mkszaglebie.pl

Przed środową potyczką Zagłębia z Legią Warszawa porozmawialiśmy z Samuelem Szczygielskim, dziennikarzem portalu meczyki.pl. Zapytaliśmy między innymi o zawirowania na ławce trenerskiej mistrza Polski, o tym, czy Legia może spaść, a także o możliwym przebiegu najbliższego spotkania. Zapraszamy do lektury.

Chyba nikt nie spodziewał się, że kryzys Legii Warszawa potrwa aż tak długo. Sytuacja mistrza Polski jest trudna i zdaje się, że bieżący sezon jest już nie do odratowania. Widzisz jeszcze jakieś światełko w tunelu?

- Pytanie, co znaczy „nie do uratowania”. Z obecnej perspektywy Legii, czyli ostatniego miejsca w tabeli patrzyłbym bardziej na przyszłe lata, niż na ten sezon. Jeśli Dariusz Mioduski diametralnie nie zmieni sposobu zarządzania drużyną, to następne sezony też będą rozczarowaniem. Choć nie takim jak ten. Bardziej mam na myśli - brak pozycji faworyta do mistrzostwa przed sezonem. Musi zmienić współpracowników, patrząc szerzej, niż na samego trenera. W tym sezonie należy zająć miejsce takie… żeby wstyd był jak najmniejszy i powalczyć o Puchar Polski.

Finał eksperymentu pod tytułem Legia Warszawa Marka Gołębiewskiego znali chyba wszyscy poza Dariuszem Mioduskim. Efekt jest taki, że Legia budzi się z ręką w nocniku. Zwykle partactwo, czy efekt szeregu nieprzemyślanych decyzji?

- Legia mogła zwolnić Czesława Michniewicza, gdyby miała rozsądnego i dogadanego kandydata na trenera. Tymczasem okazało się, że sielanka trwa i nie ma pomysłu poza Markiem Papszunem. Ale jego temat rozegrano z Rakowem tragicznie, bo bez rozmów z tymże właśnie Rakowem. Marek Gołębiewski został wrzucony na głęboką wodę, ale nawet nie słoną, że można się jakoś na niej utrzymać. Skoro nie było lepszej opcji, trzeba było zostawić Michniewicza chociaż do zimy. Byłoby z tego pewnie chociaż więcej pieniędzy w budżecie, bo Legia mogłaby zapunktować w pucharach.

W mediach sporo mówiło  się o tym, że warszawski zespół objąć może Leszek Ojrzyński. W poniedziałek jak grom z jasnego nieba gruchnęła jednak informacja o powrocie Aleksandara Vukovicia. To kolejna zaskakująca decyzja Dariusza Mioduskiego…

- Zaskakująca i dla niego dość oczywista, bo temu trenerowi płaci. Myślę, że nie byłoby żadnych szans na powrót Vukovicia, gdyby nie kwestia, że ma nadal ważną umowę. A uważam, że to facet, który ma duże szanse na poradzenie sobie z tą sytuacją. Z dostępnych do końca sezonu to tylko on lub Leszek Ojrzyński.

Pamiętamy słowne potyczki na linii Mioduski - Vuković. Ponowna praca w Legii raczej nie ociepli stosunków pomiędzy obydwoma Panami. Jaki impuls może wnieść, powracający na ławkę trenerską stołecznego zespołu Serb?

- Vuković dużo widzi jako trener i człowiek. Nie wrócił być podwładnym Mioduskiego czy Kucharskiego, tylko ma zamiar poukładać drużynę. Jego werwa, wiara, charakter w takim momencie mogą tylko pomóc. Myślę, że posprząta on bałagan.

Legia pod okiem Serba odbędzie zaledwie jeden trening. Czy Twoim zdaniem jeden trening może zmienić jakkolwiek oblicze tego zespołu?

- Trening absolutnie nie. Ale rozmowy już tak. Tutaj trzeba zarazić drużynę ponowną chęcią do gry i walki. Czy Vukoviciowi uda się to przed meczem z Zagłębiem? Myślę, że fundament zbudował już podczas pierwszej, długiej rozmowy z piłkarzami. Ale nie wiem, czy będzie to widać od razu na murawie.

Czy Twoim zdaniem Legia może spaść? Widmo spadku coraz poważniej zagląda jednak w Warszawie w oczy.

- Uważam, że nie, choć nie zdziwię się, jak utrzymanie matematycznie zapewni sobie dopiero w końcówce sezonu.  Legia to tak duży i jednak w skali Polski tak dobry klub, że nie widzę możliwości na spadek.

W ostatnim czasie na warszawski zespół wylewane są jedynie wiadra pomyj. Mimo wszystko mecze przy Łazienkowskiej nigdy nie są łatwe. W którym aspekcie „Miedziowi” będą musieli szczególnie mieć się na baczności?

