Damian Michalski (Zagłębie Lubin)
Zagłębie nie wykorzystało dziś atutu własnego boiska i znacząco przegrało z Lechią Gdańsk aż 1:3. Można powiedzieć, że po obiecującym początku nastąpiła katastrofa. Dwa gole stracone na przestrzeni dziewięciu minut właściwie ustawiły to spotkanie w pierwszej połowie.
Zgadza się. Wydaję mi się, że weszliśmy w ten mecz bardzo dobrze, mieliśmy swoje sytuację, by strzelić gola. Tak się nie stało, nie strzelamy, a w konsekwencji tracimy dwa gole po niezorganizowaniu w defensywie. Te dwie bramki, które dziś straciliśmy, to tylko i wyłącznie nasza wina. Lechia nas nie zaskoczyła, po prostu wykorzystali nasze błędy.
Udało się zdobyć honorowego gola w końcówce spotkania, ale skuteczność pod bramką Lechii była dzisiaj naganna.
Zdecydowanie. Zabrakło nie tylko skuteczności, ale i też pazerności. Oddawaliśmy strzał i nawet jak bramkarz wybił piłkę przed siebie, to nas tam nie było, zawsze któryś z zawodników Lechii był szybszy.
Przed Wami teraz wyjazdowe spotkanie z Lechem Poznań, a jesteście tuż nad strefą spadkową. Powoli kończy się czas na kalkulacje i ten mecz po prostu trzeba wygrać.
Nieważne z kim przyjdzie nam teraz grać, w każdym meczu liczą się tylko trzy punkty, niezależnie od tego, czy to będzie Lech Poznań, czy drużyna z dołu tabeli. Wszyscy dobrze wiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji.
Szymon Weirauch (Lechia Gdańsk)
Szymon, było to dziś dla Ciebie bardzo szczególne spotkanie, bowiem pierwszy raz po zmianie klubu wracasz do Lubina. Kilka twoich dobrych interwencji uratowało Lechię przed stratą bramki i pozwoliło ostatecznie na zwycięstwo, w które masz duży wkład.
Ten mecz wiązał się z dużymi emocjami, wróciłem do miejsca, w którym się wychowywałem. Cieszę się, że pokazałem się z dobrej strony.
To spotkanie ułożyło się dla Was bardzo dobrze, już po pierwszej połowie prowadziliście 2:0, a chwilę po wznowieniu gry podwyższyliście wynik. Ale w ostatniej części meczu pozwoliliście Zagłębiu dojść do głosu i zdobyć honorowe trafienie.
Te pierwsze 70 minut było bardzo dobre w naszym wykonaniu, strzeliliśmy te 3 gole, ale końcówka była nerwowa. To było wiadome, że Zagłębie zaatakuje i postawi wszystko na jedną kartę. Ważne, że potrafiliśmy się przed tym obronić. Szkoda, że nie udało się zachować czystego konta, ale jakoś to przeżyjemy.
Biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich przyszło Wam rozgrywać dzisiejsze spotkanie, można powiedzieć, że takie zwycięstwo jest tym, o czym kibice chcieliby słyszeć przede wszystkim. Niestety, pierwszoplanową rolę grają w Lechii problemy organizacyjne.
My skupiamy się jedynie na sprawach sportowych i dobrze to nam wychodzi. Zdobyliśmy w tej rundzie już 7 punktów i to jest dla nas najważniejsze. Docierały do nas różne głosy z zewnątrz, ale już się przyzwyczailiśmy, że jest wokół klubu spore zamieszanie.
