Przed ostatnią kolejką PKO BP Ekstraklasy nasi rywale zajmują najwyższą – 9 lokatę w „grupie B”. dotychczasowy bilans podopiecznych Marcina Brosza to: 14 zwycięstw oraz tyle samo remisów, ile porażek – 11. Dodatkowo warto odnotować, że zabrzanie będąc liderem „grupy spadkowej” po dwóch wpadkach – porażkach z obiema Wisłami wracają na właściwe tory. W ostatnich dwóch kolejkach Górnik zwyciężył aż 4:1 z Rakowem i skromnie 1:2 w Gdyni.
W obecnym sezonie, kiedy mierzyliśmy się z zabrzanami w 2. kolejce 1:0 zwyciężył Górnik, w rewanżu górą byli „Miedziowi” – zwyciężyliśmy 2:0. Więcej o historii spotkań możecie przeczytać pod innym linkiem – kliknij tutaj.
Najlepszym strzelcem zespołu z Zabrza jest Igor Angulo, który zdobył w obecnym sezonie 16 bramek. Z kolei najlepszym asystentem zespołu z Zabrza jest Słoweniec Erik Janža.
W najbliższym spotkaniu żaden z zawodników Górnika nie będzie pauzował za kartki.
Sytuacja „Miedziowych” w tabeli poprawiła się po ostatnim przekonującym zwycięstwie nad krakowską Wisłą. Wprawdzie o utrzymanie nie musimy się już martwić, ponieważ mieliśmy je zapewnione już przed 34. kolejką gier, to w przypadku niepowodzenia w ostatnim meczu znaleźlibyśmy się tuż nad strefą spadkową, co z pewnością nie wpłynęłoby dobrze na morale kibiców oraz zespołu. Po pokonaniu „Białej Gwiazdy” w ostatnim meczu na Stadionie Zagłębia wciąż zachowujemy szansę (w przypadku korzystnych dla Zagłębia rozstrzygnięć w pozostałych spotkaniach) na triumf w „grupie B”, co choć w najmniejszym stopniu przykryje słaby w naszym wykonaniu sezon.
W Zagłębiu podobnie jak w Górniku żaden z zawodników nie otrzymał w 36. kolejce kartki, która wykluczyłaby go z udziału w meczu w Zabrzu. Gwoli ścisłości w tej serii gier nie ma zawodników zagrożonych zawieszeniem, gdyż napomnienia nie przechodzą na rundę jesienną sezonu 20/21 Prawdopodobnie zabraknie Damiana Oko, który po wznowieniu rozgrywek narzekał na uraz, jednak niedawno powrócił do treningów z drużyną po rekonwalescencji.
Prawdopodobnie w najbliższym spotkaniu Martin Sevela podobnie jak w meczach z obiema Wisłami, da szansę gry zawodnikom, którzy dopiero wchodzą do pierwszego zespołu oraz tym, którzy nie dostawali zbyt wielu szans na dostateczne pokazanie się w sezonie 19/20. Być może więcej minut otrzyma Kamil Kruk, który zadebiutował w ostatnim spotkaniu z Wisłą.
Zwycięstwo i ewentualny triumf w grupie może być pozytywnym prognostykiem i dać kibicom nadzieję, że kolejny sezon będzie nowym otwarciem.
Tylko zwycięstwo!!!
Autor: Filip Trokielewicz