mkszaglebie.pl

Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin

Stadion Miejski im. Floriana Krygiera 19-12-2020, 15:00, PKO BP Ekstraklasa, Kolejka - 14


(1:0)
(0:0)

  • Żółta kartka J. Zubrowski

    13'

  • Żółta kartka J. Zubrowski

    19'

  • Czerwona kartka J. Zubrowski

    19'

  • 45'

    Żółta kartka J. Bartkowski

  • 57'

    Zmiana H. Matynia - M. Kucharczyk

  • Żółta kartka D. Drazic

    70'

  • 71'

    Żółta kartka K. Drygas

  • 72'

    Zmiana K. Drygas - S. Hostikka

  • 78'

    Żółta kartka K. Kozlowski

  • Zmiana D. Drazic - D. Pakulski

    81'

  • 83'

    Zmiana L. Zahovic - A. Fraczczak

  • 83'

    Zmiana S. Kowalczyk - K. Smolinski

  • 84'

    Zmiana K. Kozlowski - A. Benedyczak

  • Zmiana S. Mraz - R. Sirk

    90'

  • 90'

    Gol M. Kucharczyk

  • 90'

    Żółta kartka M. Kucharczyk

Koniec meczu

Bramkarz

  • 1 Dante Stipica

Obrona

  • 2 Jakub Bartkowski
  • 23 Benedikt Zech
  • 33 Mariusz Malec
  • 15 Hubert Matynia

Pomoc

  • 8 Damian Dąbrowski
  • 14 Kamil Drygas
  • 27 Sebastian Kowalczyk
  • 20 Alexander Gorgon
  • 64 Kacper Kozłowski

Atak

  • 10 Luka Zahović

Ławka:

  • 26 Jakub Bursztyn
  • 55 Igor Łasicki
  • 28 Tomás Podstawski
  • 61 Kacper Smolinski
  • 54 Maciej Żurawski
  • 18 Michał Kucharczyk
  • 16 Santeri Hostikka
  • 9 Adam Frączczak
  • 19 Adrian Benedyczak

    Trener

    • TK. Runjaic

Bramkarz

  • 30 Dominik Hładun

Obrona

  • 21 Jakub Bednarczyk
  • 27 Dominik Jonczy
  • 33 Ľubomír Guldan
  • 23 Jakub Wójcicki

Pomoc

  • 14 Jakub Żubrowski
  • 8 Łukasz Poreba
  • 95 Dejan Dražić
  • 17 Patryk Szysz
  • 7 Saša Živec

Atak

  • 11 Samuel Mráz

Ławka:

  • 12 Konrad Forenc
  • 74 Kamil Kruk
  • 4 Evgeny Bashkirov
  • 13 Dawid Pakulski
  • 18 Filip Starzyński
  • 19 Daniel Dudzinski
  • 9 Rok Sirk

    Trener

    • TM. Ševela
66% Posiadanie piłki 34%
12 Strzały 3
10 Strzały celne 2
2 Strzały niecelne 1
3 Interwencje bramkarzy 11
17 Faule 8
4 Żółte kartki 2
0 Czerwone kartki 1
7 Rzuty rożne 1
4 Spalone 5

Już dziś o godzinie 15:00 w ramach 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin zmierzy się w Szczecinie z miejscową Pogonią. Ostatnia forma obu zespołów zapowiada niezwykle ciekawe i pełne emocji spotkanie, zapraszamy więc na zapowiedź tego meczu.

Zagłębie przed tym spotkaniem znajduje się na 6. miejscu w tabeli z dorobkiem 22 punktów, natomiast Pogoń plasuje się na 3. lokacie z 25 oczkami na koncie. Lubinianie swój ostatni mecz ligowy rozegrali przeciwko Śląskowi Wrocław i po bramce w 94. minucie zdołali wygrać to spotkanie wynikiem 2:1. Zagłębie do momentu stracenia bramki grało naprawdę przyjemny dla oka futbol i gdyby Samuel Mraz wykorzystał swoją stuprocentową sytuacje, to wynik do przerwy mógłby być inny niż 0:1. Aby jednak przywieźć jakieś punkty ze Szczecina, „Miedziowi” muszą zagrać tak, jak w drugiej połowie meczu derbowego i wykorzystywać swoje sytuacje. Kluczem do sukcesu mogą być ofensywne wejścia naszych bocznych obrońców, czyli Bartolewskiego i Wójcickiego, którzy ostatnio prezentują niezłą formę. To właśnie po akcjach tych zawodników, Zagłębie otrzymało rzut karny, a następnie rzut wolny, z którego padła zwycięska bramka.

