mkszaglebie.pl

Arka Gdynia - Zagłębie Lubin

Stadion Miejski 13-12-2019, 18:00, PKO Ekstraklasa, Kolejka - 19


(2:1)
(1:1)

Informacja W najbliższych dniach statystyki oraz szczegółowe raporty będą niedostępne. Trwają prace nad rozwinięciem podstrony Centrum Meczowego. Przepraszamy za utrudnienia.
  • 12'

    Gol M. Mlynski

  • Żółta kartka L. Guldan

    16'

  • 20'

    Żółta kartka A. Deja

  • Gol F. Starzynski (rzut karny)

    21'

  • 22'

    Żółta kartka M. Budzinski

  • Żółta kartka J. Tosik

    45'

  • 73'

    Żółta kartka C. Maghoma

  • 76'

    Gol M. Jankowski

  • Żółta kartka D. Oko

    78'

  • 82'

    Zmiana M. Budzinski - A. Danch

  • Zmiana J. Tosik - L. Poreba

    83'

  • Zmiana P. Szysz - R. Sirk

    84'

  • Żółta kartka D. Oko

    87'

  • Czerwona kartka D. Oko

    87'

  • 89'

    Zmiana M. Nalepa - A. Busuladzic

Koniec meczu

Pierwszy skład

Brak informacji

Ławka rezerwowych

Brak informacji

Pierwszy skład

Brak informacji

Ławka rezerwowych

Brak informacji
55% Posiadanie piłki 45%
15 Strzały 10
6 Strzały celne 5
9 Strzały niecelne 5
4 Interwencje bramkarzy 4
13 Faule 20
3 Żółte kartki 2
0 Czerwone kartki 1
5 Rzuty rożne 1
1 Spalone 0

W piątkowy wieczór w ramach 19. kolejki PKO Ekstraklasy zagramy w Gdyni z tamtejszą Arką. Spotkanie zgodowe zapowiada się niezwykle emocjonująco i choć na trybunach będzie wspólna zabawa, na boisku obie drużyny powalczą o wygraną.

Zgoda tylko na trybunach

Kibiców Arki Gdynia i Zagłębia Lubin łączy wieloletnia kibicowska przyjaźń.  Z „Arkowcami” wspólnie przemierzyliśmy tysiące kilometrów na fanatycznym szlaku, niektóre knajpy długo wspominały wizytację AG&ZL. Możemy być pewni, że także podczas zaplanowanego na 13 grudnia meczu na trybunach będzie miła atmosfera, przepełniona wspólnymi i głośnymi śpiewami.

Podobnie jak koledzy z portalu Arkowcy.pl, mamy nadzieję, że mecz zgodowy swoje najlepsze oblicze będzie ukazywał właśnie na pełnych kibiców sektorach, a na boisku zawodnicy obu zespołów będą zrobili wszystko, by w piątkowy wieczór wygrać.

Z Arką umiemy wygrywać

W swojej historii z drużyną z Gdyni graliśmy 26 razy. Wygraliśmy do tej pory aż 15 meczów, siedmiokrotnie remisowaliśmy, a gdynianie lepsi byli od nas zaledwie czterokrotnie. Mecze Zagłębia z Arką obfitują także w wiele bramek. Ich także strzelaliśmy w bezpośrednich starciach więcej, bo 40. Arka przeciw „Miedziowym” zdobyła 19 goli.

Ostatni mecz pomiędzy rywalizującymi w piątek zespołami odbył się 10 sierpnia 2019 roku. W Lubinie byliśmy lepsi od Arki, pokonując ją 2:0 po golach Sasy Zivca oraz Patryka Szysza. A jak wyglądał ostatni mecz w Gdyni? Parafrazując klasyka, „No tak średnio bym powiedział, tak średnio…”. 7 października 2018 roku ulegliśmy gospodarzom aż 1:3. Nie zapowiadało się na naszą porażkę, bo od 12. minuty prowadziliśmy po golu Sasy Balicia, ale w 55. minucie czerwoną kartką ukarany został Jakub Tosik, minutę później na 1:1 strzelił Michał Nalepa, a dwa ciosy w samej końcówce spotkania wyprowadził Maciej Jankowski. Teraz duża rola zespołu, by do podobnego rezultatu nie dopuścić w piątek.

Podbudowani trzema punktami

Obie ekipy wygrały swoje poprzednie mecze. Jak dobrze pamiętamy, Zagłębie Lubin wygrało bardzo ważny mecz w Białymstoku 1:0, czym przyczyniło się do zwolnienia trenera „Jagi” Ireneusza Mamrota.

