W wyjściowym składzie Polek wyszła Karolina Kochaniak, w późniejszym okresie gry na placu gry można było obejrzeć Patrycję Świerżewską, Kingę Grzyb, Joannę Drabik oraz Adriannę Górną.
Pierwsza połowa była bardzo wyrównana do 15 minuty spotkania, gdy Norweżki wygrywały tylko 9:8. Później zaczął się powolny odjazd Norweżek i na przerwę prowadziły 4-ma bramkami. Druga połowa to już totalna dominacja boiskowa naszych rywalek, które w pierwszych dziesięciu minutach rzuciły 7 bramek tracąc jedną. Gra biało-czerwonych już praktycznie nie istniała i wynik trzynastu bramek różnicy wcale nie może dziwić. Niemniej jednak trzeba i tak pogratulować zwłaszcza początkowej fazy meczu, gdy Polska jak równy z równym walczyła z faworytkami turnieju.
Następne spotkanie Polki rozegrają już w sobotę przeciwko reprezentacji Rumunii o godzinie 16.