Rok Sirk w NK Maribor spędził większą część swojej kariery. Grał tam w juniorach oraz drugiej drużynie, zdołał także zadebiutować w pierwszej drużynie (u boku Damjana Bohara) i zdobyć z seniorami mistrzostwo, choć jego wkład w ten sukces, ze względu na zaledwie jedno rozegrane spotkanie, oczywiście był niewielki. Po tym jak miał problem z wywalczeniem miejsca w pierwszej drużynie Mariboru, przeniósł się do NS Mura, dla której w dwóch kolejnych sezonach zdobył 30 goli. Resztę historii wszyscy znamy.
- Minęło kilka lat, odkąd tu przyszedłem. Ale uczucia są nadal takie, jakbym wczoraj opuścił Maribor i wrócił do domu. Nie było żadnych obaw, usłyszałem od dyrektora sportowego o tej propozycji i szybko się porozumiałem z klubem. Jeśli jest obustronna chęć porozumienia, wówczas nie ma żadnych komplikacji. Przychodzę zmotywowany i w dobrej formie. Jak tylko przyjechałem z Polski, zacząłem treningi indywidualne i w poniedziałek mogę zacząć przygotowania z drużyną na pełnych obrotach. Przyjeżdżam z większym doświadczeniem, z pożytecznym okresem za granicą, co mnie wzmocniło i przyniosło nowe spostrzeżenia. Może nie miałem tyle szczęścia, ile bym chciał, ale to nie jest przeszkodą. Chcę spędzić jak najwięcej pięknych chwil w barwach Mariboru – powiedział dla oficjalnej strony NK Maribor były gracz Zagłębia Lubin.