Pogoń swój ostatni mecz w Ekstraklasie rozegrała na wyjeździe przeciwko Lechowi Poznań i niespodziewanie wygrała to spotkanie aż 4:0. Portowcy mieli plan na ten mecz, aby od początku wyjść wysoko na Lecha i szybko strzelić bramkę, co udało im się już w 4. minucie za sprawą samobójczego trafienia Thomasa Rogne. Po zdobyciu gola Pogoń cofnęła się i zagrała z kontry, co przyniosło jej już dwubramkowe prowadzenie. Zagłębie musi przede wszystkim wyjść skoncetrowane od samego początku i uważać na szybkie kontrataki „Portowców”. Warto wspomnieć, że Pogoń, podobnie jak i Zagłębie, jest niepokonana na własnym stadionie, lecz mamy nadzieje, że w sobotę ta statystyka ulegnie zmianie.

Zagłębie swój ostatni mecz na wyjeździe z Pogonią wygrało 3:0 po golu Dejana Drazicia i bramkach nieobecnych już Bartosza Białka i Damjana Bohara. Można zauważyć, że „Miedziowym” dobrze się gra w Szczecinie, ponieważ ostatnią porażkę tutaj odnotowaliśmy na inaugurację sezonu 2012/2013. Mamy nadzieję, że historia i tym razem lubi się powtarzać i znów ze Szczecina wrócimy z kompletem punktów.

Zagłębie do Szczecina pojedzie bez swoich kilku podstawowych zawodników. W trakcie rehabilitacji po operacji kolana jest Lorenco Simic, do pełni sił nie wrócił również Sasa Balić, od dłuższego czasu kontuzjowany jest także Damian Oko, a Jakub Sypek wciąż leczy kontuzje barku. Martin Sevela nie będzie mógł skorzystać też z kontuzjowanego Kacpra Chodyny, który będzie pauzował dłuższy okres czasu. Na ławce rezerwowych powinien pojawić się już Filip Starzyński, który ostatnie tygodnie spędził na powrocie do sił po chorobie. Na zółte kartki muszą uważać Jakub Żubrowki i Rok Sirk, ponieważ ich kara indywidualna będzie kosztować zawieszeniem w następnym meczu.

Przeczytaj także:

W zespole Pogoni Szczecin nie zobaczymy na pewno Konstantinosa Triantafyllopoulosa, który od dłuższego czasu leczy kontuzje. Oprócz tego zawodnika wszyscy inni będą do dyspozycji trenera Kosty Runjaicia. Do składu „Portowców” po pauzie na kartki wrócą Hubert Matynia i Alexander Gorgon, co na pewno nie jest dobrą informacją dla „Miedziowych”.

Spotkanie zapowiada się niezwykle emocjonująco, ponieważ oba zespoły lubią grać ofensywny futbol. Liczymy na to, że Zagłębie podtrzyma dobrą passę i sprawi, że Pogoń nie będzie już niepokonana na własnym obiekcie. Pierwszy gwizdek sędziego Sebastiana Jarzębaka zabrzmi już w sobotę o godzinie 15:00, a transmisje z tego meczu przeprowadzi stacja Canal+ Sport.

Autor: Arkadiusz Wąsiel

To co los dał Zagłębiu Lubin w derbach ze Śląskiem Wrocław, tym razem zabrał w starciu ze szczecińską Pogonią. Lubinianie tym razem musieli przełknąć gorzką pigułkę, bowiem decydujący o porażce 0:1 gol Michała Kucharczyka padł w 96. minucie spotkania.

W kadrze Zagłębia Lubin na mecz z Pogonią Szczecin mieliśmy kilka niespodzianek. Pierwszą z nich były zmiany na bokach obrony, bowiem na prawej stronie zagrał Jakub Bednarczyk, a na lewej Jakub Wójcicki. Było to oczywiście spowodowane absencją Mateusza Bartolewskiego, który – jak podawał na Twitterze klub – przed meczem miał problem z jednym z mięśni. Oprócz tego na ławce usiadł Jewgienij Baszkirow, a w pierwszym składzie znalazł się Sasa Zivec. W składzie Pogoni Szczecin obyło się bez absencji last minute i do starcia z naszą drużyną „Portowcy” przystąpili raczej w optymalnym zestawieniu.

