Tak jak na wstępie wspomniałem, w Lubinie jak i w Piotrkowie panują zgoła odmienne nastroje po pierwszej serii gier. Zagłębie pokonało we własnej hali Energę MKS Kalisz 27:25, a zespół prowadzony przez Bartosza Jureckiego uległ w Opolu miejscowej Gwardii 33:29. Jednakże gra we własnej hali jest zawsze dodatkowym atutem i mecz w Piotrkowie nie będzie dla naszych zawodników łatwą przeprawą po kolejne 3 punkty. Dość powiedzieć, że Zagłębie z Piotrkowianinem ostanie dwa mecze wyjazdowe (28:21 w poprzednim sezonie i 30:29 rok wcześniej). Ostatnie zwycięstwo w Piotrkowie Zagłębie odniosło 18 lutego 2017 r., wygrywając po zaciętym meczu 27:28.
Piotrkowianin przed sezonem dokonał tak jak Zagłębie niewielkich korekt w swoich szeregach. Drużynę z województwa łódzkiego opuścili Marcin Szopa oraz Bartosz Nastaj, a w ich miejsce zakontraktowano: Kacpra Ligarzewskiego, Marcina Matyjasik oraz znany z gry do niedawna w Siódemce Legnica Kamil Mosiołek.
Trenerem Piotrkowianina tak jak w poprzednich rozgrywkach pozostał legendarny reprezentant Polski – Bartosz Jurecki, który ma za zadanie wyprowadzić drużynę poza sferę ekip, które walczą tylko o utrzymanie. Ambicje w Piotrkowie sięgają wyżej i na pewno będą chcieli się godnie zaprezentować na tle wyrównanego i bardzo dobrze zbilansowanego Zagłębia. Na pewno czeka nas bardzo ciekawe spotkanie, które sądząc po wynikach z poprzednich meczy, będzie zacięte do ostatniej syreny spotkania.
Autor: Patryk Olszak
