mkszaglebie.pl

Cóż… po poniedziałkowym występie „Miedziowych” w Mielcu jedyne, co czujemy to niesmak. Przyjęliśmy czwórkę od Stali, tak, czwórkę. Prawdę mówiąc, ciężko przechodzi mi to nawet przez klawiaturę pisząc ten tekst. Zapraszamy do zapoznania się z wnioskami, które wyciągnęliśmy po tej jakże wstydliwej porażce.

Kolejny ancymon w obronie

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że kolejni ściągani do Lubina stoperzy kompromitują się prędzej niż później. Takie wejście z przytupem ma też Aleksandar Pantić, który w debiucie zdołał: sprokurować karnego, wylecieć za dwie żółte kartki. Straciliśmy cztery gole w meczu ze Stalą Mielec. Już samo to godzi w dobre imię naszych obrońców. Kacper Lepczyński zadebiutował, nie był to debiut wymarzony, ale powiedzieć można: pierwsze koty za płoty. Natomiast występ serbskiego stopera to naprawdę kryminał. A myśmy swego czasu mówili, że to będzie „artysta”, to na nas wówczas co po niektórzy naskoczyli…

Słaby mecz Poręby, głupio sprokurowany karny

Nie był to także mecz Łukasza Poreby. A czarę goryczy przelał sprokurowany rzut karny. Maksymilian Sitek obraca się z piłką w okolicach szesnastego metra, wychowanek Zagłębia łapie za koszulkę, sędzia gwiżdże. Karny drut. Ponadto „Poręb” nie wygrał ani jednego pojedynku, co jest statystyką dość wstrząsająca. Pobudka!

Brakuje liderów

Akcja na 2:1 z Patrykiem Szyszem w roli głównej. No komedia. Co jak co, ale nie przystoi tak marnować sytuacje. Kompletnie niewidoczny, bezużyteczny był tego dnia skrzydłowy. Tak jak gdyby ta niewykorzystana sytuacja ciążyła mu przez całe spotkanie. Niestety, ale to nie pierwszy raz, gdy dyspozycja 23-lata nie spełnia oczekiwań. Nie chcemy jednak wieszać na Szyszu psów, bo jest on jednym z wielu potencjalnych liderów, których gra pozostawia wiele do życzenia. Drugim z takich zawodników jest chociażby Filip Starzyński, który od dłuższego czasu nie gwarantuje poziomu, którego od niego oczekujemy. O ile zeszły sezon był w wykonaniu „Figo” słaby, to ten jest jak dotąd jeszcze gorszy. Mówiąc jurkobrzęczkowym slangiem, pozostaje liczyć, że coś przestawi się w głowie Starzyńskiego.

Żurawball niezauważalne

Możemy mówić, że Dariusz Żuraw nie otrzymał czasu na wprowadzenie swojej myśli szkoleniowej. I jest to prawda w stu procentach. Natomiast jako, że od jego przyjścia minęło już trochę czasu, oczekiwalibyśmy jakiegokolwiek przebłysku w grze „Miedziowych”. A tego przebłysku jak nie było, tak nie ma. W każdym meczu męczymy bułę, a nawet jeśli koniec końców wygrywamy, to od patrzenia na to wszystko bolą ósemki. Liczymy, że w końcu coś zaskoczy i gra „Miedziowych” stanie się atrakcyjna dla oka, że legendarne „Żurawball” powróci do żywych.

A jakie wolne wnioski po poniedziałkowym meczu wyciągnęliście Wy? Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach!

Stal Mielec - Zagłębie Lubin

Stadion MOSiR w Mielcu 18-10-2021, 18:00
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 11

(4:2)
(1:2)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (1)



21.10.2021 20:50
Mi się wydaje że my mamy tylko kilku piłkarzy którzy prubują coś zaprezentować a reszta to totalne dno nawed młodzi którzy weszli w drugiej połowie to naprawdę kompromitacja a trener to chyba zapomniał że trenuje piłkarzy bo to co zrobił to jest nie profesjonalne osłabił drużynę do końca