mkszaglebie.pl

By przybliżyć wam nieco sytuację panującą w obozie naszego najbliższego rywala, przepytaliśmy krótko Israela Puerto, hiszpańskiego stopera reprezentującego barwy klubu ze stolicy Podlasia. Zapraszamy do lektury!

Jak wszyscy piłkarze zapewne powiesz, że „koncentrujecie się na każdym najbliższym meczu”. Ale kryzys jest już za Wami?

- Paradoksalnie frazes o koncentrowaniu się na najbliższym meczu jest prawdziwy. Jeżeli będziemy wygrywać każde kolejne spotkanie, to na sam koniec będziemy usatysfakcjonowani wynikiem. Zdajemy sobie sprawę, że ostatnie tygodnie nie były w naszym wykonaniu najlepsze, ale to już za nami. Nie chciałbym skupiać się na przeszłości, największe kluby w Europie zaliczają wpadki, mają swoje kryzysy… Nie ma w nas przesadnego niepokoju, ale też nie osiadamy na laurach po pokonaniu lidera.

Czy nie było przypadkiem tak, że jedno niepowodzenie napędzało kolejne?

- Niekoniecznie myśleliśmy o tych porażkach, natomiast większość traconych przez nas goli była mocno przypadkowa, nie było tak że kompletnie traciliśmy nad przebiegiem boiskowych wydarzeń, a przeciwnik robił co chciał. Z drugiej strony z Wisłą Płock przyjęliśmy trzy szybkie ciosy. Wyciągamy wnioski z sytuacji, w których popełniamy błędy.

Po zwycięstwie z Lechem morale poszybowały w górę?

- Ulżyło nam nieco po pokonaniu Lecha. Wszak seria pięciu ligowych meczów bez zwycięstw nie napawała optymizmem. Wreszcie zagraliśmy na miarę oczekiwań przed własną publicznością. Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że będzie moment przełomowy, w którym nasz kryzys zostanie zażegnany na dobre. By tak było musimy jednak zapomnieć o zeszłotygodniowym starciu i skupić się na meczu z Zagłębiem.

W starciu z poznaniakami zachowaliście czyste konto. Jednak w każdym z sześciu wcześniejszych meczów traciliście bramki.

- Na pewno mecz z Lechem był inny od tych wcześniejszych. Każda z trzech formacji zagrała zdecydowanie bliżej siebie, w związku z czym nie zostawialiśmy rywalom zbyt wiele wolnej przestrzeni. Kiedy i tracisz bramki jako pierwszy, a strzelasz ją to zyskujesz pewność siebie. I tak było właśnie z Lechem.

Gdzie jest najmocniejszy punkt Zagłębia?

- Sądzę, że gra z kontry to coś, w czym „Miedziowi” czują się najlepiej. Indywidualności także robią różnice - szybcy skrzydłowi i techniczni gracze w środku pola grają bardzo kompaktowo. Mamy już za sobą dokładną analizę rywala, otrzymaliśmy wskazówki, jak zniwelować atuty Zagłębia.

Czy jest jakiś mecz przeciwko Zagłębiu, który zapadł Ci w pamięć?

- Tak, ten za czasów gry w Śląsku, gdy na Stadionie Wrocław padł remis 4:4. Co prawda zremisowaliśmy, a więc nie dopisaliśmy sobie komplet punktów. Straciliśmy też cztery bramki, co dla mnie jako obrońcy, nie jest powodem do dumy. W pamięć zapadła mi atmosfera, która panowała podczas tego meczu. Prawdziwe piłkarskie święto.

Jakiego meczu spodziewasz się w piątek?

- Zagłębie gra u siebie, a więc zapewne będzie prowadziło grę, ale jesteśmy na to przygotowani. Mamy już za sobą odprawę taktyczną, wiemy czego spodziewać się po naszych rywalach. Chciałbym, aby kibice obejrzeli atrakcyjny dla oka futbol. Koniec końców, chciałbym, aby komplet punktów pojechał do stolicy Podlasia.

Dziękujemy pracownikom Biura Prasowego Jagiellonii Białystok za pomoc w zrealizowaniu tego materiału.

Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok

Stadion Zagłębia 01-10-2021, 18:00
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 10

(0:1)
(0:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (1)



30.09.2021 19:52
Panie Israel. Wszystkie polskie kluby najlepiej czują się w grze z kontry. Ameryki żeś Pan nie odkrył.