mkszaglebie.pl

Zagłębie Lubin pokonało Wisłę Kraków 4:1, tym samym przełamało blisko czteroletnią niemoc związaną z brakiem trzech wygranych meczów z rzędu. Bramki dla naszej drużyny w dzisiejszym meczu zdobywali: Karol Podliński, Patryk Szysz, Filip Starzyński oraz Samuel Mraz.

Punktualnie o godzinie 18:00 wybrzmiał pierwszy gwizdek arbitra głównego – Łukasza Kuźmy. Po raz pierwszy „Miedziowi” zaatakowali w 3. minucie, kiedy to w pole karne dogrywał Kacper Chodyna, ale piłka nie trafiła do żadnego z adresatów. Chwilę później w okolicach linii bocznej, kilkanaście metrów od pola karnego faulowany był Patryk Szysz. Z rzutu wolnego dośrodkował Filip Starzyński, ale nic specjalnego z tego nie wyniknęło W 7. minucie spotkania z głębi pola dośrodkował Yaw Yeboah, ale wrzutka okazała się być niecelna. W pierwszych dziesięciu minutach żadna z drużyn nie stworzyła sobie klarownych sytuacji bramkowych. W 12. minucie zakotłowało się nieco w szesnastce „Miedziowych”. Stefan Savić założył siatkę Crnomarkoviciowi , piłka trafiła jeszcze do Felicio Brown Forbesa, jednak dobrze kąt skrócił nasz golkiper - Dominik Hładun. Trzy minuty później w środku pola piłkę stracił Jewgienij Baszkirow, z futbolówką popędził młodzieżowiec krakowskiej Wisły – Piotr Sarzyński, który wywalczył dla swojego zespołu rzut rożny. Właśnie po wywalczonym przez Piotra Starzyńskiego kornerze padła pierwsza bramka. Dobrze bita przez Macieja Sadloka piłka odbiła się od Sasy Balicia i na nasze nieszczęście wpadła do bramki – Wisła objęła prowadzenie… Jedenaście minut później świetną piłkę z głębi pola w kierunku Szysza posłał Jakub Żubrowski, skrzydłowy wyłożył do Kacpra Chodyny, lecz ten huknął wysoko ponad bramką… Chwilę później sytuacyjnie sprzed pola karnego uderzył Nikola Kuveljić, ale dobrze interweniował Hładun. W 33. minucie dobrze do Kacpra Chodyny prostopadłą piłkę dograł Baszkirow. Prawy obrońca Zagłębia strzelił po ziemi, aledobrze interweniował Mateusz Lis.

Dwie minuty później Karol Podliński uderzył z dystansu, źle ustawiony Lis nie zdążył interweniować, tym samym wyrównaliśmy. W 40. minucie z okolic 40. metra uderzył Kuveljić, ale piłka minęła bramkę Hładuna. Chwilę poźniej kolejny raz bardzo dobrze podłączył się Chodyna. „Kapi” dograł do Baszkirowa, ale rosyjski pomocnik uderzył w sam środek bramki. Do przerwy na tablicy wyników widniał remis 1:1. Bez wątpienia jedną z najjaśniejszych postaci pierwszej połowy w Zagłębiu był właśnie Chodyna.

W 49. Minucie kolejny raz dobrze podłączył się Chodyna. Prawy obrońca oddał strzał na bramkę Wisły, ale piłkę dobrze wypiąstkował Lis. Sześć minut później na bramkę uderzył Souleymane Kone, ale Karol Podliński skutecznie zablokował strzał iworyjskiego obrońcy „Białej Gwiazdy”. Minutę później gorąco zrobiło się w naszym polu karnym po kornerze dla Wisły – Maciej Sadlok urwał się Kacprowi Chodynie, ale nie wbić piłki do bramki Hładuna. W 60 minucie z rzutu wolnego dośrodkował Filip Starzyński. Z całej sytuacji niewiele jednak wyniknęło, bowiem Karol Podliński zagrał futbolówkę ręka. Parę kolejnych minut upłynęło pod znakiem gry w środku pola. W 67. Minucie świetną długą piłkę wzdłuż linii bocznej posłał Filip Starzyński. Dejan Drazić ścigał się z Żukowa, ale koniec końców przegrał pojedynek z jednym z Wiślaków. Chwilę później kolejną prostopadłą piłkę do Drazicia posłał znów Filip Starzyński. Tym razem Serb strzelił jednak wysoko ponad bramką.

