Spotkanie, które najbardziej nas interesuje zainauguruje 18. kolejkę LOTTO Ekstraklasy. Zagłębie Lubin jedzie do Niecieczy przełamać fatalną serię trzech porażek. O przełamanie jednak nie będzie łatwo. Rywalem w końcu będzie aktualnie trzecia siła Ekstraklasy, która zdaje się kryzys ma już za sobą.  Kryzys Ostatnimi czasy to słowo odmieniane jest przez wszystkie przypadki w kontekście Zagłębia Lubin. I zasadniczo nie ma się co dziwić. Wystarczy spojrzeć na wyniki "Miedziowych", aby stwierdzić, że coś jest nie tak. Ostatnie 3 mecze, to 3 porażki. A umówmy się, Śląsk i Korona to nie są obecnie zbyt wymagający rywale. Porażki oczywiście zdarzają się każdemu i tutaj pełna zgoda. Martwi jednak styl, w jakim Zagłębie przegrywa, a właściwie jego brak. Nie widać pomysłu na grę, w obronie popełniane są szkolne błędy, brakuje pewności siebie i boiskowych automatyzmów. Problem też jest pod bramką rywali. Dobrych sytuacji bramkowych jest jak na lekarstwo, a jeżeli już się takowe pojawią, to nie potrafimy ich wykorzystać. Pesymizm wśród kibiców Lubinianie spadli już na 7. miejsce w tabeli i tylko regularne punktowanie może sprawić, że doskoczymy do czołówki. Na chwilę obecną niestety bliżej nam do grupy spadkowej. Nie ma co się dziwić, ale ostatnie występy Zagłębia nie napawają optymizmem nawet najwierniejszych kibiców. Kilka dni temu przeprowadziliśmy sondę na Twitterze. Zapytaliśmy "Ile punktów zdobędzie Zagłębie Lubin do końca roku?". W tym roku czekają nas jeszcze trzy spotkania: jutrzejszy wyjazdowy mecz w Niecieczy, wyjazd do Szczecina tydzień później i mecz u siebie z Piastem. Wyniki sondy prezentują się następująco: bez-tytulu 66% z Was uważa, że zdobędziemy maksymalnie 3 oczka w tych trzech meczach. Delikatnie mówiąc, szału nie ma. Niewygodny rywal Bruk-Bet Termalica Nieciecza to nie jest najwygodniejszy rywal dla Zagłębia. Szczególnie jeżeli gramy na wyjeździe. W sezonie pierwszoligowym zaledwie tam zremisowaliśmy. W zeszłym sezonie co prawda graliśmy w Mielcu, jednak skończyło się jeszcze gorzej. Przegraliśmy tamto spotkanie 0:1 i trzeba przyznać, że był to jeden ze słabszych meczów Zagłębia w tamtym sezonie. Bramkę na wagę historycznego (pierwszego) zwycięstwa niecieczan w Ekstraklasie zdobył Pavol Stano. W jutrzejszym meczu sprawa wydaje się być jeszcze trudniejsza. Tym razem to Zagłębie jest w kryzysie. Podopieczni Czesława Michniewicza również byli w dołku, ale ostatnie dwa mecze pokazały, że po problemach Bruk-Betu nie ma już śladu. W tym czasie pewnie wygrali dwa wyjazdowe spotkania (z Arką i z Cracovią), oba w stosunku 3:1. Efekt jest taki, że to Termalica jest na podium i ma 6 punktów przewagi nad Zagłębiem. I to Bruk-Bet będzie faworytem piątkowego meczu. Gdzie upatrywać swojej szansy? Na dobry wynik w piątkowym spotkaniu nie wskazuje właściwie nic. To gospodarze są faworytem tego spotkania. Uważają tak zarówno ludzie uważnie śledzący Ekstraklasę, jak i bukmacherzy. I to właśnie może być szansą Zagłębia. "Miedziowi" już nie raz udowodnili w tym sezonie, że potrafią osiągnąć korzystny wynik nie będąc faworytem. Podopieczni Piotra Stokowca wygrali choćby w Poznaniu, w Warszawie czy w Białymstoku. W żadnym z tych spotkań faworytem nie byli. Świetnym przykładem na to, jak się wychodzi z kryzysu jest.... Bruk-Bet Termalica. Niecieczanie, podobnie jak i my, musieli przezwyciężyć passę trzech porażek z rzędu. I udało im się to w meczu wyjazdowym (przeciwko Arce). Zawodnicy Zagłębia już nie raz udowodnili, że są grupą ambitnych ludzi. Ta seria złych wyników uderza także w nich. Jak sami zapowiadają: "Jedziemy po zwycięstwo, po przełamanie". Możemy mieć zatem pewność, że każdy da z siebie tyle, ile będzie w stanie dać tego dnia. Czy to wystarczy na piątkowego rywala - nie wiadomo. Ale bez tego to nawet nie ma po co jechać do Niecieczy. Zagrać tak, jak jesienią  Jesienne spotkanie na Stadionie Zagłębia. 3. kolejka LOTTO Ekstraklasy. Zagłębie Lubin pewnie pokonuje gości w meczu na szczycie 2:0 po golach Krzysztofa Janusa na początku meczu i cudownym trafieniu Filipa Starzyńskiego tuż przed przerwą. Skrót tego spotkania można obejrzeć poniżej:

