Choć był określany mianem najlepiej wyskautowanego pomocnika w Zagłębiu w ostatnim czasie, okazał się być strasznym niewypałem. Mowa oczywiście o Cheikhou Diengu, który po dłuższym zasiedzeniu się w drugiej drużynie ostatecznie rozwiązał kontrakt z Zagłębiem Lubin za porozumieniem stron.

Cheikhou Dieng urodził się 23 listopada 1993 roku w Thiès w Senegalu. Skrzydłowy w swojej karierze reprezentował barwy takich klubów jak: Sandefjord, SKN St. Pölten, Basaksehir, Ankaragücü, FK Spartak Subotica oraz FC Wacker Innsbruck. Do Zagłębia Lubin przeszedł z Wolfsberger AC, gdzie grał od stycznia 2020 roku. W barwach tego klubu rozegrał 64 mecze, w których zdobył 10 goli i zaliczył 7 asyst. 

Ostatecznie Cheikhou Dieng okazał się być strasznym flopem, który idzie na konto Piotra Burlikowskiego i spółki. Dyrektor sportowy wypowiadał się po zatrudnieniu Dienga w ten sposób: - Cheikhou jest bardzo dynamicznym zawodnikiem z międzynarodowym doświadczeniem. Obserwowaliśmy go podczas kilku spotkań na żywo. Jesteśmy pewni, że da nam kilka opcji w formacji ofensywnej. Cieszymy się, że dołącza do nas piłkarz o innym profilu, który może grać jako skrzydłowy lub napastnik.

Dieng rozegrał w pierwszym zespole zaledwie 18 meczów, a których zaliczył jedną asystę. Tyle samo gier zanotował w drugoligowych rezerwach, gdzie został zesłany przez Waldemara Fornalika. Na drugoligowych boiskach Dieng zdobył pięć goli i zaliczył jedną asystę. 

W związku z tym, że umowę rozwiązano za porozumieniem stron na rok przed jej wygaśnięciem, zapewne nie był to tani interes.

źródło: Własne, zaglebie.com

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)