Krzysztof Kolanko to utalentowany 17-latek, wychowanek Beniaminka Krosno, który występuje na pozycji skrzydłowego. W pierwszym zespole Górnika Zabrze zadebiutował przed rokiem i jak na razie zgromadził cztery występy na najwyższym poziomie w Polsce. Krzysztof Kolanko jest również młodzieżowym reprezentantem Polski - w kadrze U-17 był kapitanem.
W zakończonym sezonie 2023/2024 Kolanko grał jedynie w trzecioligowych rezerwach i CLJ, dlatego nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu, który wygasł 30 czerwca. Zagłębie Lubin pozyskało więc zawodnika na zasadzie wolnego transferu i jedynie rozliczy się z poprzednim klubem zawodnika z tytułu ekwiwalentu za wyszkolenie.
Krzysztof Kolanko zacznie występy od drugiego zespołu grającego w Betclic 2. Lidze, jednak często powinniśmy się go spodziewać na treningach pierwszej drużyny. Młody zawodnik grał już w sparingach z Banikiem Ostrawa B oraz Stilonem Gorzów Wielkopolski.
- Związaliśmy się umową z niezwykle utalentowanym zawodnikiem, który był kapitanem reprezentacji Polski do lat 17. Transfer Krzysztofa modelowo wpisuje się w długofalową wizję Zagłębia, jako Klubu opartego na młodych, perspektywicznych zawodnikach, którzy w dalszej lub bliższej przyszłości będą stanowić o sile I zespołu Miedziowych. Na ten moment pomocnik zasilił szeregi drugoligowej drużyny Pawła Sochackiego, ale jego poczynania i rozwój będą stale obserwowane przez sztab szkoleniowy trenera Waldemara Fornalika. Krzysiek, witamy w Lubinie i trzymamy kciuki - powiedział Dyrektor Sportowy, Piotr Burlikowski.
- Podpisaliśmy kontrakt z zawodnikiem o dużym potencjale, który wyróżniał się nie tylko w Akademii Górnika Zabrze, ale przede wszystkim w poszczególnych kategoriach wiekowych reprezentacji Polski. Wierzymy, że pod okiem trenerów z naszej Akademii zawodnik w pełni rozwinie swoje umiejętności i będzie stanowił najpierw o sile drugiego zespołu, a docelowo trafi do pierwszej drużyny na poziom Ekstraklasy. Krzysztof dziękujemy za zaufanie i trzymamy kciuki - dodał Dyrektor Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie, Adam Buczek
