Zagłębie Lubin pokonane w derbach Dolnego Śląska. Miedziowi ulegli wrocławianom w wyjazdowym meczu 0:1. Jedyną bramkę tego spotkania zdobył w 88. minucie Marco Paixao.
Ciężko napisać cokolwiek pozytywnego o tym meczu, poza tym, że Silvio Rodić jest obecnie w bardzo wysokiej formie.
Zagłębie na pierwszą połowę wyszło wystraszone, jakby miało przed sobą kogoś z pierwszej trójki. Może ktoś zapomniał naszym zawodnikom przekazać, że Śląsk przed tą koleją miał 17 punktów (dwa punkty przewagi nad Zagłębiem) i zajmował miejsce na dole tabeli T-Mobile Ekstraklasy.
Piłkarze nie potrafili wymienić kilku celnych podań i choć w drugiej połowie nieco przyspieszyli, nie przełożyło się to na zbyt wiele sytuacji pod bramką Kelemena. W końcówce meczu straciliśmy bramkę po rzucie rożnym, gdzie obrońcy nie potrafili dokładnie "przykryć" rywala.
Przyczyn porażki było wiele. Od archaicznej ultragigamegadefensywnej taktyki, po "chodzonego" na boisku. Coś musi się zmienić, inaczej spadniemy.
26 kwietnia 2014, 15:30 - Wrocław (Stadion Miejski)
Śląsk Wrocław 1:0 Zagłębie Lubin
Marco Paixão 88
Śląsk: 25. Marián Kelemen - 23. Paweł Zieliński, 15. Rafał Grodzicki, 3. Adam Kokoszka, 12. Dudu Paraíba - 20. Lukáš Droppa (63, 7. Sebino Plaku), 16. Dalibor Stevanović (82, 26. Przemysław Kaźmierczak), 4. Tom Hateley, 11. Sebastian Mila, 28. Flávio Paixão - 19. Marco Paixão.
Zagłębie: 1. Silvio Rodić - 4. Paweł Widanow, 7. Jiří Bílek, 5. Adam Banaś (71, 24. Elvedin Džinić), 3. Đorđe Čotra - 14. Miłosz Przybecki (59, 20. David Abwo), 33. Ľubomír Guldan, 58. Manuel Curto (79, 28. Łukasz Piątek), 6. Aleksander Kwiek, 15. Adrian Błąd - 11. Arkadiusz Piech.
żółte kartki: Grodzicki, Flávio Paixão - Przybecki, Čotra, Kwiek, Widanow.
sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork).
widzów: 11 156.