Zanim jednak przeszliśmy do wydarzeń na parkiecie, minutą ciszy uczczona została pamięć zmarłego niedawno byłego działacza Zagłębia, byłego zawodnika – Pana Sławomira Ptaka. Początek spotkania to dwie świetne interwencję bramkarzy – karnego obronił Schodowski, a po drugiej stronie boiska dobrą interwencję zaliczył Jakub Matlęga. Już w 2 minucie spotkania zobaczyliśmy dwuminutowe wykluczenie, a ukarany został nim zawodnik gości - Ryszard Landzwojczak za atak na twarz. Pierwsza bramka padła dopiero w 4 minucie spotkania, za sprawą Michała Potocznego z MMTS-u. Niemoc strzelecka trwała w najlepsze, aż w końcu w 6 minucie bramkę dla Zagłębia zdobył Mikołaj Kupiec. Jak ważny ten mecz jest dla obydwu ekip, pokazało starcie w kolejnej akcji, gdy doszło do szamotaniny między Romanem Chychykało a Damianem Przytułą, którzy powędrowali na ławkę na dwuminutową karę. W 10 minucie Zagłębie przegrywało 2:5, grzesząc nieskutecznością, którą próbowali wykorzystywać jak najbardziej goście z Kwidzyna. Pierwsze piętnaście minut meczu to bardzo słaba gra Zagłębia, które nie wykorzystało żadnego z prezentów od gości i przegrywali już 3:7. W 22 minucie już było 5:11 dla gości, a gra Zagłębia jak nie istniała tak dalej nie było widać zmian. Ofensywa Miedziowych w tym meczu dotychczas wyglądała bardzo blado, dodatkowo kilka głupich błędów w kontratakach nie pomagało w nadrabianiu wyniku. W 27 minucie spotkania, groźnie wyglądającej kontuzji doznał Michał Stankiewicz, któremu pomoc musiał udzielać ratownik medyczny. Mecz został z tego względu przerwany na kilka minut. Odnotować warto również nieładne zachowanie kierownika drużyny gości, który próbował podgonić czasowo interwencję medyczną. Na przerwę obydwa zespoły schodziły przy wyniku 8:12. W przerwie Michał Stankiewicz został odwieziony do szpitala.
Druga połowa zaczęła się od niecelnego rzutu Zagłębia i wykorzystanym kontrataku przez MMTS, a konkretnie za sprawą Rafała Biegaja. W 34 minucie spotkania o drugi czas poprosił Jarosław Hipner, przy słabej grze Miedziowych, którzy w tej połowie nie mogli nadal trafić do bramki, sami tracąc ich już dwie. W 35 minucie MMTS grał w podwójnym osłabieniu, za sprawą kar dla Bartosza Nastaja i Ryszarda Landwojczaka. Nie przeszkodziło to jednak ani w zdobyciu dwóch bramek przez gości, ani w tym, że Zagłębie znów grało niecelnie, w tym nie rzucając rzutu karnego. Sytuacja była już aż nadto tragiczna, przegrywając w 38 minucie spotkania już 9:17. Gra obydwu drużyn powoli wyrównywała się, lecz nie wynikało z tego zbyt wiele w kwestii odrabiania strat. Na 8 minut przed końcem spotkania, Zagłębie miało wciąż osiem bramek straty do kwidzynian, przegrywając 16:24. Jedyny plus jaki można zapisać przy Zagłębiu w tej połowie, to były to interwencje Patryka Wiącka i Marka Bartosika, którzy potrafili nie raz dobrze zatrzymać rywali. W 57 minucie spotkania z czerwoną kartką zszedł Ryszard Landwojczak, za trzecią karę dwuminutową. Końcowa syrena zabrzmiała przy wyniku 19:27, w pełni zasłużoną wygraną gości.
Drużynie z Kwidzyna gratulujemy wygranej na boisku, jednakże życzymy poprawy zachowania swojego sztabu. Fair Play powinno przyświecać przez całe spotkanie, nie tylko w korzystnych dla siebie momentach. Szanujcie czyjeś zdrowie, bo nie wiecie kiedy sami będziecie potrzebować.
PS. Życzymy dużo zdrowia Stanek!
Zagłębie Lubin - MMTS Kwidzyn 19:27 (8:12)
Zagłębie
Schodowski, Więcek, Bartosik – Stankiewicz, Netz, Pawlaczyk, Gębala, Duszyński, Pietruszko, Marciniak, Hajnos, Bogacz, Kupiec, Adamski, Drobiecki, Chychykalo.
MMTS
Szczecina, Dudek, Matlęga - Orzechowski, Kryński, Peret, Zieniewicz, Kutyła, Biegaj, Ossowski, Potoczny, Nastaj, Szyszko, Landzwojczak, Jankowski, Przytuła.
Kary:
Zagłębie (łącznie) - 6 minut (Pawlaczyk – 2 minuty, Kupiec – 2, Chychykalo – 2).
MMTS (łącznie) - 20 minut - (Landzwojczak – 6 minut, Przytuła - 4 minuty, Potoczny – 4 minuty, Nastaj – 4 minuty, Zieniewicz – 2 minuty).
Sędziowie: Michał Fabryczny, Jakub Rawicki (Mysłowice).
Delegat: Jakub Tarczykowski (Szczecin).
Autor: Patryk Olszak
