Ostatnie spotkanie z Lechią Gdańsk
„Miedziowi” od samego początku byli wyraźnie stroną dominującą. Zaledwie po kwadransie gry na tablicy widniał wynik 2:0, a w pierwszych minutach przeciwnik miał mało do powiedzenia. Niestety, im bliżej drugiej połowy, tym bardziej gospodarze tracili kontrolę. Tym samym z bezpiecznego, dwubramkowego prowadzenia w 56. minucie zrobił się nagle remis 2:2. Wielu kibiców miało w tym momencie w głowie przebłyski z Katowic, gdzie lubinianie dali sobie wydrzeć 3 punkty z dłoni.
Nic bardziej mylnego, gdyż Zagłębie postanowiło wrzucić drugi bieg. Możliwości podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego z pierwszych minut okazały się co najwyżej zalążkiem tego, co byli w stanie pokazać tamtego dnia na murawie. Jeszcze przed zmianami na listę strzelców wpisał się dobrze zapowiadający się duet z przodu – Kosidis oraz Sypek – a po roszadach przeciwnicy pozostali kompletnie bez szans. W bitwie „80-latków” Zagłębie okazało się stroną znacząco lepszą. Co więcej, był to pierwszy od 3 lat mecz, w którym Zagłębie zdobyło 6 bramek (ostatni raz przy okazji spotkania z Radomiakiem Radom, wygranego 6:1 na wyjeździe).
Triumf oczywiście cieszy, ale było to wyłącznie pojedyncze starcie. Rozgrywki PKO BP Ekstraklasy trwają dalej, a „Miedziowi” jadą do Płocka, by zagrać z zaskakująco dobrze prezentującą się Wisłą. Ale czy na pewno?
Ostatnie poczynania Wisły Płock
Trochę groteskowo każdy ma w pamięci kampanię 2022/23. Wówczas w pierwszych 6 kolejkach „Nafciarze” wygrali 5 spotkań i dołożyli do tego 1 remis. Polska liga nieraz widziała mistrzów jesieni, którzy koniec końców nie umieli utrzymać swojej dyspozycji w następnej rundzie. Nie inaczej było w przypadku Wisły, która na przestrzeni 15 meczów rozgrywanych od lutego do maja zanotowała tylko dwa zwycięstwa, co ostatecznie doprowadziło do spadku.
Niemniej Petra wydaje się mieć teraz dużo mocniejszą kadrę. Do zespołu trafił przede wszystkim Marcin Kamiński, który rozegrał ponad 100 spotkań w barwach Schalke 04, a także doświadczony na francuskich boiskach Quentin Lecoeuche oraz Rafał Leszczyński, który – mimo ogólnej słabej dyspozycji Śląska Wrocław – prezentował się solidnie między słupkami.
Swoją klasę zespół potwierdził przy okazji derbów Mazowsza przeciwko Legii Warszawa, czyli jedynemu – poza Wisłą – zespołowi, który nie poniósł wówczas porażki w lidze. Od pierwszych minut gospodarze nie okazywali strachu i szukali swojej szansy na zdobycie gola. Okazję wywęszył i wykorzystał wspomniany Marcin Kamiński, który w 11. minucie zdobył jedynego gola w tym meczu. Statystyki pokazują jasno, że to legioniści byli częściej przy piłce i oddawali więcej strzałów, lecz w rzeczywistości to płocczanie kontrolowali przebieg widowiska, nie dopuszczając rywali do korzystnych sytuacji.
Sędziowie, transmisja i typer
Rozjemcą starcia będzie Karol Arys, u którego boku staną Marek Arys oraz Dariusz Bohonos. Dla arbitra będzie to pierwszy mecz z udziałem obu drużyn. Mecz będzie do obejrzenia na Canal+ Sport 5, Canal+ Sport 3, a także internetowo na Canal+ Online. Standardowo przypominamy także o naszej zabawie #TyperMKS. Swoje predykcje możecie podawać do poniedziałku, do godziny 18:00.
