Początek meczu należał zdecydowanie do Zagłębia. "Miedziowi" rozpoczęli mecz od środka i pierwszy raz oddali piłkę rywalowi po około 120 sekundach. Przez ten czas Arka biegała tylko i wyłącznie za piłką i nie potrafiła jej odebrać. Przewaga Zagłębia powinna zostać udokumentowana przynajmniej raz w pierwszym kwadransie. Lubinianie dwukrotnie znaleźli się na minimalnym spalonym. Pierwszy raz po podaniu Filipa Jagiełły, drugi raz, kiedy Eryk Sobków zagrał z pierwszej piłki do Pawła Żyry. Kolejna sytuacja to minimalnie niecelny strzał z szesnastego metra. Strzelał Jagiełło, który tego dnia był zdecydowanie wyróżniającą się postacią w Zagłębiu. W dalszej fazie mecz nieco się wyrównał. Zagłębie potrafiło sobie jednak stworzyć kolejną sytuację. Tym razem w dogodnej pozycji znalazł się Adrian Nowacki, ale minimalnie przestrzelił. W końcu do głosu doszli zwodnicy Arki. W pierwszej połowie mieli oni krótki okres, w którym kontrolowali boiskowe wydarzenia. W tym czasie oddali kilka strzałów. Najpierw po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu głową strzelał jeden z zawodników przyjezdnych. Niecelnie. Następnie z linii pola karnego dobry strzał w długi róg, ale bramkarz Zagłębia z największym trudem złapał tę piłkę. W końcowej części pierwszej połowy miała miejsce największa kontrowersja. W polu karnym Zagłębia faulowany był zawodnik Arki Gdynia, jednak gwizdek sędziego milczał. 
 
Po przerwie w początkowej fazie meczu oglądaliśmy wyrównane spotkanie. Z biegiem czasu jednak Zagłębie potrafiło zdominować rywala i to "Miedziowi" dyktowali tempo gry. W środku pola bardzo dobrze współpracowali Jagiełło i Żyra. Po właśnie jednej z takich akcji Zagłębie zdobyło bramkę. Cała akcja w środku pola bardzo ładna. Kilka podań z pierwszej piłki, ostatecznie piłka trafia do Jagiełły w polu karnym. Ten obrócił się z rywalem na plecach, ale był faulowany i sędzia bez wahania wskazał na "wapno". Do jedenastki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem w prawy róg bramkarza dał Zagłębiu prowadzenie. Chwile później świetną okazję na podwyższenie rezultatu miał jeden z zawodników Zagłębia. Jednak z najbliższej odległości nie trafił do pustej bramki. Ta zmarnowana sytuacja mogła szybko się zemścić. Arka wywalczyła stały fragment gry i po dośrodkowaniu zakotłowało się w polu karnym Zagłębia. Ostatecznie jednak lubinianie wyszli obronną ręką z opresji. W 84. minucie na 2:0 podwyższył Jagiełło. Dostał idealne podanie od kolegi z drużyny i wyszedł sam na sam z bramkarzem gości. Całą akcję wykończył efektowną podcinką. Do końca meczu Zagłębie kontrolowało boiskowe wydarzenia i starało się utrzymywać przy piłce. Wynik już nie uległ zmianie i ostatecznie Zagłębie pokonało Arkę Gdynia 2:0. 
 
To zwycięstwo przybliża Zagłębie do ścisłej czołówki ligi. W chwili obecnej "Miedziowi" tracą dwa punkty do Lecha, który jest liderem i jedno oczko do będącej na drugim miejscu Pogoni Szczecin. Oba te zespoły jednak dopiero rozegrają swoje mecze (wiele wskazuje na to, że punkty zgubi Pogoń Szczecin, która w 80. minucie przegrywa 1:2 z Pomologią). Kluczowy wydaje się być kolejny mecz. To będzie prawdziwy hit Centralnej Ligi Juniorów. We Wronkach Lech Poznań podejmie Zagłębie Lubin. Patrząc na to jak zaprezentowali się dzisiaj nasi zawodnicy nie ma czego się obawiać. 
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)