mkszaglebie.pl

W ostatnim meczu fazy zasadniczej PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin przegrało w Bełchatowie z Rakowem Częstochowa 1:2. Porażka "Miedziowych" i układ wyników innych spotkań spowodowały, że fazę zasadniczą skończyliśmy dopiero na 11. miejscu.

Mecz mógłby się zacząć dla nas bardzo źle. Już w 5. minucie sędzia Bartosz Frankowski podyktował rzut karny dla Rakowa Częstochowa za zagranie ręką Lubomira Guldana, jednak po analizie sytuacji i konsultacji z sędzią liniowym, arbiter postanowił o cofnięciu decyzji o przyznaniu rzutu karnego. Frankowskiemu w tej sytuacji nie mógł pomóc VAR, ponieważ na spotkaniu Raków - Zagłębie zabrakło tej technologii. Kilkanaście minut później w doskonałej sytuacji przed bramką Dominika Hładuna znalazł się Felicio Brown Forbes, ale napastnik Rakowa w dogodnej sytuacji uderzył bardzo niecelnie. Kolejną godną odnotowania okazją był strzał byłego gracza Zagłębia Lubin - Kamila Piątkowskiego. Uderzenie było groźne, ale dobrze zachował się Dominik Hładun. Do końca pierwszej części gry nie działo się już nic godnego uwagi i obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie. Z gry wyraźnie więcej miał jednak Raków.

W drugiej połowie działo się już więcej, padły przede wszystkim bramki. Pierwszy gol miał miejsce już trzy minuty po wznowieniu gry. Peter Schwarz dośrodkował w pole karne, gdzie byli niepilnowani Tomas Petrasek oraz Felicio Brown Forebes. Futbolówka trafiła do Czecha, który bez żadnego kłopotu głowa zdobył gola z najbliższej odległości. Karygodnie zachowali się w tym momencie Lubomir Guldan i Bartosz Kopacz, którzy zgubili krycie, a także Jewgienij Baszkirow, który w kolejnym już meczu ma problemy z asekuracją i zostawia rywalom wiele przestrzeni. Gospodarze dalej atakowali, jednak szczęście było po stronie "Miedziowych". Kilka minut po strzeleniu gola Lubomirowi Guldanowi urwał się Sebastian Musiolik. Rosły napastnik Rakowa lewą nogą mocno uderzył w kierunku bramki, jednak piłka po jego strzale obiła słupek naszej bramki.

Zagłębie Lubin odpowiedziało trochę niespodziewanie. Lubinianie w 60. minucie wymienili kilka szybkich podań, następnie dość przypadkowo piłka powędrowała w kierunku Bartosza Białka. Biały wykorzystał błąd Piątkowskiego i zdobył bramkę w sytuacji sam na sam z Jakubem Szumskim.

Zaledwie 13 minut cieszyliśmy się z remisu. W 73. minucie spotkania Raków wyprowadził groźną kontrę, do wbiegającego Brown Forbesa piętą zagrał David Tijanić, a napastnik gospodarzy z 18. metrów płaskim strzałem pokonał Hładuna. Do końca meczu już niewiele się działo i Raków ostatecznie wygrał z "Miedziowymi" 2:1. Z przebiegu całego spotkania można przyznać, że jest to rezultat sprawiedliwy...

Nasza porażka 1:2 z Rakowem i niekorzystne wyniki meczów innych zespołów z dolnych rejonów tabeli spowodowały, że fazę zasadniczą obecnego sezonu zakończyliśmy dopiero na 11. miejscu z dorobkiem 38 punktów. W poprzednim sezonie po 30. seriach gier byliśmy na miejscu numer 5. i mieliśmy 47 oczek. To dobitnie pokazuje, ile w piłce znaczyć jeden rok...

Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin

Stadion GKS-u 14-06-2020, 18:00
PKO Ekstraklasa, Kolejka - 30

(2:1)
(0:0)
źródło: Własne

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (7)



15.06.2020 11:07
Żenada przegrać z beniaminkiem i teraz powinno być tak jaka praca taka płacą miała być ósemka jest wielkie Gówno i pensja też powinna iść w dół dla wszystkich
14.06.2020 22:36
Jak wielokrotnie nadmienialem, odpowiedzią na wszelkie bolączki jest MINIMALIZM. Z gówna bata nie ukręcisz, do póki Zagłębie będzie polityczne do poty będzie jak będzie. Albo się z tym pogodzimy i będziemy naiwnie wspierać albo ktoś musi walnąć pięścią i się postawić. Mourinho tu nie pomoże, ani inny Skorza
14.06.2020 22:13
Brak słów, gdzie to Zagłębie z lat choćby 1994 ,gdzie nawet jak przegrywali to grali z jajami ,szkoda czasu na tych patałachów ........
14.06.2020 22:09
Z ŁKS-em dostaliśmy w papę więc byłbym ostrożny
14.06.2020 21:36
Jakim cudem Filip Starzynski ma najwyzszy kontrakt w historii Zagłębia? Ktos to przemyslal czy to bylo na zasadzie mamy to dajemy?

Raczej ciezko jest udawac, ze przynajmniej na razie projekt sie powiódł. Zresztą, patrząc dzisiaj z pomeczowej perspektywy i drugiej osemki wiele projektow się nie powiodło. Zostaje sie cieszyc, ze kolejny mecz gramy z ŁKSem, ktory jest czerwona latarnią tej ligi.
14.06.2020 20:57
Czyżby piłkarzykom znudził się trener?
14.06.2020 20:50
Szkoda komentować postawę piłkarzy Zagłębia ale nasuwa się jeden wniosek , z taką grą bardzo ciężko się będzie utrzymać.