Trener Leszek Ojrzyński zdecydował się na kilka zmian w wyjściowym składzie. Od pierwszej minuty zagrali m.in. Jakub Kolan i Adam Radwański, natomiast miejsce pauzującego za czerwoną kartkę Igora Orlikowskiego zajął Filip Kocaba.
Pierwsza połowa nie porwała kibiców. Początek należał do Zagłębia, które przez kilka minut wysoko pressowało gospodarzy i próbowało narzucić swoje warunki. Już w 2. minucie Marcel Reguła oddał mocny strzał, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później odpowiedział Górnik - po uderzeniu Sondre Lisetha świetnie interweniował Jasmin Burić.
Z biegiem czasu gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę i momentami zamykali lubinian we własnym polu karnym. W 25. minucie Liseth ponownie próbował z dystansu, ale tym razem nie sprawił problemów bramkarzowi Zagłębia. Ten sam zawodnik jeszcze raz zagroził w 38. minucie, jednak znów zabrakło konkretów.
W końcówce pierwszej połowy do głosu doszli „Miedziowi”. W 41. minucie po zamieszaniu w polu karnym piłka spadła pod nogi Damiana Michalskiego, ale stoper uderzył niecelnie. Już w doliczonym czasie gry blisko gola dla zabrzan był Lukas Ambros, którego strzał głową minimalnie minął słupek. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis, choć z lekkim wskazaniem na Górnika.
Po zmianie stron Zagłębie wyglądało zdecydowanie lepiej. W 48. minucie z dystansu uderzał Jakub Kolan, ale piłka trafiła prosto w ręce Marcela Łubika. Trzy minuty później Adam Radwański kapitalnie zagrał do Marcela Reguły. Skrzydłowy dobrze przyjął piłkę, jednak zabrakło mu precyzji przy wykończeniu akcji.
Górnik również próbował zagrozić bramce Buricia. Najpierw obok słupka uderzył Hellebrand, a chwilę później niecelnie strzelał Ambros. W 63. minucie Zagłębie objęło prowadzenie. Jakub Kolan zdecydował się na strzał z dystansu i potężnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi gospodarzy.
Lubinianie poszli za ciosem. W 74. minucie świetną akcję przeprowadzili rezerwowi - Mateusz Dziewiatowski i Jakub Sypek. Ten drugi dograł do Levente Szabó, a Węgier zachował spokój pod bramką i podwyższył prowadzenie na 2:0.
W końcówce Górnik próbował jeszcze wrócić do meczu, ale Jasmin Burić popisał się bardzo dobrą interwencją po groźnym strzale Pawła Bochniewicza.
Zagłębie wygrało w Zabrzu 2:0 i w pełni zasłużenie sięgnęło po komplet punktów. Dla „Miedziowych” było to pierwsze zwycięstwo od ponad miesiąca - poprzednio zespół wygrał z Radomiakiem Radom 1:0.
32. kolejka PKO BP Ekstraklasy
9 maja 2026 r., godz. 20:15 | Arena Zabrze
Górnik Zabrze 0:2 Zagłębie Lubin
bramki: Kolan 63, Szabó 74
Górnik Zabrze
1. Marcel Łubik - 61. Michal Sáček (40, 16. Paweł Olkowski), 26. Rafał Janicki, 4. Paweł Bochniewicz, 64. Erik Janža (76, 17. Kamil Lukoszek) - 7. Yvan Ikia Dimi (46, 67. Ondřej Zmrzlý), 18. Lukáš Ambros, 8. Patrik Hellebrand, 14. Jarosław Kubicki (46, 36. Michał Rakoczy), 33. Maksym Chłań - 23. Sondre Liseth (76, 10. Lukas Podolski).
Zagłębie Lubin
1. Jasmin Burić - 13. Mateusz Grzybek, 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 16. Josip Ćorluka - 44. Marcel Reguła (74, 20. Mateusz Dziewiatowski), 39. Filip Kocaba, 26. Jakub Kolan (85, 6. Tomasz Makowski), 8. Damian Dąbrowski (85, 35. Luka Lučić), 18. Adam Radwański (74, 19. Jakub Sypek) - 9. Michális Kossídis (59, 17. Levente Szabó).
żółta kartka: Szabó.
sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
widzów: 26 487.
