Do tego spotkania Zagłębie przystępowało w bardzo okrojonym składzie, bowiem kontuzjowane są Kinga Jakubowska, Joanna Drabik, Patrycja Świerżewska oraz Malwina Hartman, która jeszcze w środę grała przeciwko Piotrcovii.
Już w pierwszej minucie kibice obejrzeli trzy bramki. Przyjezdne chciały jak najszybciej budować swoją przewagę, lecz przez pierwsze kilka minut pomimo błędów w ataku bądź niecelnych rzutów naszych zawodniczek, to wynik znacząco pomagała utrzymać Monika Maliczkiewicz, która zaliczyła kilka dobrych interwencji. W 10. minucie spotkania mieliśmy 3:6. W pierwszej części spotkania największą bolączką obok nieskuteczności, były kontrataku rywalek. Zwłaszcza Veronika Mala dawała nam się we znaki, co rusz zdobywając kolejne bramki dla swojego zespołu, wykorzystując świetne podania z dystansu. Przy wyniku 4:10 w 16. minucie meczu o pierwszy swój czas poprosiła trener Bożena Karkut. W bramce gości świetne dysponowana była Melinda Szikora, która tylko ośmiokrotnie dała się pokonać w pierwszej części spotkania, dwukrotnie w międzyczasie zatrzymując rzuty naszych zawodniczek z rzutów karnych. Na wyróżnienie zasłużyła Patrycja Noga, która rzuciła połowę wszystkich trafień lubinianek w pierwszych trzydziestu minutach. Na przerwę obydwie drużyny schodziły przy wyniku 8:19.
Druga połowa nie dawała szans na zmianę rezultatu, lecz walka toczyła się o to, by zmniejszyć straty i z podniesioną głową zakończyć ten mecz. Lubinianki przez większość czasu grały na podobnym poziomie skuteczności co rywalki, lecz często proste błędy sprawiały, że liderki Bundesligi szybko wracały na dziesięciobramkowe prowadzenie. Swoją postawą Miedziowe zmusiły trenera gości do dwukrotnego skorzystania z czasu. W drugiej części spotkania swoją pierwszą bramkę w fazie grupowej Ligi Europejskiej zdobyła młoda rozgrywająca naszej drużyny Daria Miłek, która rzadko miała okazję dotychczas pokazywać się na parkiecie, ale korzystając z kontuzji innych zawodniczek, wykorzystała swoją szansę. Ostatecznie zespół z Bietigheim wygrał to spotkanie 21:33, ale postawa naszych szczypiornistek zwłaszcza w drugiej części spotkania zasługuje na pochwały, zwłaszcza patrząc na duże braki w drużynie.
MKS Zagłębie Lubin - SG BBM Bietigheim 21:33 (8:19)
Zagłębie
Maliczkiewicz, Wąż – Łabuda 1, Grzyb, Górna 5, Miłek 1, Galińska 2, Zawistowska 3, Kochaniak-Sala 1, Matieli 4, Noga 4, Milojević.
Bietigheim
Szikora – Smits 4, Kudłacz-Gloc 1, Naidzianavicius 1, Dulfer 1, Snelder 7, Jensen 3, Maidhof 2, Jorgensen 3, Behrend 1, Mala 7, Dias.