Cracovia - Zagłębie Lubin
Stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego 25-11-2019 18:00, PKO Ekstraklasa, Kolejka - 16
|
2:0
(0:0) |
-
Żółta kartka L. Guldan
45'
-
75'
Gol D. Jablonsky
-
Zmiana P. Szysz - S. Zivec
76'
-
Zmiana A. Suljic - B. Slisz
84'
-
86'
Zmiana F. Piszczek - R. Lopes
-
90'
Zmiana Diego - M. Wdowiak
-
90'
Gol Diego
-
Koniec meczu
| 44% | Posiadanie piłki | 56% |
| 10 | Strzały | 6 |
| 3 | Strzały celne | 3 |
| 7 | Strzały niecelne | 3 |
| 3 | Interwencje bramkarzy | 1 |
| 6 | Faule | 14 |
| 0 | Żółte kartki | 1 |
| 0 | Czerwone kartki | 0 |
| 5 | Rzuty rożne | 4 |
| 2 | Spalone | 2 |
Mecz Cracovia - Zagłębie Lubin zaplanowano na zakończenie 16. kolejki PKO Ekstraklasy. Łatwo Zagłębiu w tym spotkaniu nie będzie, ale już od samego początku rundy rewanżowej powinniśmy walczyć o zwycięstwa i rozpocząć marsz w górę tabeli.
Niewygodny rywal
Cracovia nie jest dla Zagłębia Lubin łatwym przeciwnikiem, szczególnie w ostatnim czasie, bo z zespołem „Pasów” nie wygraliśmy w trzech ostatnich meczach - dwukrotnie przegraliśmy w stosunku 1:2 i raz zremisowaliśmy 1:1 - był to mecz inaugurujący sezon 2019/2020 w PKO Ekstraklasie.
Należy mieć nadzieję, że spotkanie poniedziałkowe będzie przebiegało w wyższym tempie niż to, które miało miejsce w 1. kolejce ligi. Jak zapewne pamiętacie, w 5. minucie na 1:0 strzelił Damjan Bohar, w 23. minucie wyrównał Rafael Lopes i do końca spotkania nie działo się zbyt wiele. Mówiąc delikatnie i zachowując w pełni dyplomację, mecz Zagłębie - Cracovia z 21 lipca 2019 roku nie porwał.
Patrząc na to, co działo się w innych meczach, Nasz bilans w historii jest idealnie równy. Zagraliśmy 31 meczów, 10 razy wygrało Zagłębie, 10 Cracovia, a 11-krotnie spotkania kończyły się remisem.
„Pasy” wysoko
Gdy przed sezonem porównywano potencjał Zagłębia Lubin i Cracovii, wielu dziennikarzy zgodnie twierdziło, że „Miedziowi” i „Pasy” będą walczyli o ten sam cel - możliwość gry w europejskich pucharach w kolejnym sezonie. Rzeczywistość nie była jednak tak łaskawa dla obu zespołów i choć Cracovia faktycznie jest wysoko w tabeli, tak lubinianie okupują dolną ósemkę PKO Ekstraklasy.
Po 15. kolejkach PKO Ekstraklasy, czyli półmetku fazy zasadniczej sezonu, zawodnicy trenera Michała Probierza z dorobkiem 27 oczek zajmowali 5. pozycję w lidze, ale mieli zaledwie dwa punkty straty do liderującej Legii Warszawa. Bilans Cracovii w tym sezonie to osiem zwycięstw, trzy remisy i cztery porażki, a bilans bramek to 22-14. Stadion „Pasów” nie jest twierdzą nie do zdobycia, ale ekipa z Krakowa tylko trzy razy straciła punkty przed własną publicznością (remis i dwie porażki).
