Dla sympatyków „Miedziowych” będzie to być może jedna z niewielu przyjemniejszych chwil w ostatnich miesiącach – koniec sezonu i zapowiedź dwumiesięcznej przerwy od męczarni. W sobotę w formule multiligi 18 zespołów PKO BP Ekstraklasy rozegra swoje ostatnie mecze w tegorocznych rozgrywkach. O ile na dole tabeli wszystko już jasne, o tyle kwestia mistrzostwa wciąż pozostaje otwarta – choć z punktu widzenia lubińskiego kibica są to informacje raczej czysto informacyjne, bo Zagłębie z walką o czołowe lokaty nie miało nic wspólnego nawet przez ułamek sekundy.
Po zapewnieniu sobie ligowego bytu w pojedynku z Widzewem Łódź, drużyna Leszka Ojrzyńskiego udała się na wyjazd do Lublina. Tam, po kolejnym bezbarwnym występie i stracie bramki już w pierwszej minucie, musiała uznać wyższość beniaminka. Teraz czas na ostatnie starcie – domowy mecz z Cracovią. Trudno jednak przypisywać temu spotkaniu jakiekolwiek większe znaczenie czy nadawać mu dodatkowy wymiar. To mecz do rozegrania, nic więcej. Zdecydowanie ważniejsze jest to, co wydarzy się już po ostatnim gwizdku – w klubowych gabinetach i w samej szatni.
Niepewna pozostaje również przyszłość trenera Leszka Ojrzyńskiego. Należy mu oddać, że wykonał zadanie – utrzymał zespół w PKO BP Ekstraklasie. Pytanie tylko, jakim kosztem i jakimi metodami. Styl gry prezentowany przez Zagłębie nie cieszył oka, nie dawał radości ani kibicom, ani postronnym obserwatorom. Gra była przewidywalna, schematyczna i momentami toporna. Stąd coraz głośniejsze pytania o sens kontynuowania tego projektu i o jego ewentualną przyszłość.
Zagłębie nie dało swoim kibicom zbyt wielu powodów do radości przez cały sezon. Tym bardziej zasługują oni na symboliczny promyk optymizmu na jego zakończenie. Choćby jeden przyzwoity mecz, który pozwoli choć na chwilę zapomnieć o fatalnej rundzie wiosennej.
Spotkanie z Cracovią rozpocznie się w sobotę o godzinie 17:30. Sędzią głównym tego pojedynku będzie Łukasz Karski, dla którego będzie to debiut w roli arbitra głównego na poziomie PKO BP Ekstraklasy. Pamiętajcie również o ostatniej kolejce w zabawie #TyperMKS.
