Zagłębie - Piotrcovia. Jeszcze rok temu mecz potentatek do mistrzostwa z outsiderem ligi. A dziś? Dziś to starcie dwóch wyrównanych zespołów, które walczą z pełną świadomością o medale mistrzostw Polski w piłce ręcznej. W pierwszym spotkaniu lepsza była Piotrcovia. W dzisiejszym meczu górą były zawodniczki Zagłębia, które pokonały Piotrcovię Piotrków Trybunalski 35:32 (17:12).

Pierwsze dwie akcje spotkania to dwa niecelne rzuty po stronie Zagłębia i gości z województwa łódzkiego. Wynik spotkania otworzyła Adrianna Górna po dobrym kontrataku. W trzeciej minucie gry pierwszą bramkę rzuciły zawodniczki gości, przy trzech wcześniej rzuconych bramkach Miedziowych. W 7 minucie Zagłębie cały czas kontrolowało grę i po rzucie karnych wykorzystanym przez Karolinę Kochaniak, prowadziły 6:2. W jedenastej minucie spotkania mieliśmy już pierwszy wzięty czas przez trenera Piotrcovii, która przegrywała w tym momencie w Lubinie już 8:3 i nie zanosiło się do tego, by marsz Zagłębia miał zakończyć się po tej przerwie. Za tak dobry wynik w dużej mierze odpowiadała Monika Maliczkiewicz, która była bardzo dobrze dysponowana w bramce Zagłębia, broniąc między innymi rzut karny Klonowskiej. Dziesięć minut później obraz tego spotkania nie uległ zmianie. Zagłębie dalej prowadziło spokojnie grę, prowadząc w tamtym momencie 13:7. Wtedy budzić się zaczęła Piotrcovia, która zdobyła kolejne 3 bramki i w 24 minucie doskoczyli Miedziowym na trzy trafienia. Na niewiele to się zdało, bo dzięki trafieniom Kingi Grzyb i Patrycji Świerżewskiej, Zagłębie znów odskoczyło na sześć trafień, korzystając z błędów gości. Koniec pierwszej połowy i na tablicy widniał wynik 17:12 dla podopiecznych Bożeny Karkut

Druga połowa zaczęła się od małej wymiany ciosów. Za faul bezpośrednią czerwoną kartkę otrzymała Sylwia Klonowska, a rzut karny po tej sytuacji wykorzystała Adrianna Górna. Zagłębie w tym momencie prowadziło 20:14. Mały kryzys ofensywny Zagłębia zaczęły wykorzystywać skrupulatnie piłkarki z Piotrkowa, które zaczęły nadrabiać straty do gospodyń i w 39 minucie był już wynik 22:19. Przy wyniku 24:21 wartym odnotowania jest fakt, że Romana Roszak z Piotrcovii otrzymała nie 2 a 4 minuty kary. Nawet gra w osłabieniu nie podcięła skrzydeł gościom, które zdobyły kolejne dwie bramki i doszły do Zagłębia na jedną bramkę. Chwilowy odskok Miedziowych na 27:24 na nic się zdał, bo już trzy minuty później znów mieliśmy jedną bramkę różnicy. Końcówka spotkania to nie tylko dalsza wymiana ciosów, lecz także maraton błędów i obron bramkarskich. W minutę zamiast podwyższyć wynik na 34:30, prawie doszło do dojścia na jedną bramkę, do wyniku 33:32. Na szczęście tak się nie stało i po błędzie Romany Roszak na minutę przed końcem, Zagłębie miało piłkę i czas wzięty przez Bożenę Karkut. Ostatecznie udało się dowieźć wynik do końca i trzy punkty po bardzo chaotycznym i nerwowym meczu trafiają na konto Zagłębia, które aktualnie z 18 punktami na koncie jest liderem rozgrywek PGNiG Superligi Kobiet, mając jeden mecz od Montexu.

MKS Zagłębie Lubin – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. 35:32 (17:12)

Zagłębie Lubin 

Maliczkiewicz, Wąż, Drzemicka – Grzyb 6, Hartman 1, Kurdzielewicz, Górna 7, Drabik 3, Galińska 1, Zawistowska 4, Kochaniak 5, Matieli 4, Noga, Belmas, Świerżewska 4, Milojević.

Piotrcovia 

Opelt – Płomińska 5, Zaleśny 1, Drażyk 3, Klonowska 4, Oreszczuk, Roszak 2, Więckowska 9, Szynkaruk 1, Charzyńska, Trawczyńska 1, Sobecka 4, Sarnecka, Macedo 2.

MVP meczu: Karolina Kochaniak (Zagłębie)

Autor: Patryk Olszak

 

(kliknij aby powiększyć)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)