– Przerwa na reprezentacje została wykorzystana bardzo dobrze. Jestem zadowolony, bo ja jako rezerwowy miałem okazję do pokazania się przez 90 minut. Mecze sparingowe różnią się od pojedynków ligowych, ale daliśmy z siebie wszystko, dlatego mamy prawo być zadowoleni z tego sprawdzianu. Dobry mecz z solidnym przeciwnikiem na pewno podtrzyma wysokie morale w zespole.
Pierwszą część meczu Damian Zbozień spędził na prawej stronie obrony, zaś w drugiej połowie z powodzeniem dyrygował kolegami ze środka obrony. – Zdecydowanie pewniej i lepiej gra mi się na prawej obronie, bo lubię się podłączać do gry, co było widoczne w pierwszej połowie meczu ze Slovanem. Mam kondycję, zdrowie do biegania i taki właśnie jest mój styl. Gra na środku obrony też nie sprawia mi wielkich problemów, na pewno nie jest tak widowiskowa, ale jest bardzo istotna z uwagi na to, jaka odpowiedzialność ciąży na środkowych obrońcach. Kuba Tosik, z którym grałem w drugiej połowie, też nie jest środkowym obrońcą, dlatego na mnie spadła odpowiedzialność za kierowanie grą obronną. Tej odpowiedzialności uczono mnie jak zbierałem pierwsze szlify w grupach juniorskich, dlatego nie jest to dla mnie nowością.
W poniedziałek 19 października Zagłębie zagra w Szczecinie z miejscową Pogonią, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała. – Każdy mikrocykl jest szykowany pod konkretnego rywala i nie inaczej jest tym razem. Gdy szykowaliśmy się na mecz ze Śląskiem było inaczej, przygotowania do meczu z Pogonią też są inne. Przenalizowaliśmy mecz derbowy i zamknęliśmy ten temat, teraz myślimy już tylko o Pogoni. Szczecinianie nie przegrali jeszcze w tym sezonie, więc bardzo fajne wyzwanie przed nami, bo możemy być pierwszym zespołem, który z Pogonią wygra. Musimy skupić się na sobie, zagrać dobry mecz i być skoncentrowani, by wywieść ze Szczecina trzy punkty. Stać nas na to, bo tworzymy kolektyw i prezentujemy atrakcyjny futbol.