Początek spotkania należała niewątpliwie do zespołu gości. Pomimo pierwszych czterech minut, podczas których był remis 2:2, to dalej grę prowadziła Pogoń, która w 8 minucie prowadziła już 3:7. O czas wtedy poprosił Jarosław Hipner. Zaowocowało to dwoma trafieniami po naszej stronie. W 13 minucie gry mieliśmy wynik 7:11 dla gości. W 17 minucie gry w ferworze walki, kontuzji doznał kapitan Miedziowych - Maciej Tokaj, który prawdopobnie doznał urazu barku. Obraz gry w tym meczu nadal nie ulegał zmianie. Pogoń obnażała wszelkie błędy Zagłębia, dzięki czemu prowadziła już w Lubinie w 22 minucie 9:16. Dzięki dwóm bramkom w ostatnich 30 sekundach pierwszej połowy Jakuba Adamskiego, wynik wynosił 13:18.
Druga część gry rozpoczęła się od dalszej dominacji ze strony przyjezdnych. W 39 minucie gry przy wyniku 16:25, z trzecią karą, która zarazem oznaczała wykluczenie z czerwoną kartką otrzymał nasz najlepszy zawodnik w tym meczu - Romach Chychykalo. Małe przebudzenie nastąpiło w 45 minucie, gdy za sprawą Jakuba Morynia, nasz zespół doszedł do Szczecinian na 7 bramek, doprowadzając do wyniku 20:27. Chwilowa dobra gra Zagłębia nie pozwoliła Pogoni na brak koncentracji, dzięki czemu na pięć minut przed końcem spotkania prowadzili w Lubinie już 22:31. W 57 minucie na drugie dwie minuty kary wyleciał Biernacki, który wszedł na boisko pomimo trwającej jeszcze blisko minutę kary wykluczenia. Dzięki temu Zagłębie doprowadziło do wyniku 26:31. Na półtorej minuty przed końcem Zagłębie doszło na trzy bramki do gości. Wiara w doprowadzenie do remisu prysła przy niecelnym rzucie Marka Marciniaka, który oznaczał wygraną szczecinian. Ostateczny wynik to 29:31.
MKS Zagłębie Lubin - Sandra-Spa Pogoń Szczecin 29:31 (13:18)
Zagłębie
Schodowski, Wiącek, Bartosik - Stankiewicz, Moryń, Pawlaczyk, Sroczyk, Tokaj, Marciniak, Hajnos, Bogacz, Kupiec, Adamski, Chychykalo
Pogoń
Gawryś, Terekhov - Telenga, Krok, Gierak, Krupa, Bosy, Biernacki, Jedzinak, Krysiak, Matuszak, Rybski, Fedeńczak
MVP: Paweł Krupa (Pogoń)