Najlepszym strzelcem gospodarzy poniedziałkowego meczu jest Rafael Lopes. Zawodnik, który strzelił nam gola na inaugurację, w 15 meczach uzbierał sześć goli i jedną asystę. Najwięcej asyst w zespole Cracovii ma Michal Siplak (4). Nasi zawodnicy będą musieli zwrócić szczególną uwagę na Pelle van Amersfoorta, który jest motorem napędowym drużyny z Krakowa i w 13 meczach może pochwalić się zdobyciem trzech goli i zanotowaniem trzech asyst.
„Miedziowi” w czubie, ale drugiej ósemki…
Sytuacja lubinian przed 16. kolejką PKO Ekstraklasy nie była nadzwyczajnie optymistyczna, ale też nie mamy powodu by siąść i płakać, bo stracone w fatalnym stylu punkty w kilku jesiennych meczach są jeszcze do odrobienia. Po 15. kolejce byliśmy na 10. miejscu z 19 punktami na koncie. Bilans podopiecznych Martina Seveli to pięć zwycięstw, cztery remisy i aż sześć porażek. W delegacji w sezonie 2019/2020 mieliśmy dwie wygrane, jeden remis i aż cztery porażki. Zdecydowanie nie jest to statystyka, która przed każdym wyjazdem napawa optymizmem.
„Miedziowi” mają sporą przewagę nad strefą spadkową, ale niestety ucieka też góra tabeli i nawet w przypadku zwycięstwa w poniedziałek, do górnej ósemki na pewno nie awansujemy.
A jak wyglądamy pod względem statystyk indywidualnych? Prym wiodą Słoweńcy Damjan Bohar i Sasa Zivec oraz Filip Starzyński. Bohar ma siedem bramek i jedną asystę, Zivec pięć bramek i trzy asysty, a Starzyński jednego gola i sześć asyst.
Cracovia bez trzech, Zagłębie bez czterech
Michał Probierz prawdopodobnie nadal nie będzie mógł skorzystać z Niko Datkovicia, Michala Siplaka oraz Rubio. Trzej wspomniani piłkarze narzekają na problemy zdrowotne.
Jak zapewne czytaliście już na naszej stronie, z powodu kontuzji w meczu z Cracovią nie zagra czterech piłkarzy. Chodzi o Dominika Hładuna, Kamila Mazka, Dawida Pakulskiego i Pawła Żyrę. Wspomniani zawodnicy zmagają się z problemami zdrowotnymi.
W obu zespołach nie ma piłkarzy, którzy w poniedziałkowym meczu nie będą mogli zagrać ze względu na zawieszenia za żółte kartki. W Cracovii uważać na siebie będzie musiał Janusz Gol, który w tym sezonie zgromadził już 7 żółtych kartek i jeśli zostanie napomniany w meczu z naszą drużyną, to w kolejnym meczu „Pasów” będzie musiał odpocząć. Zagłębie nie ma ani jednego zawodnika zagrożonego pauzą.
Przed meczem powiedzieli
Martin Sevela (Zagłębie Lubin): – Podczas przerwy na mecze reprezentacji najpierw trenowaliśmy ciężko po dwa razy dziennie, a następnie zeszliśmy z obciążeń i mieliśmy po jednym treningu dziennie. Część zawodników wróciła także ze zgrupowań reprezentacji, na szczęście nikt nie wrócił kontuzjowany. To dla mnie ważne, bo mogę dobrze przygotować drużynę do meczu w Krakowie.
- Cracovia to drużyna interesująca, która jest wysoko w tabeli i ma zaledwie dwa punkty straty do lidera. Są dobrze zorganizowani, zdyscyplinowani i mają solidną obronę. Musimy się przygotować na zagrożenie po stałych fragmentach gry, bo Cracovia ma w swoim składzie wielu wysokich zawodników. Pokażemy naszym piłkarzom jak Cracovia gra w obronie i ataku, postaramy się im przekazać wszystkie niezbędne informacje.
