Mecz rozpoczął się dobrze dla Zagłębia od prowadzenia 0:2. I to byłoby na tyle jeśli chodzi o pozytywy w tym spotkaniu. Od pierwszej swojej bramki Montex się rozpędzał. Przy wyniku 6:3 o czas poprosiła Bożena Karkut. Zagłębie pomimo tego dalej wyglądało blado, a kilka szybkich kontr zakończonych stratami było podsumowaniem pierwszej połowy. Kilkukrotnie Zagłębie mogło zbliżyć się do gospodyń, lecz proste błędy zdecydowały o tym, że Montex schodził na przerwę prowadząc 13:10.
Druga połowa zaczęła się tragicznie dla Zagłębia, które przegrywało już 17:13 po 4 minutach gry. Następne trzy trafienia padły łupem podopiecznych Bożeny Karkut. To by było na tyle pozytywów z tej części gry. Świetne zawody na rozegraniu grała Romana Roszak oraz Jaqueline Anastasio, a w bramce lublinianek na dobrym poziomie broniła doświadczona Weronika Gawlik. Montex z kolejnymi minutami się rozkręcał, pokazując swoją siłę bezradnemu dziś w każdym calu Zagłębiu. Miejmy nadzieje, że była to wpadka przy pracy i w rewanżu w Lubinie zobaczymy odmieniony zespół Zagłębia.
Montex Lublin – MKS Zagłębie Lubin 31:22 (13:10)
Montex
Gawlik, Wdowiak, Razum – Roszak 12, Anastacio 4, Płomińska 3, Szynkaruk 3, Tatar 3, Więckowska 2, Achruk 2, Gęga 2.
Kary: 10 min.
Zagłębie
Maliczkiewicz, Wąż, Drzemicka – Jakubowska 8, Kochaniak-Sala 5, Zawistowska 2, Grzyb 2, Górna 2, Drabik 2, Hartman 1.
Kary: 4 min.
Sedziowali: Michał Fabryczny (Mysłowice), Jakub Rawicki (Katowice)