- Zagłębie musi uważać na Josue, jeśli chodzi o indywidualności. A co do całej drużyny… Legia może mieć momenty, w których uwierzy w siebie. Zagra dwie, trzy fajne akcje i zacznie atakować. To na pewno będzie wymagało koncentracji ze strony piłkarzy Miedziowych.

Gdzie Twoim zdaniem możemy doszukiwać się pięty, a raczej pięt achillesowych legionistów?

- Problemem jest obrona, bo tam każdy już popełniał błędy w tym sezonie. Pytanie, czy z Zagłębiem zagra Artur Boruc, który nie trenował podczas pierwszych zajęć Vukovicia. Jeśli nie zagra, to minusem będzie także pozycja bramkarza. No i jednak przód, bez Luquinhasa i Emreliego pole manewru będzie znacznie mniejsze.

Jakiego meczu spodziewasz się w się w środę? Co by nie mówić to spotkanie będzie miało istotny wpływ na układ tabeli przed przerwą zimową.

- Spodziewam się, że Zagłębie wie, do jakiej drużyny przyjeżdża. Czyli takiej z problemami, rozbitej od środka. Jeśli zagra z takim przekonaniem, to może liczyć na 3 punkty. Natomiast jestem przekonany, że Legia zagra bardziej walecznie niż w ostatnich meczach za trenera Gołębiewskiego.

Legia Warszawa - Zagłębie Lubin

Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego 15-12-2021, 20:30
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 3

(4:0)
(2:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (9)



15.12.2021 21:32
Wycofuję się z tego, co napisałem - nasz obrona jest dziurawa jak ser szwajcar - w sumie nie ma różnicy między naszymi środkowymi obrońcami - nie ma jednego, który by czegos nie odwałił - dziś Pantic - raz i Simic - dwa razy, te same błędy co mecz - co żuraw robi na treningach momentami wygląda to tak, jakby ustawienie z trójka z tyłu w ogóle nie było trenowane, szkoda bo legła wcale nie jest rewerlacyjna, tyle że nasi jeszcze słabsi i gołym okiem widać, że Rataj traci połowę atutów na wahadle
Bez klasowego środkowego obrońcy, pomocnika i napastnika i najważniejsze TRENERA , niestety, nic z tego nie będzie
processing comment
15.12.2021 18:59
Piomie (Gość)
Nie ma się co oszukiwać i mieć nadziei . W takiej formie jaką prezentuje Zagłębie nie ma szans nawet na remis z beznadziejna Legią. Stawiam 3:0 dla Legii. Dlaczego? Bo Zagłębie jest jeszcze bardziej beznadziejne.
processing comment
15.12.2021 17:52
Najważniejsze to nie pęknać i wytrzymać pierwsze 15-20 minut bez straty gola i powinno być OK,
Siąda na Nas, więc musimy wystrzegać się głupich błędow i nie wolno Nam tracić piłek na 20-40 metrze. Idealnie byłoby coś skontrować, ja tam nie chcę Wójcickiego w linii stoperów - to już wolę 3-kę Kruk-Pantic-Simic (albo lepiej któryś z młodych za Panticia - np Lepczyński wtedy Kruk-Simic-Lepczyński) na wahadłąch Bartolewski (opcjnalnie Wójcicki - Szysz i Rataj na lewym wahadle to błąd taktyczny), i Chodyna, w środku Żubrowski i Łakomy (przy zmęczeniu Poręba i Starzyński) oraz Zivec na kierownicy i jako fałszywa 9, z przodu Ratajczyk z Szyszem po bokach bez środka ataku, gramy bez lagowania i dośrodkowań - jak najwięcej po ziemi (opcjonalnie Podliński z podwieszonym Szyszem) - Daniel i Zajic z ławki),
processing comment
15.12.2021 17:45
Erazm (Gość)
Niestety plecy. Obie drużyny słabe ale Legia będzie bardziej zmotywowana po autokarowej rozmowie. U nas bez spinania. Gładkie 0:2
processing comment
15.12.2021 17:01
Ważne żeby nie wyszli zesrani. Pierwsze 10-15 minut może ustawić mecz. Oczekuje walki, ambicji i przynajmniej remisu. Jak inni potrafią to my też możemy. Tylko trzeba zapiera....ć!
processing comment
15.12.2021 16:52
Niestety ale Kruk niedojezdza ostatnio.
Zostawilbym uklad stooperow bez zmian.
Nie jest to idealne zestawienie, ale coz mozemy teraz zrobic.

Rozum mowi becki...
Serce jednak swoje...
processing comment
15.12.2021 16:06
Szybki wpiernicz i do domu
processing comment
15.12.2021 15:26
Pisałem tydzień temu, że przeczuwam o wygranej wszystkich 3 meczów.
1 zaliczony, więc i na drugi jestem pozytywnie nastawiony. Optymistycznie 0:2 dla nas jeżeli wyjdzie Kruk z Simicem, a jeżeli zamiast Kruka Pantic to 1:2.
processing comment
15.12.2021 15:17
2 czerwone kartki dla Legii i mamy szanse na punkty.
processing comment