Początek spotkania nie należał do najlepszych ze strony Zagłębia, które przegrywało w trzeciej minucie spotkania już 0:3. Pierwszą bramkę dla Miedziowych zdobył Tomasz Pietruszko, który dwie minuty później jako pierwszy w tym spotkaniu wyleciał na ławkę rezerwowych z karą wykluczenia. Początkowe minuty meczu należały niewątpliwie do bramkarzy, którzy bardzo często bronili niełatwe piłki. W 11 minucie Zagłębie doprowadziło do remisu 4:4 po bramce Marcela Sroczyka. W 16 minucie spotkania ofiarnie interweniował Marcin Schodowski, który obronił silną piłkę ze skrzydła głową. O czas przy wyniku 6:10 w 22 minucie poprosił Jarosław Hipner. Na niewiele to się jednak zdało, bo Azoty podwyższały z czasem dalej swoją przewagę, ostatecznie prowadząc w Lubinie do przerwy 11:17.
Druga część spotkania zaczęła się od błędu Michała Jureckiego i szybkiej kontry Jakuba Bogacza, który zdobył bramkę dla Zagłębia. Niestety niewiele to dało, bo dalsze błędy Miedziowych skrzętnie wykorzystywali przyjezdni, który w dwie minuty doprowadzili do wyniku 12:20. Po czasie wziętym w 36 minucie przez Jarosława Hipnera obraz gry nie uległ zbytniej zmianie. Wciąż utrzymywała się 7/8 bramkowa przewaga gości. W 42 minucie Zagłębie doprowadziło do wyniki 17:23, by w pół minuty stracić dwie bramki przez własne niewymuszone błędy. Kolejne minuty nie wniosły zbyt wiele zmian w meczu, wynik wciąż oscylował wokół ośmiu trafień przewagi naszych rywali, którzy pewnie zmierzali po trzy punkty w tym meczu. Końcówka spotkania to już typowa wymiana ciosów, która skończyła się ostatecznie wygraną puławian 23:32, dzięki czemu odkupili swoje błędy z pucharowego starcia przeciwko Miedziowym. MVP spotkania został bramkarz Azotów - Vadim Bogdanov.
MKS Zagłębie Lubin – KS Azoty Puławy 23:32 (11:17)
Zagłębie: Schodowski, Bartosik – Stankiewicz 3, Netz 1, Moryń 2, Pawlaczyk, Gębala 1, Sroczyk 1, Pietruszko 2, Marciniak 2, Hajnos, Bogacz 2, Kupiec 1, Adamski 2, Drobiecki 3, Chychykalo 3.
Azoty: Bogdanov, Zembrzycki, Borucki – Akimenko 6, Łankowski 2, Podsiadło 1, Przybylski 2, Jurecki 7, Szyba 3, Velkavrh, Kowalczyk 2, Dawydzik 2, Gumiński, Seroka 1, Jarosiewicz 2, Rogulski 3.
Kolejne spotkanie Zagłębia już w środę, gdy pojadą do Kielc na spotkanie z Łomżą Vive.