W 75. Minucie objęliśmy prowadzenie. Fatalnie w polu karnym zachował się duet Szota – Lis. Całą sytuacje skrzętnie wykorzystał Szysz, który wpakował piłkę do siatki.

Chwilę później przed polem karnym faulowany był rozpędzający się Starzyński.  Do piłki podszedł „Figo” i zdjął pajęczynę z siatki Lisa.

Po dwóch szybkich ciosach Wisłą stwarzała sobie coraz mniej sytuacji pod bramką „Miedziowych”. W 82. minucie na bramkę Mateusza Lisa uderzył Drazić. Piłka sparowana przez golkipera Wisły trafiła pod nogi Szysza, ale ten dobijał niecelnie. W 85. Minucie strzał z dystansu oddał Łukasz Łakomy. Starzał urodzonego w 2001 rok.

W 87. Minucie formalności dopełnił Samuel Mraz, który stanąwszy oko w oko z Mateuszem Lisem pokonał bramkarza krakowian.

Trafienie słowackiego napastnika było ostatnim, które mogli zobaczyć tego dnia kibice. Zagłębie Lubin pokonało Wisłę Kraków 4:1, tym samym przełamało blisko czteroletnią niemoc związaną z brakiem trzech wygranych meczów z rzędu.

 

 

Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

Stadion Zagłębia Lubin 21-04-2021, 18:00
PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 26

(4:1)
(1:1)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (12)