Spotkanie zapowiadało się niezwykle ciekawie, przede wszystkim dlatego, że oba zespoły znajdują się w czołówce stawki PKO BP Ekstraklasy, ponadto w swoich ostatnich meczach zwyciężały.

Sobotni mecz groźnie rozpoczęła Pogoń Szczecin. W dobrej sytuacji znalazł się Sebastian Kowalczyk, uderzył mocno na naszą bramkę, ale z jego próbą poradził sobie Dominik Hładun, poprzez odbicie piłki. Zagłębie nie chciało być gorsze i wykorzystując błędy indywidualne rywali szybko chciało odpowiedzieć. Najpierw próbował Dejan Drazić, a następnie Sasa Zivec, ale próby naszych zawodników kończyły się najpierw na obrońcach gospodarzy, a później na bramkarzu Dante Stipicy.

W pierwszym kwadransie nie daliśmy się zdominować rywalowi i wiele zapowiadało na to, że mamy szanse na powalczenie o korzystny rezultat.

Szanse mieliśmy… do 19. minuty meczu. Jakub Żubrowski w przeciągu pięciu minut otrzymał dwie żółte kartki za bezmyślne faule w środku boiska, przez co otrzymał kartkę czerwoną i opuścił plac gry. Od tego momentu Zagłębie miało wiele problemów i jedyne na co było nas stać, to odpieranie ataków gospodarzy, którzy uparcie dążyli do strzelenia gola.

Do końca pierwszej połowy dotarliśmy jeszcze suchą stopą przy wyniku 0:0, ale w drugiej połowie już tak łatwo nie było…

Pogoń Szczecin zaatakowała od samego początku drugiej połowy. Podobnie, jak na początku meczu, dobrą okazję miał Sebastian Kowalczyk, ale tym razem strzał pomocnika gospodarzy minął bramkę „Miedziowych”.

Pogoń objęła prowadzenie w 52. minucie po fenomenalnej akcji na jeden kontakt na małej przestrzeni, po której Luce Zahoviciowi pozostało jedynie dostawić stopę do piłki, aby skierować ją do pustej bramki. Gol finalnie nie został uznany, bo mimo, że akcja była koronkowa, to na wozie VAR dopatrzono się minimalnego spalonego jednego z piłkarzy „Portowców”. Dalej mieliśmy więc 0:0.

Kolejny raz bardzo blisko gola Pogoń była 12 minut później. Tym razem po dograniu w pole karne celnie do bramki skierował futbolówkę Kacper Kozłowski, ale jego gol także nie został uznany. Tym razem sędzia dopatrzył się faulu w polu karnym na Jakubie Wójcickim.

W końcówce nadal nie potrafiliśmy dłużej utrzymać się przy piłce i ograniczaliśmy się do wybijania futbolówki przed siebie, jednak mimo to Martin Sevela uparcie nie chciał wprowadzać na plac gry rezerwowych.

W 86. minucie bardzo ładnie uderzał na bramkę Dominika Hładuna, ale wychowanek miedziano-biało-zielonych w ekwilibrystyczny sposób przerzucił piłkę nad poprzeczką. Tyle szczęścia „Hładi” nie miał już dziesięć minut później… Kucharczyk dopadł przed polem karnym do piłki wybitej przez jednego z naszych piłkarzy, uderzył mocno prawą nogą i piłka odnalazła drogę do okienka bramki strzeżonej przez Hładuna, przez co gospodarze wyszli na prowadzenie.

Mimo, że gol na 1:0 padł w doliczonym czasie gry, Pogoń Szczecin zasłużenie wygrała, bo przez większość meczu kontrolowała to, co dzieje się na boisku, stworzyła wiele sytuacji, a my jedynie do czego się ograniczyliśmy, to wybijanie piłek na oślep.

Było to ostatnie starcie "Miedziowych" w tym roku - do ligowego grania powrócimy 29 stycznia 2021 roku spotkaniem domowym z Wisłą Płock.