mkszaglebie.pl

Kampania 2020/2021 dobiegła końca, oznacza to, że Martinowi Seveli dane było poprowadzić Zagłębie Lubin przez cały sezon. Również dla słowackiego szkoleniowca nadszedł właśnie czas rozliczeń. Z tego właśnie powodu pokusiliśmy się o wysnucie kilku wniosków dotyczących pracy Seveli w Lubinie. Będą pochwały, ale dorzuciliśmy też parę kamyczków do ogródka Słowaka.

Sevela ball, a więc jaki właściwie jest styl Martina Seveli?

Gdy Martin Sevela obejmował stanowisko trenera Zagłębia Lubin, o grze jego zespołów mówiło się, że są bardzo ofensywne. Potwierdza to liczba strzelonych przez lubinian bramek. W sezonie 2019/20 „Miedziowi” zdobyli bowiem aż 61 bramek, więcej goli zdobywały wówczas tylko ówczesny wicemistrz i mistrz Polski, a więc zespoły Lecha Poznań oraz Legii Warszawa. Co więcej, wtedy spotkania „Miedziowych” nawet postronnemu widzowi oglądało się zaskakująco dobrze. „Miedziowi” tracili sporo bramek, lecz niefrasobliwości w obronie nadrabiali właśnie dobrym atakiem.

Przejdźmy jednak do meritum, ubiegający właśnie sezon jest tym, w którym Słowak poprowadził Zagłębie od początku aż do jego zakończenia. Wszyscy poznaliśmy więc nieco lepiej Martina Sevele jako trenera, dlatego możemy już pokusić się o obszerniejsze refleksje. To, co naszym zdaniem jest największą bolączką miedziano-biało-zielonych to brak stylu. Niestety, długimi momentami wielu meczów na grę „Miedziowych” patrzyło się bardzo ciężko. Przykład? Niedawne Derby Dolnego Śląska, kiedy to w grze lubinian nie widać było żadnej koncepcji. Pomimo, że w naszej opinii mecz z rywalem zza miedzy był do wygrania. Nawet, gdy Zagłębie wygrywało, tak jak chociażby w starciu ze Stalą Mielec, bardzo często przeżywaliśmy ogromne męczarnie. Tu warto zastanowić się, jaki jest właściwie ten styl Martina Seveli. Czy rzeczywiście jest to trener tak ofensywny, jak mówiło się po jego przyjeździe do Polski? Czy może ofensywne usposobienie lubinian wynikało z lepszych wykonawców, których do dyspozycji trener miał wcześniej? Gra „Miedziowych” ostatnimi czasy nie wyglądała zbytnio widowiskowo. W wielu meczach brakowało nam składnych akcji, wtedy często z pomocą przychodziły niektóre inne aspekty gry, które trzeba przyznać Zagłębie za kadencji Słowaka dopracowało świetnie.

Co udało się wprowadzić Słowakowi do gry naszego zespołu? Bez dwóch zdań Seveli trzeba oddać, że staliśmy się wyjątkowo efektywni ze stałych fragmentów gry. Dwadzieścia bramek tak zdobytych stanowi nieco ponad połowę wszystkich goli strzelonych przez „Miedziowych”. Jest to najlepszy wynik w lidze, za co wypada pochwalić cały sztab szkoleniowy lubinian. Zdążyliśmy wypomnieć już Zagłębiu nijaki styl, jaki często prezentowaliśmy na boisku. Uczciwie oddać musimy jedno  - wyrachowanie często pozwalało zdobywać punkty, nawet gdy pierwsi traciliśmy bramki, to uparcie dążyliśmy do wyrównania i przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. W minionym sezonie wielokrotnie udawało nam się odwracać losy meczu, co wcześniej nie było oczywistością. Na myśl przychodzą między innymi grudniowe derby, ale również domowe starcie z Wartą czy potyczka z Wisłą Kraków przy Reymonta.

Czy Sevela na pewno wpisuje się w filozofie klubu?

Cóż... nie jesteśmy do końca pewni czy trener Sevela wpasowuje się w filozofię obraną przez Zagłębie Lubin. W minionym sezonie w miedziowych barwach wystąpiło zaledwie sześciu młodzieżowców, z czego wyłącznie Kamil Kruk, Łukasz Poręba i Kacper Chodyna odgrywali w zespole ważniejsze role. Co do Chodyny, należy jednak przyznać, że to właśnie Martin Sevela odważnie postawił na prawego obrońcę z akademii. „Kapi” natomiast obronił się dobrą grą jesienią. Kruk jest niejako beneficjentem słabej jakości transferów przeprowadzonych przez pion sportowy. Gdyby nie fatalna dyspozycja duetu Crnomarković – Simić, prawdopodobnie nie otrzymałby szansy w dłuższym wymiarze czasowym. Kiedy młodzieżowy stoper rozgrywał pełne 90 minut, lubinianie do tej pory nie przegrali. Z kolei Łukasz Poręba na początku sezonu pełnił ważniejszą rolę, aniżeli w rundzie wiosennej. Oczywiście ostatnio środkowemu pomocnikowi przytrafiła się kontuzja, jednak już wcześniej Porębie zdarzało się zasiadać na ławce rezerwowych. Sytuacja jest o tyle niepokojąca, że naszym zdaniem to właśnie 21-latek ma największy potencjał sprzedażowy spośród obecnej kadry „Miedziowych”. Tu zarówno Martinowi Seveli, jak i całemu pionowi sportowemu Zagłębia Lubin, powinna zapalić się czerwona lampka, czy nie lepiej postawić na ludzi stąd, zamiast na wysoko opłacanych, słabo grających obcokrajowców.

W minionym właśnie sezonie w PKO BP Ekstraklasie nie zadebiutował żaden wychowanek Zagłębia. Należy, bowiem pamiętać, iż Milan Posmyk, który otrzymał osiem minut w starciu z płocką Wisłą jest wychowankiem Arki Gdynia, skąd trafił do Lubina. Naszym zdaniem jest to zdecydowanie największy kamyczek do ogródka Seveli. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że wychowankowie akademii mogą nie być optymalnie przygotowani do gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Jednak chociażby biorąc pod uwagę Jakuba Sypka, warto zastanowić się, co tak naprawdę musi zrobić zawodnik AP Zagłębie, by otrzymać szansę zaistnienia w pierwszym zespole. Jakiś czas temu Martin Sevela stwierdził, że adepci z akademii muszą wysyłać mu sygnały co do swojej formy. Sypek wiosną zdobył sześć bramek i zanotował trzy asysty w III-ligowych rezerwach. Efekt? Wyjazd na wycieczkę krajoznawczą do Mielca oraz jednominutowy występ w starciu z Pogonią. O jakie sygnały chodziło trenerowi? Nie do końca wiemy…

Zmiany, a raczej ich brak

Wąska ławka rezerwowych jest nie tylko bolączką Zagłębia, znaczna część pozostałych zespołów w PKO BP Ekstraklasy także zmaga się z tym problemem. Jednak Martin Sevela zazwyczaj nawet, gdy gra naszego zespołu bywa daleka od ideału, niechętnie decyduje się na roszady czy to w przerwie, czy w trakcie trwania drugiej połowy meczu. Podczas gdy szkoleniowcy naszych rywali chętniej próbują pomóc zespołowi dając impuls z ławki.

Koniec końców… najważniejszy jest wynik

A no właśnie wynik… Zagłębie Lubin zajęło 8. lokatę i choć przy odrobinie szczęścia, a raczej braku frajerstwa, być może teraz myślami bylibyśmy przy UEFA Conference League. Zapewne wszyscy w głowach mają niewykorzystaną sytuację Dejana Drazicia z meczu z Piastem czy też inne kilkukrotne głupkowate straty punktów, które Zagłębiu także się zdarzyły. Wynik, jaki osiągnęliśmy nie jest tragiczny, ale mógłby być zdecydowanie lepszy, przede wszystkim, gdy mamy na uwadze to, że ze znacznie mniejszymi kosztami utrzymania zespołu i wychowankami w składzie, zajęliśmy wyższe, 6. miejsce dwa sezony temu. Ze względu na sytuacje pandemiczną poziom ligi spadł, co udowadnia niespotykane do tej pory aż w takim stopniu spłaszczenie ligowej tabeli. Przed sezonem celem wyznaczonym Martinowi Seveli było zajęcie miejsca w górnej części i ten cel został osiągnięty. Oczywiście my jako kibice oczekiwalibyśmy awansu do europejskich pucharów, ale poprawkę trzeba wziąć również na fakt, jakim zasobem ludzkim dysponował Sevela. Przed sezonem odeszli Czerwiński, Bohar, Białek czy Kopacz. To właśnie ci zawodnicy stanowili o sile naszego klubu w sezonie 2019/20. Koniec końców Martin Sevela wykonał zadanie, które zostało mu powierzone przez włodarzy „Miedziowych”. Naszym największym zarzutem, co trenera Seveli jest przede wszystkim zbyt duża liczba obcokrajowców w wyjściowej jedenastce (choć ostatnimi czasy jest ich coraz mniej), a także brak debiutantów, bo klub szczycący się świetną akademią powinien w każdym sezonie udowadniać, że adepci są gotowi do gry w pierwszym zespole.

Reasumując, choć Martin Sevela wykonał zadanie powierzone mu przez włodarzy klubu tj. zajął miejsce w pierwszej ósemce PKO BP Ekstraklasy sezonu 2020/21, to mamy spore wątpliwości, czy trener o takiej charakterystyce pasuje do Zagłębia. Bezsprzecznie, o czym już wspominaliśmy, Słowak powinien kłaść większy nacisk na wprowadzanie zawodników z akademii. Obecny sezon dobitnie ukazuje, iż naprawdę niewiele potrzeba, by w naszej lidze zakręcić się wokół miejsca pucharowego. Nam pozostaje liczyć, że w przyszłej kampanii „Miedziowym” wreszcie uda odnieść większy sukces sportowy.

 

źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (7)



19.05.2021 20:49
teraz niema po co go zwalniac i kazdy to wie . nie stety kazdy tez wie ze zwolnimy go na jesien
19.05.2021 10:44
Moim zdaniem dobrze, że Sevela zostanie, obronił się. Tak jak zaznaczyli wszyscy w komentarzach poniżej. Przed i w trakcie sezonu stracił 7 graczy z podstawy. W zamian dostał transfery na zasadzie "może się odbuduje" lub "młody to może wypali". W takiej sytuacji ciężko o równą formę zespołu, wypracowanie stylu. Pod koniec obecnej rundy było widać, że w końcu jakoś się to udało poukładać. Potencjał w tym sezonie był zdecydowanie mniejszy, a wynik porównywalny jak w poprzednim. Też mam zastrzeżenia co do niektórych wyborów w meczach czy zmian, ale rozumiem też, że Sevela po 1. nie miał większego wyboru, po 2. żeby coś zbudować chciał dać szansę niektórym w 3-4 meczach z rzędu.