Arka Gdynia również wygrała swój mecz. „Arkowcy” rywalizowali z Koroną Kielce, z którą bezpośrednio walczą o utrzymanie w PKO Ekstraklasie. Podopieczni Aleksandara Rogicia, podobnie jak Zagłębie, wygrali 1:0, a decydującego gola zdobył już w 10. minucie meczu ubiegłoroczny kat „Miedziowych” – Maciej Jankowski.

Obie drużyny z kilkoma osłabieniami

W składzie gospodarzy na pewno nie ujrzymy kontuzjowanego Dawita Schirtladze, a pod znakiem zapytania stoi występ Filipa Helstrupa. Trener Arki prawdopodobnie, tak jak w poprzednich meczach, nie skorzysta także z Michała Kopczyńskiego, Santiago Samanesa oraz Maksymiliana Banaszewskiego.

Najważniejszą absencją będzie jednak brak Marko Vejinovicia, który po meczu z Koroną Kielce dostał czwartą żółtą kartkę w sezonie. Brak Holendra w zespole Arki będzie zapewne odczuwalny i nasz zespół może na tym skorzystać, jednak zapewne wielu kibiców Zagłębia byłoby ciekawych, jak środkowy pomocnik spisze się przeciwko „Miedziowym”, czyli drużynie, z którą romansował przez niemal całe letnie okno transferowe.

Na żółte kartki w drużynie Arki Gdynia muszą uważać Adam Deja, Christian Maghoma, Azer Busuladzić oraz Damian Zbozień.

W Zagłębiu zabraknie na pewno kontuzjowanych: Dominika Hładuna, Kamila Mazka, Asmira Suljicia oraz Dawida Pakulskiego. Nie wiadomo, czy gotowi do gry po urazach będą Sasa Balić oraz Damian Oko, który w tygodniu narzekał na uraz. Decyzja, co do gry Damiana w spotkaniu z Arką zapadnie w dniu meczu.

W naszej drużynie w meczu z Arką Gdynia nie pauzuje nikt za kartki, jednak jak już informowaliśmy, na czwarte napomnienie muszą uważać Bartosz Kopacz i Lubomir Guldan. Jeśli z Arką obaj dostaliby żółte kartki, to aż strach pomyśleć, jak wyglądałaby obrona Zagłębia w ostatnim meczu w tym roku - z Legią w Lubinie.

Przed meczem powiedzieli

Martin Sevela (Zagłębie Lubin)

- Mecz z Arką Gdynia nie będzie należał do łatwych. Zrobiliśmy analizę przeciwnika, znamy jego mocne i złe strony. My chcemy pokazać dobrą grę, jak w meczu z Jagiellonią Białystok, nie stracić bramki, co jest dla nas ważne i pokazać skuteczność w ataku.

- Na papierze lepsze zespoły grają otwartą ofensywną piłkę, a te z dołu tabeli często nastawiają się na koncentrację w obronie i walkę. Wiemy jednak, że Arka ma jakość i pod tym kątem się przygotowujemy. Pozostały nam dwa ostatnie mecze w tym roku i chcemy zrealizować cel, który założyliśmy sobie z naszymi piłkarzami. Do Gdyni jedziemy naładowani pozytywnymi emocjami i chcemy tam wykręcić dobry wynik.

Aleksandar Rogić (Arka Gdynia)

- 13 punktów zdobyliśmy w starciach z zespołami, z którymi walczymy bezpośrednio o miejsce w tabeli.  To jest bardzo dobre, ale nie możemy być zadowoleni z tej pozostałej liczby punktów zdobytych z najlepszymi drużynami ligi. I właśnie najbliższy mecz i mecz z Lechem będzie dla nas prawdziwym wyzwaniem, Musimy udowodnić sobie, że posiadamy odpowiednią jakość, żeby walczyć też z takimi, wyżej notowanymi rywalami – powiedział szkoleniowiec dla oficjalnej witryny klubu z Gdyni, arka.gdynia.pl.

Prawdopodobne składy

Arka Gdynia: Steinbors - Zbozień, Marić, Maghoma, Marciniak - Deja, Nalepa, Busuladzić, Antonik, Jankowski - Serrarens,

Zagłębie Lubin: Forenc - CzerwińskiKopaczGuldanBalić - TosikSlisz - BoharStarzyńskiŽivec - Białek.

To, że grać z Arką Gdynia umiemy, pokazuje bilans dotychczasowych spotkań. Nasi zawodnicy pokazali już w tym sezonie, że jeśli są w pełni skoncentrowani, mogą w PKO Ekstraklasie wygrać z każdym - bez względu na to, czy rywal jest wyżej czy też niżej notowany. Wierzymy więc, że w piątkowy wieczór dopiszemy sobie do dorobku trzy kolejne punkty i rozpoczniemy weekend w dobrych humorach.

