Pierwszym z zawodników łączonych z Zagłębiem jest Szymon Łyczko ze Stali Rzeszów. Kontrakt 20-letniego skrzydłowego wygasa wraz z końcem czerwca, dlatego już latem będzie mógł zmienić klub. Według ustaleń „Piłki Nożnej” zainteresowanie ze strony lubinian nie jest nowe - nasz klub miał obserwować zawodnika już kilka miesięcy temu.
Młodzieżowiec ma za sobą solidny sezon. We wszystkich rozgrywkach wystąpił w 31 spotkaniach, zdobył trzy bramki i zanotował sześć asyst. Z racji wieku i sytuacji kontraktowej jest jednym z bardziej interesujących zawodników dostępnych na rynku. Jeśli trafi do Lubina, Stali Rzeszów będzie przysługiwał jedynie ekwiwalent za wyszkolenie.
Na razie nie wiadomo jednak, gdzie ostatecznie wyląduje skrzydłowy. Zainteresowanie jego usługami wykazuje więcej klubów, a decyzja dotycząca przyszłości ma zapaść w najbliższym czasie.
Drugim nazwiskiem pojawiającym się w kontekście Zagłębia jest Sebastian Kerk. Niemiec był jednym z wyróżniających się zawodników Arki Gdynia, mimo że beniaminek zakończył sezon spadkiem z PKO BP Ekstraklasy.
32-letni pomocnik rozegrał w minionych rozgrywkach 35 spotkań, zdobył cztery gole i dołożył siedem asyst. Jego dobra postawa nie przeszła bez echa. Wcześniej media informowały o zainteresowaniu ze strony Rakowa Częstochowa i Motoru Lublin, a teraz do grona potencjalnych kierunków dołączyło również Zagłębie Lubin.
Nie jest tajemnicą, że Leszek Ojrzyński od dłuższego czasu szuka zawodnika potrafiącego kreować grę w środku pola. Kerk idealnie wpisuje się w ten profil. Co ciekawe, temat jego transferu do Lubina pojawiał się już rok temu. Wówczas szkoleniowiec był zwolennikiem sprowadzenia Niemca, jednak ostatecznie klub zdecydował się na inne rozwiązania.
Na razie oba tematy pozostają na etapie zainteresowania, ale kolejne tygodnie powinny przynieść odpowiedzi, czy któryś z tych zawodników faktycznie zasili szeregi „Miedziowych”.
