Po zakończeniu spotkania Kowalczyk uderzył głową piłkarza Stilonu Gorzów Radosława Somraniego i najprawdopodobniej złamał mu nos.
Możliwe, że na dotkliwej karze ze strony klubu się nie skończy. Sprawą może zająć się Polski Związek Piłki Nożnej, który może zdyskwalifikować wychowanka Javorii Jawor.
- Klub i działająca przy nim akademia wymagają od zawodników, by szanowali każdego rywala, o ligowe punkty walczyli w myśl zasad fair play. Nie będziemy tolerowali odstępstw od tych norm. Damian Kowalczyk zawiódł wszystkich, którzy z nim pracowali, dlatego natychmiast rozwiązaliśmy kontrakt z zawodnikiem – decyzję tłumaczy dyrektor sportowy Piotr Burlikowski.


Autorem zdjęć jest: Dariusz Szymacha/e-legnickie.pl.