Piątkowe spotkanie pomiędzy Zagłębiem Lubin a Jagiellonią Białystok rozpocznie 18. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. Mecz będzie miał dodatkowy smaczek, gdyż zmierzą się drużyny bezpośrednio sąsiadujące ze sobą w tabeli.

 

Nierówna Jagiellonia

Po imponującym zwycięstwie na inaugurację rundy wiosennej z Pogonią Szczecin (Zagłębie rozbiło u siebie "Portowców" 3:0) i co najwyżej średnich zawodach z Ruchem w Pucharze Polski oraz Piastem w T-Mobile Ekstraklasie (remisy kolejno 2:2 i 1:1), "Miedziowych" czeka spotkanie z równie nierównie grającą Jagiellonią Białystok. Białostoczanie po niespodziewanych porażkach z Podbeskidziem (0:4) i Wisłą w PP (0:2) oraz równie zaskakującej wygranej w Zabrzu (2:1 po bramkach Quintany i Dźwigały), na pewno będą chcieli udowodnić, że to właśnie w meczu z Górnikiem można było zobaczyć ich prawdziwe oblicze. 

Skrót meczu Górnik - Jaga.

A jakie było to oblicze? Jagiellonia wyszła klasycznym 1-4-2-3-1 z dwójką defensywnych pomocników oraz ofensywną trójką, wymieniającą się pozycjami tuż przed napastnikiem. Słowik – Norambuena, Ukah, Dźwigała, Hanzel – Grzyb, Bandrowski – Quintana, Plizga, Kupisz – Smolarek

"Jaga" najprawdopodobniej w podobnym ustawieniu wyjdzie w piątkowym meczu w Lubinie. Co prawda w ostatnim ligowym spotkaniu Alexis Norambuena zszedł przedwcześnie z boiska (zbity mięsień czworogłowy uda), lecz powinien zdążyć się wykurować na spotkanie z naszą drużyną. Z zespołem także nie trenował bohater meczu z Górnikiem, Adam Dźwigała, który udał się na zgrupowanie kadry młodzieżowej. Młody zawodnik najprawdopodobniej dołączy do kolegów dopiero w Lubinie. Kontuzjowany jest Tomasz Frankowski i jego występ jest raczej wykluczony. Uraz także wyeliminował najlepszego piłkarza z Białegostoku, Nikę Dzalamidze - on jednak może nie zagrać aż do końca sezonu.

Na kogo uważać?

W Jagiellonii występuje dobrze znany lubińskim kibicom Dawid Plizga. Jego ostro bite dośrodkowania ze stałych fragmentów gry, w połączeniu z dobrze grającymi głową obrońcami, mogą stanowić poważne zagrożenie dla bramki Zagłębia. Należy zwrócić także na kreatywnego Quintanę, który w Zabrzu pokazał się z dobrej strony, otwierając wynik spotkania. Nie można zapomnieć o dynamicznym Kupiszu, który choć bez formy, swoimi rajdami zawsze może narobić sporo namieszania. Podobnie jest ze Smolarkiem, ale należy pamiętać, że to właśnie on w latach 2005, 2006 i 2007 zwyciężał w plebiscycie tygodnika "Piłka Nożna" na piłkarza roku. 

Zagłębie też niestabilne

Wygrywając w Zabrzu podopieczni Tomasza Hajty przerwali serię pięciu kolejnych ligowych spotkań bez wygranej (cztery remisy i porażka). Poprzednia wygrana miała miejsce 10 listopada ubiegłego roku w Warszawie z Legią (2:1). Zagłębie natomiast kontynuuje imponującą serię siedmiu meczów bez porażki (pięć zwycięstw i dwa remisy).

W meczu z Piastem Gliwice pauzującego za kartki Hanzela z marnym skutkiem próbował zastąpić Kamil Wilczek. Bohater zimowych sparingów zagrał słabo i raczej w konfrontacji z Jagiellonią zabraknie dla niego miejsca w podstawowej 11. Chronicznie słaby był też Rymaniak, a bramka w meczu z Pogonią fałszuje formę tego surowego technicznie obrońcy. Nie należy odbierać mu jednak zaangażowania i tego, że w ciągu ostatniego roku zrobił ogromne postępy - po prostu regularna gra podnosi jego umiejętności, przez co "Ryman" ma szansę zostać solidnym ligowcem. Myślami w nowym klubie jest już Costa, bo w niczym nie przypomina tego odważnie włączającego się w akcję ofensywne obrońcy sprzed sezonu. W meczu z Piastem zawiódł także Pawłowski, któremu autentycznie nic nie wychodziło. Pozostaje jedynie wierzyć, że to jednorazowa wpadka i już w najbliższym spotkaniu udowodni swoją klasę. 

Właściwie, to po meczu w Gliwicach nie można mieć pretensji jedynie do Banasia i Bilka, którzy jak zwykle harowali w defensywie. Na pewno na więcej niż paręnaście minut zasługuje Adrian Błąd, który szuka gry, jest aktywny i najzwyczajniej potrzebuje minut na ogranie się w Ekstraklasie. Dobrym pomysłem byłoby postawienie na niego w piątek od pierwszej minuty. Trener Hapal bez wątpienia uszczęśliwiłby lubińskich kibiców. 

Nadal kontuzjowani są Tunczew, Horvath oraz Woźniak. Zagrożeni pauzą w następnym meczu są Michal Papadopulos, Maciej Małkowski, Costa Nhamoinesu i Bartosz Rymaniak - wszyscy mają na koncie po trzy żółte kartki.

Możemy się spodziewać takiego składu:

Gliwa – Widanow, Banaś, Godal,  Nhamoinesu – Bilek, Hanzel, Jeż – Pawłowski, Błąd – Papadopulos. 

Jak to wyglądało w przeszłości?

Będzie to 17. konfrontacja obu zespołów na boiskach ekstraklasy. W bezpośrednim porównaniu to "Miedziowi" wypadają lepiej – Zagłębie wygrywało osiem razy, przy pięciu remisach i czterech zwycięstwach klubu z Białegostoku. W meczu rundy jesiennej podopieczni Pavla Hapala całkowicie zdominowali swoich przeciwników, ale nie udało się tego potwierdzić bramką i spotkanie skończyło się remisem 0:0. 

Typ MKS Zagłębie PL

Zagłębie 1:0 Jagiellonia

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)