Początek spotkania to niewątpliwie mały festiwal parad obronnych i niecelnych rzutów obydwu zespołów. W 8 minucie spotkania było tylko 1:2 dla Miedziowych, które między innymi nie trafiły rzutu karnego, gdy Karolinę Kochaniak zatrzymała Barbara Zima. W 11 minucie gry przy stanie 4:2 dla KPR-u na czas zdecydowała się Bożena Karkut, wyraźnie niezadowolona z gry swoich podopiecznych. Kolejne akcje nie przynosiły poprawy wyniku, kolejny zmarnowany karny, słupek, a Kobierzyce odskoczyły już na 6:2 w 15 minucie spotkania. Gra Zagłębia była beznadziejna, trzeba to jasno powiedzieć, w 22 minucie spotkania Miedziowe rzuciły tylko 3 bramki!. Błędy rywalek pozwalały jeszcze na nadzieje na dobry wynik w tej połowie. Kinga Stanisławczyk rzuciła 4 bramkę dla Zagłębia i chwilowy oddech z niemocy. Przy wyniku 5:7 dla Kobierzyc, o czas poprosiła Edyta Majdzińska, podczas gdy gra gospodyń zaczęła się lekko sypać, czego dalej niepotrafiący wykorzystać nasze zawodniczki. Wynik do przerwy to 7:10 dla Kobierzyc, które zasłużenie prowadziły po pierwszych 30 minutach spotkania. Gra Zagłębia była totalną porażką i bez zmian w grze w drugiej połowie, gospodynie mogą nam pewnie odjechać na kilka bramek.
Druga połowa zaczęła się od szybciej bramki po kontrze zdobytej przez Kingę Grzyb. Na niewiele się to jednak zdało, bo Zagłębie wciąż wyglądało bardzo blado na tle rywalek, które krok po kroku odjeżdżały gościom. W 35 minucie wynik spotkania wynosił 12:9 dla KPRu. Ilość błędów w ataku, a przede wszystkim fauli ofensywnych porażała, Zagłębie grało najsłabszy mecz od lat. Nie pomagali również sędziowie, którzy w niejednej sytuacji, gwizdali kuriozalnie w obydwie strony. W 43 minucie gry KPR prowadził już 15:11 i sytuacja Miedziowych była tragiczna. Do głosu w końcu doszły podopieczne Bożeny Karkut, które w końcu zagrały tak jak należy i doprowadziły do wyniku 15:15. W bramce Zagłębia dobrze zaczęła bronić Monika Maliczkiewicz, a słabnąć w bramce gospodyń Beata Kowalczyk. Zagłębie w 56 minucie wyszło pierwszy raz na prowadzenie, rzucając bramkę na 17:16. Na 10 sekund przed końcem Zagłębie prowadziło 18:17 i w dziecięcy sposób źle rozegrały obronę, przy której straciły bramkę na wagę remisu i stratę minimum jednego punktu.
W rzutach karnych Zagłębie wyraźnie słabsze od gospodyń, które wygrały 3:1 i kończą mecz z dwoma punktami do swojego konta. Podsumowując, Zagłębie zagrało słaby mecz, mnóstwo fauli w ataku, kilka słupków i tylko podobna słaba gra Kobierzyc, zwłaszcza w ostatnich piętnastu minutach sprawiło, że udało się ten mecz nie tylko zremisować, a prawie wygrać. No nic, czas na święta, nowy rok i mecz z Montexem Lublin. Oby wygrany.
Kinga Grzyb: - Mecz od początku nie układał się po naszej myśli. Bardzo dużo nieskutecznych rzutów spowodowało przewagę Kobierzyc. W drugiej połowie nadrobiłyśmy straty i mogłyśmy wygrać mecz lecz w ostatnich sekundach Kobierzyce doprowadziły do remisu. Niestety przegrywamy w rzutach karnych i przywozimy do Lubina tylko jeden punkt.
KPR Gminy Kobierzyce – MKS Zagłębie Lubin 18:18 (10:7) k. 4:1
KPR: Kowalczyk, Zima - Buklarewicz, Despodovska 1, Ilnicka, Ivanović 1, Jakubowska 7, Janas 4, Koprowska 1, Kucharska, Michalak, Tomczyk 2, Ważna, Wicik, Wiertelak 2.
MKS: Maliczkiewicz, Wąż - Drabik 2, Galińska, Górna, Grzyb 4, Hartman 2, Kochaniak 3, Matieli 1, Milojević, Stanisławczyk 1, Świerżewska 5, Zawistowska.
Autor: Patryk Olszak
