Martin Ševela (Zagłębie Lubin)
- Dzisiaj obserwowaliśmy przez cały mecz „szachy” z jednej i drugiej strony. Pierwsza połowa była w rękach i nogach piłkarzy Śląska. Grali trójką obrońców i dobrze nas pressowali przez co często graliśmy długą piłką na naszego napastnika. Szanse, które sobie stwarzaliśmy były to głównie zagrożenia po stałych fragmentach gry. Po przerwie chcieliśmy być bardziej aktywni i mocniej atakować na piłkę. Generalnie druga połowa wyglądała lepiej z naszej strony. Czekaliśmy na naszą stuprocentową szansę, która nadeszła po podaniu Patryka Szysza do Dejana Drazicia. Niestety zachowanie naszego skrzydłowego nie było idealne, dlatego dziś nie zwyciężyliśmy. Remis jest według mnie sprawiedliwym wynikiem. Szkoda, bo było to spotkanie derbowe, było dużo walki i zaangażowania, brakowało tylko goli z jednej i drugiej strony. Ważne jest dla nas, by poprawić grę w ataku, choć z drugiej strony jestem zadowolony, że zagraliśmy dziś na zero z tyłu.
