mkszaglebie.pl

W 6. kolekcje PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin pokonało u siebie Górnik Zabrze 2:0. To powtórka z rozrywki, bo w ubiegłym sezonie lubinianie wygrali także w dwóch meczach z zabrzanami właśnie 2:0. Dzięki zwycięstwu Zagłębie jeszcze bardziej zbliżyło się do czołówki ligowej tabeli.

Pierwsza połowa nie zachwyciła. Szczerze trzeba przyznać, że obie drużyny zawiodły i znacznie więcej można było spodziewać się po klubach, które przed spotkaniem zajmowały pozycję 4. i 1.

W 11. minucie meczu ładnie z piłką zabrał się Patryk Szysz. Bardzo mocno dograł przed bramkę Martina Chudego, ale jego podania nie przeciął Samuel Mráz. Wspomniany Słoweniec w 32. minucie pojedynku wyszedł sam na sam z Chudym, w dość niezdarny sposób go minął, strzelił celnie do bramki, ale wynik się nie zmienił. Sędzia odgwizdał spalonego, a sędziowie VAR tę decyzję podtrzymali.

W 39. minucie zaczęło się na dobrą sprawę granie. Na sześć minut przed końcem pierwszej połowy Saša Živec zdobył gola dla Zagłębia Lubin. Słoweniec otrzymał piłkę od Filipa Starzyńskiego, w polu karnym założył siatkę Przemysławowi Wiśniewskiemu, uderzył po krótkim rogu po ziemi, z czym nie poradził sobie Martin Chudy.

To nie był jednak koniec strzelania w tej części gry. W 45. minucie Samuel Mráz powalczył w środku boiska, następnie Łukasz Poręba zagrał fantastyczną piłkę do Patryka Szysza, ten wygrał walkę o pozycję i w sytuacji sam na sam pokonał Martina Chudego. Do przerwy prowadziliśmy więc 2:0. Czy było to wynik zasłużony? Ciężko jednoznacznie ocenić. Na pewno goście także nie stworzyli takich sytuacji, by mogli mocno narzekać na niesprawiedliwość losu.

W drugiej połowie, szczególnie w dłuższych fragmentach, lepiej grali goście. Widać było, że to my mamy wynik po swojej stronie i to rywal musi więcej się napocić, by strzelić choćby kontaktowego gola.

Górnik Zabrze wysłał nam kilka ostrzeżeń - między innymi za sprawą Jesusa Jimenza oraz Alexa Sobczyka, ale w sobotni wieczór albo dopisywało nam szczęście, albo dobrze broniliśmy. Niestety, w drugim kwadransie drugiej części gry widać było naszą rozpaczliwą obronę, ale na szczęście goście nie umieli wbić piłki do bramki strzeżonej przez Dominika Hładuna. Mimo tego, że w drugiej połowie mieliśmy ewidentną zadyszkę i goście mieli lepsze sytuację, to w 80. minucie mogliśmy prowadzić 3:0. Po rajdzie Dejana Dražicia piłkę otrzymał Živec, dograł w pole karne do Poręby, któremu piłkę sprzed nosa sprzątnął Ryczkowski. Zaledwie pięć minut później mieliśmy kolejną groźną sytuację. Tym razem Dražić podał do Sirka, ten w sytuacji sam na sam z Chudym niestety uderzył za lekko i trafił wprost w bramkarza.

Do końca wynik nie uległ zmianie i Zagłębie Lubin pokonało ostatecznie Górnik Zabrze 2:0. Lubinianie pozostali tym samym niepokonani na własnym boisku.

Gratulacje!

Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze

Stadion Zagłębia Lubin 03-10-2020, 20:00
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 6

(2:0)
(2:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (11)



05.10.2020 18:05
Świetny wynik, a jeszcze lepiej się wspomina ten mecz gdy zobaczymy że cały mecz graliśmy w 10.
MRAZ&SIRK OUT!
05.10.2020 06:42
Ja tam lekko się przyczepie. Jaki był sens zagrywania długich piłek na ociezalego Mraza, który większość zagrań palił albo po prostu nie było szans aby dobiegł? Do takich zagrań są potrzebni zawodnicy typu np Swierczok, to samo było to widać na przykładzie Sirka, który mając przewagę dwóch metrów został przescigniety przez obrońcę, druga rzecz słabsza znowu druga połowa. Cieszą 3 punkty gorzej że stylem, gdyby jeszcze wprowadzić fajną grę z zeszłego sezonu do skuteczności w tym będzie pięknie, ale nie ma co marudzić jest dobrze. Teraz mecz z beznadziejną legią, szkoda że dopiero za 2tyg, ale mam nadzieję, że Michniewicz tak szybko nie pouklada tych klocków...
04.10.2020 12:40
Cieszy zwycięstwo. Fajnie wyglądała gra w pierwszej połowie.
Druga to niestety znów tylko obrona. Tak samo było w Białymstoku. Ok, można bronić wyniku ale nie cofać się na 20 metr.
W sumie to nie ma co narzekać. 13 pkt zdobyć i to grając w każdym meczu w 10 to zajebisty wynik.
04.10.2020 11:07
Duńczyk jest cienki jak flak od kaszanki i przyklejony do ławki pozostanie do końca ligi. Ot transfery Prezesa Artura.
04.10.2020 10:53
Dobrze jest,wie ktoś może gdzie jest ten Duńczyk?
04.10.2020 10:10
Martin rozpracował Brosza
04.10.2020 09:25
Tym razem trener trafił z taktyką. Szkoda tylko, że napastnik cały czas łamał linię spalonego. Na plus to to, że po jego przechwycie poszła kontra na 2:0. Generalnie na wielki plus cały zespół, bo przecież nie można powiedzieć coś złego gdy zespół przebiega w meczu ponad 120km i wygrywa z liderem.
04.10.2020 08:06
Fajnie że ponownie jest Dražić bo gość wszedł na boisko i kilka razy pobiegł z piłką do przodu
04.10.2020 00:58
Dokładnie obrona w koncu jest poukładana. W poprzednim sezonie bylo na co narzekac a teraz ? W 5 spotkaniach 4 bramki stracone ! Simic jak dla mnie dycha ustrzelona co do transferu ! Szysz jak dla mnie najlepszy na boisku. Z pomysłem gry nieustepliwy, nie odpuszczał. Bashirov + Chodyna + Guldan + Bartolewski na wielki plus ! Starzyński w koncu się ożywił no i Zivec jak zawsze na poziomie plus bram, co do ataku wielka lipa z Mrazem na czele ! Juz bylo gdzies wspominane na 5 spotkan mial 2 celne strzały !! Dzis kolejny raz powierdza ze ten typ jest wielkim niewypalem. Najwiekszy problem na dzien dzisiejszy to konkretny napastnik, którego nam brak. Ogolnie cala druzyna zagrala na poziomie. Co by nie mowić to Górnik przeważał ale tak jak wspominalem obrona jest poukładana i Jimenez był całkowicie odcięty od gry. Frekwencja jak dla mnie lipa i to boli podobnie jak nasz super snajper !
03.10.2020 23:47
Ja chce wychowanka zobaczyć w ataku!!
03.10.2020 23:32
Obrona zdecydowanie lepiej niż w przeszłym
sezonie zdaje się zdawać rezultaty. Mecz czasem nudny ale dało się zauważyć pomysł na grę obecnego rywala. Jest dobrze, myślę że będzie lepiej. Dopiero początek sezonu więc ma się co awanturować. Mraz musi się nauczyć że istnieje coś takiego jak spalomy