Źródło: Ekstraklasa.tv

To spotkanie również zapadło w pamięci zawodnikom Bruk-Betu. W wywiadzie dla oficjalnej strony Termaliki David Guba wypowiada się następująco: "W tym spotkaniu wprawdzie przegraliśmy, ale zagraliśmy dobry mecz. Rywale postawili wysokie wymagania. Sporo musieliśmy się nabiegać. Pamiętam szczególnie grę i ładną bramkę Filipa Starzyńskiego. Osobiście tego meczu nie wspominam miło również z innego powodu. Odniosłem kontuzję, która wyeliminowała mnie na kilka tygodni. Zagłębie jest teraz w podobnej sytuacji do naszej, jeszcze przed kilkoma kolejkami. Przegrało trzeci raz z rzędu. Oby w piątek się nie przełamali. Nie zamierzamy ułatwiać im zadania. Jesteśmy podbudowani ostatnim wynikami i mocno zmotywowani, aby było jeszcze lepiej." Swoje dodaje także Bartłomiej Babiarz w wywiadzie dla klubowej telewizji Bruk-Betu: "Zagłębie to jest naprawdę dobra drużyna, która w tym roku grała w europejskich pucharach. Ma wielu dobrych zawodników. Jest to drużyna, która teraz jest w małym kryzysie, który ostatnio nas dopadł, ale szczerze wierzę, że po spotkaniu z nami dalej w nim będą. My głównie skupiamy się na defensywie bo to nasza mocna strona. Wiemy, że swoje sytuacje stworzymy." O trzech takich, co byli w Zagłębiu Nie mogło zabraknąć wzmianki o osobach łączących oba kluby. Zacząć trzeba oczywiście od trenera Czesława Michniewicza. Chyba wszyscy kibice Zagłębia pamiętają tego szkoleniowca (nie licząc tych absolutnie najmłodszych) z jego pracy w Lubinie. To właśnie pod wodzą Michniewicza "Miedziowi" świętowali swój drugi i jak na razie ostatni tytuł Mistrza Polski w 2007 roku. Teraz ten sympatyczny szkoleniowiec pracuje w Niecieczy i trzeba przyznać, że wyniki jakie tam osiąga budzą respekt. Wojciech Kędziora również ma dość ciekawą przeszłość w Lubinie. W Zagłębiu zagrał łącznie 46 spotkań, w których zdobył 10 bramek i zanotował 4 asysty. Swego czasu stanowił o sile ataku lubińskiego zespołu wraz z Ilianem Micanskim i wiecznie młodym Mouhamadou Traoré. Trzecią osobą łączącą oba kluby jest Kornel Osyra. To właśnie w Lubinie stawiał swoje pierwsze kroki w futbolowym świecie. W Zagłębiu jednak nie zaistniał ze względu na konflikt z jednym z trenerów. Postanowił odejść z Lubina i inaczej pokierować swoją karierą. Jak widać, obrana przez niego droga okazała się skuteczna i Kornel gra z powodzeniem w Ekstraklasie. Absencje W piątkowym meczu obie drużyny będą musiały poradzić sobie bez czołowych zawodników. Piotr Stokowiec jednak już się chyba przyzwyczaił, że Filip Starzyński częściej przebywa w gabinecie lekarskim niż na boisku treningowym i trzeba radzić sobie bez niego. Trudniejsze zadanie wydaje się mieć Czesław Michniewicz. Przed meczem z Cracovią kontuzji doznał najlepszy strzelec Bruk-Betu Vladislavs Gutkovskis. W meczu z "Pasami" ta absencja nie była widoczna, bo godnie zastąpił go Patrik Misak, który zdobył dwa gole. Nie wiadomo jednak jak tym razem przednią formację zestawi trener gospodarzy. Jeżeli już mowa o absencjach, to trzeba zauważyć, że kilku "Miedziowych" musi uważać. Po 3 żółte kartki w tym sezonie zgromadzili Cotra, Nespor, Papadopulos i Janoszka. Żółta kartka dla któregokolwiek z nich będzie go eliminowała ze spotkania w Szczecinie. Na kogo uważać?  No właśnie. Na kogo? Szczerze mówiąc, gwiazdą Bruk-Betu jest ich cała formacja obronna. Zaczynając od bardzo solidnych defensywnych pomocników (Babiarz - Jovanovic), na obrońcach kończąc. Dobre noty zbiera Guilherme czy Putivtsev. Groźny przy stałych fragmentach gry jest wspomniany wcześniej Osyra, a Fryc swoimi dalekimi wyrzutami z autu potrafi stworzyć niejedną okazję pod bramką rywala. Największym atutem gospodarzy wydaje się być zespół. Nie ma tam podziału na lepszych i gorszych zawodników. Tam każdy wie co ma robić i jeżeli wszyscy tryby działają bez zarzutu, to wtedy maszyna staje się niebezpieczna dla każdego rywala. Nie ukrywam, że obawiam się tego spotkania. Rozum podpowiada, że kolejny raz możemy nie zagrać wielkiego meczu. Ale w naszej sytuacji to chyba nie jest najważniejsze. Najważniejsze w chwili obecnej są punkty i to najlepiej trzy punkty. Miejmy zatem nadzieję, że ten piątkowy wieczór to będzie dla kibiców Zagłębia idealne wejście w weekend. INFO: Osoby, które nie zdążyły się zapisać na wyjazd do Niecieczy, będą mogły zrobić to pod stadionem.
źródło:

KONKURS TYPERA

mkszaglebie.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z MKSZaglebie.pl. Wygrywaj nagrody!

DODAJ KOMENTARZ (NIEZALOGOWANY)

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!
 

KOMENTARZE (0)