Tuż po spotkaniu Zagłębia z Termaliką odbyła się oficjalna konferencja prasowa obu trenerów. Jako pierwszy głos zabrał trener gości - Czesław Michniewicz. Tuż po nim mecz podsumował trener Zagłębia Piotr Stokowiec.
Czesław Michniewicz (Bruk-Bet Termalica Nieciecza): - Przegraliśmy 0:2. To dużo mówi. Zagłębie wykorzystało swoje momenty. Strzeliło szybko bramkę, do szatni drugą. My tak od 30. minuty złapaliśmy oddech, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. W drugiej połowie to my mieliśmy optyczną przewagę. Trafiliśmy na Zagłębie, które rozegrało więcej spotkań w tym sezonie. W okolicach 80. minuty wydawało mi się, że poruszaliśmy się lepiej od Zagłębia. W kolejnym meczu musimy poprawić te błędy, które tutaj popełniliśmy. Czekaliśmy ze zmianami do 60. minuty. W drugiej połowie zespół lepiej funkcjonował. Szukaliśmy optymalnego rozwiązania. Ktoś z trójki Babiarz, Kupczak, Jovanovic musiał zejść, aby wszedł Stefanik. Zszedł Babiarz, ponieważ miał najmniej ważnych zadań przy stałych fragmentach. Niewiele zespołów w Polsce może powiedzieć, że ma napastnika. My dzisiaj też mieliśmy problem. We wcześniejszych meczach zdobyliśmy 5 bramek. Gdyby więcej szczęścia miał Gutkovskis, dzisiaj też by trafił do siatki.
Piotr Stokowiec (Zagłębie Lubin): - Myślę, że wygrała drużyna zdecydowanie lepsza, która prowadziła grę i która miała pomysł na zmiany. Przeprowadziliśmy zmiany, które planowaliśmy wcześniej. Cieszę się, że tak to się potoczyło. Ciesze się, że zawodnicy pokazują, że są gotowi. Fajna reakcja po tym pechowo przegranym meczu z Duńczykami. Teraz myślimy już o czwartkowym meczu. Zresztą myślałem o nim już w czwartek. Ja jako trener dysponuje bazą danych o zawodnikach. Cotra i Todorovski grali najwięcej minut. Organizm ma swoje moce przerobowe. Jeśli chodzi o ofensywę, mamy wiele do zaoferowania. To dopiero początek ligi, jeszcze przyjdą gorsze czasy w kontekście ubytku Macieja Dąbrowskiego, bo tego trzeba się spodziewać. Sporym ryzykiem jest trzecia zmiana w 65. minucie. Może trafić się kontuzja lub czerwona kartka bramkarza. To trochę igranie z ogniem, ale taki był plan na to spotkanie. Daniel Dziwniel to alternatywa dla Cotry. Jest dużo młodszy i jeszcze sporo może się nauczyć. Musi być dwóch równorzędnych zawodników na zmianę. Mieliśmy wielu kandydatów, ale wszyscy bali się rywalizacji z Cotrą. Daniel to rekonwalescent. Myślę, że będąc w drużynie i nie grając zbyt wiele też może się rozwinąć. Jak się ściąga zawodnika na jakąś pozycję, to najpierw dyrektor zadaje pytanie, czy w Akademii nie ma kogoś na to miejsce. Maciej Dąbrowski zagra swój ostatni mecz w barwach Zagłębia w Danii. Wiele rzeczy sobie wyjaśniliśy, ale rozumiem. Maciej się rozwija i jestem trenerem, który przygotowuje Legii zawodników. Podobnie było z Dwaliszwilim. To oczywiście mówię półżartem. Cieszę się, że zawodnicy się rozwijają. Cieszę się, że Dąbrowski z nami był. Zrobiliśmy awans, zdobyliśmy medal i mamy już trzecią rundę w pucharach. Ciesze się, że i on mi zaufał bo obie strony skorzystały na tym. Wiemy co robimy i nie boimy się ciężkich chwil ani porażek.
Zobacz także:
- Kos znów posędziuje Zagłębiu
- Burić bez kartki. Komisja Ligi uwzględniła protest Zagłębia
- Raport kartkowy przed meczem z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza
- Najbliższy rywal: Bruk-Bet Termalica Nieciecza
- Nie dać uciec czołówce | Zapowiedź meczu Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
źródło: