mkszaglebie.pl

Opadły już nieco emocje po sobotnim zwycięstwie Zagłębia nad Wartą Poznań. „Miedziowi” odnieśli trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu, mimo że długimi momentami, patrząc na naszą grę, włos jeżył się na głowie. Najważniejszy jest jednak wynik, a on jest jak najbardziej satysfakcjonujący. Trudno także nie oprzeć się wrażeniu, że Dominik Hładun wszedł na wyżyny swoich możliwości, niejednokrotnie ratując nasz zespół z opresji. Zapraszamy do lektury wniosków, które wyciągnęliśmy po spotkaniu 9. kolejki gier PKO BP Ekstraklasy.

Ośmiornica w bramce

Szczerze mówiąc, nie przypominamy sobie lepszego występu bramkarza Zagłębia od bardzo, bardzo dawna. Ostatnimi czasy forma podstawowego golkipera „Miedziowych” ma zdecydowanie tendencje zwyżkową – mecz z Termaliką był w jego wykonaniu bardzo dobry.  Natomiast wczoraj, Hładun bronił absolutnie wszystko, zachowując tym samym trzecie czyste konto w bieżącej kampanii. Rzut karny? Świetne wyczucie intencji strzelca. 59. minuta? Michał Jakóbowski doskonale centruje na głowę Adama Zrelaka, ale znów fantastycznie interweniuje Hładun. Na kwadrans przed końcem regulaminowego kolejną nieprawdopodobną paradą popisał się wychowanek klubu ze stolicy polskiej miedzi. Mianowicie: niefrasobliwie w polu karnym zachowali się Łukasz Poręba i Karol Podliński, piłka spadła pod nogi Zrelaka, ale 26-letni golkiper ponownie zdołał zbić futbolówkę na słupek. Hładun bronił wczoraj absolutnie koncertowo i nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, iż wybronił to spotkanie Zagłębiu.

Lis pola karnego

Daleko nam do przesadnego hurraoptymizmu, nie chcemy ferować zbyt pochopnych wyroków, natomiast niezwykle cieszy nas trzeci mecz z rzędu z golem Tomasa Zajica. Napastnik z golem? Niby nic nadzwyczajnego, zważając jednak na perypetie na linii Sirk, Mraz, Podliński - Zagłębie Lubin, naprawdę wlewa to w nasze serce iskierkę nadziei. Jak dotąd czeski napastnik objawia się jako lis pola karnego, wymierzający sprawiedliwość, przy nadarzających się okazjach. Co będzie dalej? Na ten moment jesteśmy optymistami.

Odrodzenie Figo

Chyba wszyscy pragnęlibyśmy oglądać takiego Filipa Starzyńskiego, jak miało to miejsce w starciu z Wartą. Być może to ławka rezerwowych podziałała motywująco na 31-latka. Kto wie… Ale mniejsza z tym, chyba po raz pierwszy w tym sezonie zobaczyliśmy, ile tej drużynie wciąż może dać Starzyński. W przeciągu 38 minut „Figo” zanotował pięć kluczowych podań, odgrywając przy tym kluczową rolę przy bramce Patryka Szysza. Oby tylko udany występ w Grodzisku Wielkopolskim nie był jednorazowym wybrykiem…

Kolejny dobry występ Daniela

Kolejny mecz i znów jednym z najjaśniejszych punktów ofensywy "Miedziowych" był Erik Daniel. Skrzydłowy był motorem napędowym wielu akcji Zagłębia, a ponadto zaliczył niełatwą asystę przy trafieniu Tomasa Zajica. Drybluje, a przy tym nie irytuje, próbuje uderzeń, bardzo dobrze prezentuje się w grze kontry. 29-latek nie schodzi z pewnego poziomu, jak na razie ściągnięcie Daniela oceniamy in plus.

Brak młodzieży

Kompletnie nie mamy pojęcia, co miał na myśli Dariusz Żuraw, mówiący na konferencji pomeczowej o dużej liczbie młodzieżowców. Wszak przeciwko Warcie zagrali jedynie Łukasz Poręba i Kamil Kruk, którzy są doświadczonymi graczami, tracącymi za niespełna rok status młodzieżowca. Na wycieczkę pojechali także Daniel Dudziński i Adam Ratajczyk. Ale do tego można było już przywknąć… Jeżeli chodzi o lubińską redefinicję „młodzieżowca”, to tak, młodzi piłkarze zagrali. Choć kosztem Jakuba Wójcickiego miejsce w składzie stracił Kacper Chodyna. Dlaczego? Prawdę mówiąc, burza mózgów nie pomogła, nie mamy zielonego pojęcia…

Obraz gry

Wynik zdecydowanie zakłamuje obraz sobotniego meczu. To poznaniacy byli stroną dominującą, prowadząc grę, stwarzając sobie więcej sytuacji bramkowych, wreszcie przewyższając „Miedziowych” kulturą gry. Niezbyt dobrze funkcjonował środek. Pozostawialiśmy zielono-białym sporo wolnego miejsca, przez co gospodarze nie mieli zbyt wielu problemów, by przedostawać się w pole karne „Miedziowych”. Tam z opresji ratował nas wielokrotnie Hładun, ale o tym już było. Tym razem upiekło się lubinianom. Od patrzenia na Zagłębie długimi momentami bolą zęby, co rozmija się z zapowiedziami trenera Żurawia o ładnej, efektownej dla oka gry. Słynne „Żurawball” jest na razie w grze naszego zespołu niezauważalne.

A jakie wnioski po meczu z Wartą wyciągnęliście Wy? Co Waszym zdaniem można ocenić pozytywne? A gdzie "Miedziowi" mają do wykonania najwięcej pracy? Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach! 

Warta Poznań - Zagłębie Lubin

Stadion Dyskobolii Grodzisk Wlkp. 25-09-2021, 17:30
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 9

(0:2)
(0:1)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (3)



26.09.2021 21:58
@Krzychu w pełni się zgadzam co do Żygulewa.

Cieszą punkty. Przyjmuję fakt przebudowy zespołu, ale obecny styl gry budzi u mnie znaczny niepokój. Jest to typowo ekstraklasowa gra - głęboka (czasem rozpaczliwa wręcz) obrona i kontry. Mamy 3 zwycięstwa z rzędu, bo poprawiła się w gra w defensywie (głównie dzięki temu, że Soler usiadł na ławce) i graliśmy ostatnie 2 mecze ze strefą spadkową. Nie będzie jednak tak, że Hładun co mecz wyciągnie 3x 100% sytuacje.

Słabo wyglądają nasze stałe fragmenty, po rzutach rożnych nie stwarzamy specjalnie zagrożenia. Tutaj też dużo pracy przed drużyną.

Co do Chodyny, to trzeba przyznać, że wyglądał dosyć słabo na początku sezonu. Popełniał błędy w obronie, przytrafiały mu się proste straty. Rotacja była konieczna. Jak wszedł za Wójcickiego to dobrze się pokazał, ale musi potrenować strzały, bo miał 2x wyłożoną przez kolegów piłkę i nawet nie trafił w światło bramki. Do Daniela podobne zastrzeżenie, bo jest bardzo aktywny, ale kilka niezłych okazji zmarnował.
26.09.2021 21:46
Z ocena wystepu Starzynskiego nie do konca sie zgadzam.
Nasza druga bramka to raczej fuks przy strzale rozpaczy. Poczatkowa faza tej akcji wygladala dobrze, szlismy z kontra w przewadze, prosilo sie by puscic prostopadla pile. Jak podal w bok to zlapalem sie za glowe i pomyslalem: po akcji. Szysz oddal strzal rozpaczy bo nic innego juz nie mogl zrobic.
Tak, tez sie zastanawiam jakim cudem gra nasz nowy Rosjanin.
Jest cos co sie nie zmienilo: duzo biegamy a balem sie ze zmiany w sztabie spowoduja zmiane jakosci w tej materii.

Czekam na mecz w ktorym bedziemy steona dominujaca. Bo na razie jedziemy na fuksie...

Pozycja w tabeli cieszy oko.
26.09.2021 19:35
Dodałbym jeszcze - eksperyment społeczny w kontekście obecności Żigulewa w wyjściowej jedenastce Zagłębia. Kompletnie nierozumiem, co on robi, że wychodzi w podstawowej jedenastce. W meczu z Wartą kompletnie bezproduktywny. Pomocnik, który stoczył tylko 10 pojedynków z czego 3 wygrał. 1 odbiór na 3 próby. 5 strat przy 3 odzyskanych. Szkoda, że kosztem zagranicznego przeciętniaka, szansy nie dostaje młodzieżowiec z akademii.