Oto, co po meczu powiedzieli zawodnicy Korony Kielce oraz Zagłębia Lubin.

 

Łukasz Janoszka (Zagłębie Lubin): - Było to dość wyrównane spotkanie, ale wydaje mi się, że to my możemy odczuć większy niedosyt z powodu tego remisu, bo to my prowadziliśmy i mieliśmy lepsze sytuacje do strzelenia gola. W końcówce meczu mogliśmy zdobyć decydującą bramkę, jednak nie udało się i musimy zadowolić się jednym punktem.

Jiri Bilek (Zagłębie Lubin): - Jestem zadowolony z tego, że nasza gra wyglądała dość dobrze. Wiadomo – szkoda punktów, jednak widzimy, że jesteśmy na dobrej drodze i mamy motywację do dalszej pracy. Pomogło nam ostatnie wysokie zwycięstwo z Górnikiem Zabrze, przez co na mecz z Koroną wyszliśmy pewniejsi siebie. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, próbowaliśmy grać z kontrataku i można stwierdzić, że ta pierwsza bramka ustawiła początek meczu, bo kielczanie mieli z nami kłopot. Korona w późniejszych fragmentach próbowała strzelić gola po dośrodkowaniach i na pewno sprawiła nam tym trochę problemów. Niestety, w drugiej połowie gospodarze zdobyli przypadkową bramkę po rykoszecie i musieliśmy zmienić plany na resztę meczu. Zrobimy wszystko, by w kolejnym ligowym pojedynku, oprócz dobrej gry, Zagłębie mogło się cieszyć z trzech punktów.

Vanja Markovic (Korona Kielce): - Niestety nie udał się dziś zdobyć trzech punktów. Nie wiem co powiedzieć o tym meczu... Pierwsza połowa była zła, źle zagraliśmy. Po zmianie Jovy zostałem sam na środku i pod koniec meczu po prostu brakowało mi sił. Jako drużyna lepiej zagraliśmy w drugiej połowie, ale to i tak było za mało. Na Legii graliśmy lepiej. Zachowanie Sylwestrzaka? To jest mój kolega i nie powiem o nim nic złego. Mógł się lepiej zachować – wybić piłkę na aut, rzut rożny, zrobić cokolwiek byle nie dopuścić do straty gola. To był dla nas bardzo zły początek meczu. Bramka, którą strzeliliśmy była przypadkowa. Mieliśmy kilka strzałów, ale nic tak naprawdę dobrego. Wszyscy zgraliśmy słabo i musimy zrobić coś żeby w następnym meczu było inaczej.

Jacek Kiełb (Korona Kielce): - Stracona bramka wytrąciła nas z równowagi. Nie spodziewaliśmy się tego i potem siedziało nam to w głowie. Z minuty na minutę straciliśmy się do odbudować, ale Zagłębie wysoko zawiesiło poprzeczkę. Remis też trzeba uszanować, chociaż wiemy że powinniśmy wygrać. Nie wiem ile było niecelnych podań i teraz boję się spojrzeć w statystyki. Trzeba to będzie poprawić.

 

źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)