Wszystko wskazuje na to, że obie sekcje w końcu poszły po rozum do głowy i odpuściły w niepamięć starą wojenkę, która rozpoczęła się równie absurdalnie, bo od billboardów postawionych w Lubinie przez dział marketingu ręcznej, na których widniało hasło „jak piłka to tylko ręczna”. Kolejne miesiące dla pracowników obu sekcji była to nijako walka pomiędzy sobą, która ani dla naszego klubu, ani dla żadnej z nich niczego dobrego nie przynosiła. Wojna tym bardziej absurdalna, że prezesem sekcji piłki ręcznej jest członek Rady Nadzorczej sekcji piłki nożnej.
Po bliższym przyjrzeniu się funkcjonowaniu obu sekcji w ostatnim czasie w końcu ludzie tam pracujący poszli po rozum do głowy i postanowili zakopać topór wojenny. Tym samym rozpoczęli współpracę w myśl starego, dobrze znanego hasła „piłka nożna, piłka ręczna – jeden klub”. Rozpoczęło się od wymiany artykułów na oficjalnych stronach zespołów, a teraz przyszedł czas na pierwszą długo wyczekiwaną wspólną akcje.
Wykorzystując fakt, że piłkarze nożni jak i piłkarki ręczne w ten weekend zaprezentują się w Lubinie postanowiono „pójść na rękę” osobom, które na co dzień chodzą na mecze jedynie tych pierwszych. W związku z tym kibice, którzy zjawią się w sobotnie popołudnie na Stadionie Zagłębia, będą mogły kupić bilet na niedzielny mecz piłkarek ręcznych z AZS-em Koszalin w promocyjnej cenie – po pięć złotych. Co więcej za taką sumę na mecz wejść będą mogli wszyscy, którzy posiadają kartę kibica na mecze piłki nożnej.
W związku z tym zapraszamy wszystkich kibiców Zagłębia na oba weekendowe mecze. W sobotę na „Przodek”, zaś w niedzielę na halę na sektor C, z którego zespoły piłki ręcznej dopingują jej najzagorzalsi kibice.
DAM