Leszek Ojrzyński w swoim debiucie zdecydował się na dokonanie kilku zmian personalnych. Miejsce na lewym wahadle zajął Josip Ćorlula, zaś do formacji pomocy po wielu meczach przerwy powrócił Mateusz Wdowiak. Do składu po zawieszeniu za żółte kartki powrócił Damian Dąbrowski, zajmując miejsce zawieszonego z kolei na mecz z Koroną Kielce Adama Radwańskiego.
Zmiany personalne to nie jedyne, co było widoczne już w pierwszej połowie meczu. Zagłębie grając 3-5-2, zmieniło nastawienie na bardziej defensywne, uszczelniając te elementy, które kulały za kadencji Marcina Włodarskiego. Efektem tego była mniejsza liczba strzałów oraz procentowo niewielkie posiadanie piłki. Sporo problemów na początku meczu z Mariuszem Fornalczykiem miał Bartłomiej Kłudka, jednak w późniejszych fazach spotkania wychowanek Zagłębia grał już lepiej. To jednak „Miedziowi” wyszli na prowadzenie. W 13. minucie Mateusz Wdowiak wygrał pojedynek na prawej stronie boiska, dośrodkował w pole karne, a tam celną główką popisał się Kajetan Szmyt, dla którego była to pierwsza bramka w Zagłębiu Lubin. Kilka minut później swoją okazję po dośrodkowaniu Wdowiaka miał Jakub Kolan, ale jego strzał z powietrza minął bramkę. Przed przerwą Adrian Dalmau mógł wyrównać, ale w dobrej sytuacji się pomylił. Do przerwy lubinianie prowadzili 1:0.
W drugiej połowie obraz meczu się nie zmienił, Zagłębie nadal było rzadziej przy piłce i skupiało się na skutecznym rozbijaniu dynamicznych ataków Korony. Przez długi czas „Miedziowi” poprawnie radzili sobie w zadaniach defensywnych, ale w końcówce meczu zaczęło być groźnie. Najpierw w 78. minucie Dominik Hładun obronił strzał Pedro Nuno, zaś chwilę później instynktownie poradził sobie ze strzałem Dawida Błanika. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry stało się to, czego się wszyscy sympatycy Zagłębia Lubin obawiali. Po dośrodkowaniu najlepiej w polu karnym zachował się Miłosz Trojak, strzałem głową pokonując Dominika Hładuna. Chwilę później sędzia zakończył mecz.
Zagłębie Lubin zagrało słabo i choć było bliskie zwycięstwa, ciężko mówić o tym, by było ono zasłużone. Lubinianie zakończyli mecz mając zaledwie 27% posiadania piłki i lekko ponad 53% celnością podań, co jest wynikiem katastrofalnym.
Niestety, po tym meczu trafiliśmy do strefy spadkowej i powoli zmierzamy w kierunku 1. Ligi…
25. kolejka PKO BP Ekstraklasy
16 marca 2025 r., godz. 14:45 | KGHM Zagłębie Arena, Lubin
Zagłębie Lubin 1:1 Korona Kielce
bramki: Szmyt 13 - Trojak 90+3
Zagłębie Lubin
30. Dominik Hładun - 27. Bartłomiej Kłudka, 5. Aleks Ławniczak, 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 16. Josip Ćorluka - 17. Mateusz Wdowiak (68, 90. Dawid Kurminowski), 8. Damian Dąbrowski (89, 14. Ludvig Fritzson), 26. Jakub Kolan, 21. Tomasz Pieńko (90, 44. Marcel Reguła) - 77. Kajetan Szmyt (89, 29. Marcin Listkowski).
Korona Kielce
87. Rafał Mamla - 28. Marcus Godinho (64, 7. Dawid Błanik), 44. Kóstas Sotiríou (64, 5. Pau Resta), 24. Bartłomiej Smolarczyk, 66. Miłosz Trojak, 6. Marcel Pięczek - 71. Wiktor Długosz, 8. Martin Remacle (77, 27. Pedro Nuno), 11. Nono, 17. Mariusz Fornalczyk - 20. Adrián Dalmau (77, 9. Jewgienij Szykawka).
żółte kartki: Dąbrowski - Resta.
sędziował: Piotr Lasyk (Bytom).
widzów: 3464.