TYLKO ZWYCIĘSTWO!

Zagłębie Lubin uległo 1:2 Arce Gdynia w 19. kolejce PKO Ekstraklasy. "Miedziowi" zaprezentowali się w Gdyni z bardzo złej strony i tylko losowi mogą dziękować, że gospodarze zdołali naszej drużynie wbić tylko dwie bramki.

Przed meczem zdecydowanym faworytem było Zagłębie Lubin. Nie dziwiło to w ogóle, ponieważ "Miedziowi" znajdowali się wyżej w tabeli, strzelili w lidze dwa razy więcej bramek, a w swoim składzie posiadają piłkarzy wyższej jakości.

Jak wiadomo, to co przed meczem, a to co na boisku, to dwie różne sprawy. Tak było w piątkowy wieczór, gdzie zielona murawa zweryfikowała wszystko i obnażyła braki naszego zespołu.

Od początku meczu było widać, że Arka Gdynia była bardzo dobrze dysponowana i znacznie lepiej nastawiona do potyczki. Gospodarze walczyli, byli aktywni i dość szybko zepchnęli naszą drużynę do obrony.

Gol na 1:0 padł już w 12. minucie spotkania. Adam Deja podał piłkę do Macieja Jankowskiego, ten prostopadle, między obrońców, zagrał w kierunku Mateusza Młyńskiego, a ten bez najmniejszych problemów pokonał Konrada Forenca. W tej sytuacji bardzo źle zachowała się obrona naszej drużyny, bowiem gol był efektem złego ustawienia stoperów oraz Damiana Oko.

Dość szybko wyrównaliśmy, bo już w 22. minucie spotkania, jednak ciężko stwierdzić, że gol dla "Miedziowych" był zasłużony. Padł w dość dziwnych okolicznościach, bo w 17. minucie, po faulu Lubomira Guldana, sędzia Łukasz Szczech długo analizował sytuację Bartosza Białka, Adama Dei i Adama Marciniaka w polu karnym Arki. Ostatecznie sędzia dopatrzył się przewinienia na naszym młodzieżowcu, podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Filip Starzyński. W sytuacji poprzedzającej rzut karny Lubomir Guldan dopuścił się faul, o którym wspomnieliśmy i otrzymał za niego żółtą kartkę. W związku z podyktowaniem rzutu karnego po analizie VAR, kartka dla kapitana nie będzie się wliczała do rejestru i będzie mógł on zagrać w meczu z Legią.

Przed samą przerwą z kontrą wyszło Zagłębie. Filip Starzyński wbiegł w pole karne, sprytnie uderzył w długi róg bramki Pavelsa Steinborsa, ale futbolówka zatrzymała się tylko na słupku. Do przerwy był więc remis 1:1, ale z wyraźnym wskazaniem na Arkę.

Wszyscy w Lubinie liczyli, że po przerwie ujrzymy dużo lepsze Zagłębie niż to z pierwszych 45 minut. Niestety, ale się nie doczekaliśmy. W drugiej połowie gra naszej drużyny była niemrawa, popełnialiśmy mnóstwo niewymuszonych błędów i sami zapraszaliśmy gospodarzy pod własne pole karne.

W drugiej części gry praktycznie nie mieliśmy nic do powiedzenia. Arka stwarzała sobie sytuacje, a bliski strzelenia gola był nawet Fabian Serrarens, który w tym sezonie nie oddał nawet celnego strzału na bramkę rywali.

Drugiego gola w meczu gospodarze zdobyli w 75. minucie. Tym razem Młyński bez problemów poradził sobie z Damianem Oko, podał wzdłuż pola bramkowego, a akcję sfinalizował Maciej Jankowski. Bramka "Jankesa", podobnie jak przed rokiem w Gdyni, przypieczętowała los Zagłębia.

W 87. minucie spotkania Damian Oko bezmyślnie sfaulował rywala, za co obejrzał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji, po czerwonej kartce, musiał opuścić boisko. 

Ostatni wyjazd w 2019 roku zakończyliśmy więc porażką, którą ponieśliśmy w dodatku w bardzo wstydliwym stylu. Przed Martinem Sevelą dużo pracy, bo zmiany na mecz z Legią Warszawa są nieuniknione. Będzie to jednak nasze pobożne życzenie, bo patrząc na to, co działo się w ostatnich meczach, trener zmieni zapewne tylko wykluczonego Oko...