątek, Džinić.
sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
widzów: 3709.