Michał Probierz (Cracovia): – Jeśli ktoś uważa, że mecz z Lechią był słaby, to znaczy, że nie zna się na piłce. Z Wisłą Płock było gorzej, po takich występach krytykę trzeba przyjąć. Gdy jednak trwa ona cały czas zaczyna być to śmieszne. Cracovia do tego spotkania była jedynym zespołem, który w każdym meczu zdobywał przynajmniej jedną bramkę. Mamy swój styl i zawsze do ostatniej minuty walczymy o zwycięstwo. Oczywiście jest nad czym pracować. Stwarzamy sobie dobre okazje, ale często zawodzi ostatnie podanie, brakuje nam też wygranych pojedynków w fazie ofensywnej.
– Jak zamierzamy zagrać przeciwko Zagłębiu? Trzy minuty będziemy atakować prawą stroną, potem trochę środkiem, a na koniec będą cztery rzuty rożne. Żartuję. A tak poważnie: w piłce nożnej jest jeszcze przeciwnik, od którego też dużo zależy. Ale my mamy własny styl, co mecz walczymy od pierwszej do ostatniej minuty. (cytat za onet.pl).
Prawdopodobne składy
Cracovia: Pesković - Rapa, Jablonsky, Helik, Pestka - Hanca, Lusiusz, Gol, van Amersfoort, Wdowiak - Rafel Lopes.
Zagłębie Lubin: Forenc - Czerwiński, Kopacz, Guldan, Balić - Tosik, Slisz - Bohar, Starzyński, Živec - Białek.
Początek meczu o 18:00. Kibicom, którzy nie jadą do Krakowa przypominamy, że mecz od 17:40 będzie transmitowany w Canal+ Sport.
Przerwa reprezentacyjna niewiele dała. Zagłębie Lubin uległo po bardzo słabej grze Cracovii 0:2. Bramki w tym meczu zdobyli Tomas Jablonsky oraz Diego Ferrareso.
Pierwsza połowa nie zapowiadała tego, że Zagłębie przegra i po 90 minutach będzie można stwierdzić, że ta przegrana była w pełni zasłużona. Na początku podejmowaliśmy walkę i staraliśmy się stwarzać sytuację.
Jedna z nich w 20. minucie spotkania mogła przynieść nam prowadzenie. Sasa Zivec uruchomił na skrzydle Alana Czerwińskiego, ten pomknął w pole karne, dograł przed bramkę do Damjana Bohara, ale Słoweniec w dobrej sytuacji skiksował.
Do przerwy żaden z zespołów nie stworzył już klarownych sytuacji i po 45 minutach było 0:0.
W drugiej połowie znacznie lepiej wyglądała gra Cracovii. Gospodarze naciskali, oddawali strzały zza pola karnego i ale też z bliskiej odległości i tylko szczęście spowodowało, że przez 30 minut drugiej połowy dalej było 0:0.
Sytuacja zmieniła się w 75. minucie spotkania. Cornel Rapa dograł z głębi w pole karne, do piłki doszedł Tomas Jablonsky i bez większych problemów z bliskiej odległości pokonał Konrada Forenca.
Po stracie gola „Miedziowi” starali się odpowiedzieć, ale ich ataki były nieporadne i mimo dobrego przyspieszenia kilku akcji, za każdym razem brakowało kropki nad „i”.
W doliczonym czasie straciliśmy drugiego gola, a był on efektem kontrataku. Lewą strona pomknął wprowadzony chwile wcześniej Filip Piszczek, zagrał wzdłuż pola karnego do Diego Ferrareso, a ten nie zastanawiając się długo uderzył na bramkę pokonując Forenc.
Chwilę później arbiter zakończył mecz przy stanie 2:0. Porażka z „Pasami” była siódmą w sezonie.
INFORMACJA: Zapraszamy do wyrażania opinii w komentarzach. Aby dodać komentarz, należy się zarejestrować. Proces rejestracji trwa maksymalnie dwie minuty.