Odnośnie Akademii. Każdy by chciał, żeby grało jak najwięcej wychowanków w pierwszym zespole, ale trzeba to robić z głową. Jak ktoś się wyróżnia czy może dostać szansę (np kontuzja innego gracza) to trzeba takiego zawodnika wypróbować. Niestety nie da się wstawić do składu 8-9 młodzieżowców i liczyć na dobre wyniki. Nasze rezerwy jakoś nie wzięły szturmem III-ligi. Trochę też się ta końcówka sezonu ułożyła, że do końca była szansa na puchary, więc nie było warunków na debiuty i eksperymenty.
18.05.2021 16:35
Polska liga jest slaba. A nasz potencjal w tej lidze realnie patrzac to miejsca 4-6. Osme miejsce to porazka.
Czy mamy dobra akademie? Mysle ze tu plasujemy sie na 3-4 miejscu - patrze prez pryzmat dostarczania zawodnikow do doroslej pilki a nie miejsca w CLJ. Pierwszy jest Lech, za nim Legia, Pogon i pozniej my. Sa tez inne akademie w ktorych trafiaja sie talenty ale jak wspomnialem patrze tutaj przez pryzmat ilosci.
Czy akademia zbawi ZL. Tak. Trzeba powiedziec jasno ze nalezy dawac szanse wychowankom . Dawac szanse i jak nie wykorzystuja to pozegnac robiac miejsce nastepnym. Nie moze byc tak ze baaaaaardzo przecietny Hladun ma abonament na gre. Slaby? Bye bye.
Nasz cel to powinna byc CL albo LE. Co roku.
18.05.2021 15:21
Coz jak ktos byl trenerem chodz jeden dzien wie ,co t oznaczy stracic najlepszych pilkarzy, a potem grac tym co dostal na talerzu.....Chcial chlop wprowadzic swoja wizje ,grac ofensywnie i to mu sie udawalo jak mial wykonawcow ,potem jak sam powiedzial nie da sie tak grac wiec postawil na prostote z ktora i tak co niektorzy zawodnicy mieli problem. Jest pare pytan, dlaczego w Zaglebiu ciagle liczymy ,ze nas akademia zbawi??? Z akademi powinni dostawac szanse tylko najlepsi a nie kazdy kto kilka razy kopnie pilke, nawet jedna gwiazdeczka na 2,3 lata to duzy sukces ,u nas to i tak jest duzo ludzi z tej akademi. Po drugie jaka filozofie gry ma i o co gra Zaglebie nikt nie wie. Po trzecie Klub zarzadzany jest w taki sposob by byc bez cisnienia na wyniki ,z tad automatycznie wlacza sie minimalizm jezeli chodzi o kopaczy.... Na plusy to,to ze Savela potrafil wypromowac i rozwijac graczy Bialek, Chodyna, Poreba robia postepy to na plus. Z minusow to naprawde ciezko zrozumiec ,dlaczego uporczywie stawial na zawodnikow ktorzy notorycznie graja slabo ,jakim cudem Balic jest kapitanem ? Zmiany na ostatnie 5 minut to tylko zmiany dla zmian, jezeli np.wiedzielismy ze Crnomarkovic gra slabo, odchodzi po sezonie ,tak samo jak Stoch dlaczego grali tyle minut, juz bym wolal dawac wiecej Simicowi chodz od czasu do czasu cos strzeli i Ratajczykowi zamaiast nabijac minuty Crnomarkovicowi i Stochowi.... Klub nakreslil cel na sezon byc w 8 wiec bylo nie bylo cel osiagniety ,mam nadzieje ze ktos stanie kiedys za sterami tego klubu i wyznaczy ambitniejsze cele, jak na dzien dzisiejszy to mamy poprostu slaba druzyne wiec nie ma co oczekiwac cudow.
18.05.2021 13:24
Ciężko go ocenić. Na pewno sympatyczny facet, ale nie o to tutaj chodzi :) Biorąc pod uwagę fakt, że rozmontowano mu trochę drużynę, transfery przychodzące okazały się osłabieniem a nie wzmocnieniem to jedyne co mu można zarzucić to przywiązanie do nazwisk mimo braku optymalnej dyspozycji, rozumiem, że Bartolewski czy Łakomy mają o wiele mniej doświadczenia niż Balic i Drazic, ale gdzieś to doświadczenie muszą zdobyć, więc wtedy był idealny moment aby wychodzili w wyjściowym składzie. Druga kwestia to dawanie szansy młodym z akademii, niby wynalazł nam Białka i Chodyne ale inni też powinni dostać więcej szans, być może ktoś mu zabronił ich wyciągać aby mógł grać Stoch i Drazic. Nasze podsumowanie chyba nie ma sensu bo prezes już podobno się z Broszem dogadywał.
18.05.2021 13:12
Moim zdaniem Sevela jest odpowiednim trenerem dla Zagłębia.W porównaniu z poprzednim sezonem straciliśmy Czerwińskiego,Kopacza,Guldana,Slisza,Żivca,Bohara i B.Białka.To jest nie 7 zawodników,ale 7 filarów tej drużyny.Ponadto nie mieliśmy napastników-wszyscy strzelili tylko po 2 bramki.W przyszłym sezonie trzeba bardzo mocno postawić na Hładuna,Chodynę,Kruka,Oka,Bartolewskiego,Porębę,Łakomego,Szysza,Ratajczyka,Sypka,Dudzińskiego i Podlińskiego,dodać do tego doświadczenie Starzyńskiego,Żubrowskiego i baszkirowa.I to wystarczy,możemy mieć mniejsce nawet niższe niż teraz,ale będziemy mieli najmłodszą i najbardziej polską jedenastkę i perspektywy rozwoju każdego z tych zawodników.Osobiście nie mogę darować Jankowskiemu,że skutecznie namówił Guldana na zostanie dyrektorem,dyr. Guldan nie dorasta do pięt panu piłkarzowi Guldanowi.
18.05.2021 12:16
Za oficjalną stroną Zagłębia Lubin , 4 nasze filary jednak odchodzą :-)
https://www.zaglebie.com/Aktualnosci/Pierwszy-zespol/czterech-zawodnikow-odchodzi-z-zaglebia_n11279