22.04.2021 15:30
Taka wygrana cieszy. Nie to co w Mielcu.
Tylko jedno ale. Czy to my mamy faktycznie zwyżkę formy czy też ponownie trafiliśmy na kryzys formy przeciwnika (wcześniej Cracovia i Jaga).
Mam nadzieję, że jednak to u nas coś w końcu zazębi.
processing comment
22.04.2021 11:55
Prawdziwa siłę drużyny poznamy w najbliższym meczu z Piastem i malinowym i nosami. Wygrane cieszą, ale graliśmy z zespołami z końcówki tabeli. To również będzie odpowiedź czy z Sevela można będzie grać o coś więcej niż środek tabeli. Piast najprawdopodobniej nie wyłoży miliona euro za Swierczoka więc może Jankowski na koniec swojej przygody w Lubinie wyciągnie węża z kieszeni, tylko jest jedno ale- Kuba niestety jest podatny na kontuzje i cena, która nasze kluby bardzo rzadka płacą za kopaczy, chociaż przy dobrej grze później bo za większą sumę można pogonić
processing comment
22.04.2021 11:08
Takie cuda w ostatnich kolejkach, że jeszcze Stoch się odblokuje.
processing comment
22.04.2021 07:42
W końcu ten mecz jakoś wyglądał, choć pierwsze 30 minut było tragiczne! Dobrze, że w końcu sobie przypomnieli jak się gra. Na razie wygrywamy z najsłabszymi, zobaczymy teraz jak będzie?
Mnie interesuje jeszcze jedna kwestia, co z pytaniami do prezesa? Odpowiada, czy nie? Wywala lachę w kibiców, zachowa się jak profesjonalista, czy jak zwykły kiep, który wiedząc, że koniec jest bliski, ma wszystkich w dupie? Bo jak ktoś ma w dupie kibiców swojego klubu, nie zasługuje na bycie dalej prezesem!
processing comment
22.04.2021 07:38
Zwycięstwo cieszy - duża liczba stworzonych sytuacji, w drugiej połowie mecz pod kontrolą, ale parę niedociągnięć jest, głównie początki meczów i przewaga rywali - martwi też ciągła rotacja w obronie, to nie sprzyja stabilizacji
Mam nadzieję, że Podliński się przełamie i zacznie strzelać, Baszka powoli wraca do fromy, Chodyna i Drazic też, Balic ciągle swoje, ale nie ma specjalnej alternatywy - sorry ale Bartolewski w Mielcu był niemiłosiernie ogrywany
Teraz kluczowe dwa mecze z sąsiadami z tabeli - w tym kluczowe derby - oby do przodu - wtedy dwa ostanie czuję, że też będzie dobrze - ostatni mecz dla Płocka o nic, dla Nas mam nadzieję ze o coś
processing comment
22.04.2021 06:03
Brawa ale za 2 połowę. Podliński w końcu strzelił. Za dużo zmarnowanych okazji.
processing comment
22.04.2021 02:23
Mraz atakuje tytuł Króla strzelców ????
processing comment
21.04.2021 23:01
Ps
Drazic w formie wykorzystalby swoje sytuacje. Troche do optimum mu brakuje
processing comment
21.04.2021 22:38
No i git. Kolejka niemal idealbie ulozyla sie pod ZL. Piast w plecy w ostatnim meczu i teraz wszyatko w nogaxh i glowach naszych kopaczy. Przed runda twierdzilem ze 4rte miejsce jest osiagalne.
Martwi mnie za to co innego. Wyglada na to ze Sevela nalezy do tych trenerow co forme zawodnikow buduja poprzez mecze. Baszkirow, Chodyna i Balic pod forma. Chodyna w formie wykorzystywalby takie patelnie na 100%.
Teraz czas przygotowac sie do waznego meczu z Piadtem. Zadowole sie jakimkolwiek zwyciestwem
processing comment
21.04.2021 21:32
zgodze sie z kolega nizej, dobry komentarz :) mnie osobicie w pierwszej polowie Baszka irytowal niemozliwie, moze ktos z nim musi porozmawiac, najlepiej psycholog... widac, ze siedzi mu cos w glowie i musi przywalic brame, inaczej bedzie sie niepotrzebnie palil... co do pierwszej polowy, zona stwierdzila, ze wychodzi slyszac moje komentarze... druga polowa super, ale nie mozna sie bawic w oddawanie pola szczegolnie w poczatkach meczu... albo chlopaki sa za Sevela, albo po prostu nie mieli formy na poczatku... temat do dyskusji
processing comment
21.04.2021 20:54
W końcu wygrany mecz, w którym dosyć konkretnie zajechaliśmy przeciwnika na co wskazuje wynik końcowy. Ofensywa w końcu ruszyła, sporo się działo i praktycznie każdy ofensywny zawodnik coś ustrzelił - szkoda mi Drazica bo widać było, że mu bardzo zależy na strzeleniu gola ale asysta praktycznie do pustej bramki także brawa również. Cieszy mnie gol Podlińskiego, dzisiaj bardzo dobry mecz, to chyba jest najczęściej faulowany zawodnik w ekstraklasie. Ewidentnie chłop miał dosyć tego że nie dostaje podań, z których mógłby coś zrobić dlatego wziął sprawę w swoje ręce, a bardziej nogi i bardzo elegancki strzał. Brawo!
Martwi mnie to, że kolejny mecz bardzo długo się rozkręcają, jadą na 1 biegu przez 20-25 minut i to wtedy dostają baty ( Legia doszczętnie to wykorzystała) , a potem 20 minut pierwszej połowy nasze i druga połowa praktycznie też. Większe skoncentrowanie od początku, albo jakaś intensywniejsza rozgrzewka?
No i co by nie mówić, myślę że środek obrony wyglądał bardzo fajnie - młody Kruk z bardzo dobrym czytaniem gry i świetną kondycją czyścił co się dało, a i Dorde dobre zawody. Myślę, że 2 młodych na środku to o wiele gorsze rozwiązanie niż tak jak dzisiaj dlatego mam nadzieję że na następny mecz wyjdą tak samo. Forma Balica niestety bardzo kiepska jest - w ofensywie tragedia a w obronie no to wystarczy spojrzeć na dzisiejszych strzelców w meczu. Albo Bartolewski albo spróbować wariantu z Wójcickim - on chociaż był taki standardowy bez większych błędów a i w ofensywie biegał.
Cieszy 3 zwycięstwo z rzędu, mam nadzieję że nasi zawodnicy dosyć mocno zwiększyli dzięki temu pewność siebie - będzie im to BARDZO potrzebne w następnym BARDZO CIĘŻKIM meczu z Piastem, który jest w gazie a jeśli wygra z Legią dzisiaj to będzie w kosmicznym gazie. Trzymam kciuki i do soboty !
processing comment
21.04.2021 20:33
Mecz ze Stala kosztowal mnie kupe nerwow.
Dzis jakos bylem spokojny o wynik. Nawet przy 0-1.
Szczescie nam dopisalo, bo 2 pierwsze bramki z kategorii fura szczescia
Szysz. Jeszcze ze 2 takie wyatwpy i zmienie zdanie na jego temat.
Nawet Mraz strzelil, zachowal sie jak klasowy napadzior: znalazl luke i trzymal linie spalonego.

Generalnie wyglada na to ze forma rosnie.
2 nastepne mecze dadza odpiwiedz na co stac ZLi czy Sevela zostanie.
processing comment