Pierwsza bramka padła łupem Zagłębia, ale później przez długi czas okazało się, że było to jedyne nasze prowadzenie. Z każdą minutą przyjezdne zdobywały kolejne bramki, wychodząc szybko na prowadzenie 1:4. W naszej grze wkradło się sporo błędów w ataku, jak i trafialiśmy na świetnie dysponowaną w bramce Karolinę Sarnecką. Mało kto chyba pamiętał sytuację, by tak jak w tym meczu nasze zawodniczki w 15. minucie spotkania miały zaledwie 3 bramki. W 20. minucie spotkania Piotrcovia w Lubinie prowadziła już 5:10. Do końca pierwszej części spotkania wynik nie uległ większej zmianie i na przerwę obydwie drużyny schodziły przy sensacyjnym prowadzeniu zespołu z województwa łódzkiego 9:14.
Druga połowa, a zwłaszcza pierwsze 12 minut, to istna remontada z naszej strony. Udało się odrobić wynik i dojść do wyniku 15:15. W 47. minucie Miedziowe prowadziły 19:18 i wydawało się, że tak jak w niejednym już spotkaniu, pokażą w końcówce swoją moc i punkty po raz kolejny zostaną w Lubinie. Wtedy do głosu znów doszły rywalki, które zamurowały bramkę i korzystając ze świetnej dyspozycji Karoliny Sarneckiej, zdobyły sześć bramek z rzędu, co pozbawiło złudzeń o punktach w tym spotkaniu. Świetną drugą połowę rozegrała była już zawodniczka naszego klubu Kinga Stanisławczyk, która za swoją postawę później została nagrodzona tytułem MVP tego meczu. Przez ostatnie minuty gry Piotrcovia pewnie prowadziła grę, ostatecznie wygrywając w Lubinie po raz pierwszy od ponad 10 lat, kończąc tym samym piękną serię naszego zespołu.
MVP Zagłębia: Karolina Kochaniak-Sala
MVP meczu: Kinga Stanisławczyk
MKS Zagłębie Lubin – MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski 22:27 (9:14)
Zagłębie
Maliczkiewicz, Wąż – Górna 5, Kochaniak-Sala 5, Grzyb 5, Galińska 4, Matieli 2, Milojević 1, Łabuda, Noga
Piotrcovia
Sarnecka, Opelt – Waga 6, Stanisławczyk 4, Królikowska 4, Klonowska 4, Oreszczuk 3, Świerczek 3, Majsak 2, Trbović 1, Grobelna, Yaschuk, Jureńczyk, Trawczyńska